Przyszła zima :)To w zasadzie u nas pierwszy śnieg. Nie mam nic
przeciwko, bo jest ładnie, lekki mrozik ok -4.Wiem,że niektórzy
psioczą... bo chlapa, bo odśnieżanie,bo skrobanie auta itd :))To
wszystko prawda,ale kiedyś przyjdzie wiosna :) Ptaszki też nie lubią
zimy, zwłaszcza śnieżnej i mrożnej. Trudno im wtedy znależć coś do
jedzenia. Żeby nie burczało im w brzuszkach i żeby doczekały wiosny,
musimy je dokarmiać. No i oczywiście to robimy.Myślę,że z przyjemnością,
bo kto nie lubi kosów, sikorek, sójek,wróbelków i innych elemelków:)) ?
W tym roku nie mam karmnika, bo stary rozpadł się ze starości, a
nowego nie kupiłam, nie zrobiłam, bo myślałam,że w tym roku zimy nie
będzie..... hhihhi. A tak na poważnie, to najpierw chciałam sama robić,
ale mi się odechciało, potem miałam kupić,ale z głowy wyleciało. Nie ma
to nie ma, inaczej tez można sobie poradzić, co niniejszym pokazuję :))) Stołówka przygotowana. Czekam na ptaszki:) A jak się czują Wasze ptaszorki?











Te ptaszki przyleciały z internetu,