Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzyby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzyby. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 września 2014



 Dzisiejszy poranek przywitał nas przepiękną pogodą. Jeszcze przed śniadaniem wyszłam do ogrodu na mały spacerek.....tak dla rozruszania starych  kości :)). Usiadłam pod moją ulubioną brzózką. Popijając kawkę, delektowałam się  ciszą, zapachem rosy...kocham takie chwile. Obserwowałam kota, który wygrzewał się na słońcu, kosa który spacerował między sosnowymi szyszkami. W końcu mój wzrok przykuł żółtawy punkt obok altany pod sosną. Co to jest, czyżby pokazały się  maślaczki? Tak! Oczom ukazało się poletko grzybów.  Jeden obok drugiego, mnóstwo:). No tak....pomyślałam, pewnie połowa  robaczywa..... Jak się pózniej okazało, wszystkie były zdrowe, co rzadko się tu zdarza. Pozbierałam je, ale zanim trafiły na patelnię, zafundowałam im  foto-sesję....inaczej być nie mogło:) Żeby grzybkom smutno nie było, przyniosłam im bukiet, który dostałam na rocznicę ślubu. Piękną jarzębinę jakiś czas temu przywiozłam z Loryńca o mojej kuzynki. To resztki po wykonaniu wieńca dożynkowego. Jej już nie były potrzebne, a ja ucieszyłam się,  jak gwizdek:)
Maślaczki  uwiecznione na zdjęciu obok fotela bujanego, to wcześniejszy zbiór, z przed tygodnia.
 D..z...i..ę..k..u..j..ę   za wszystkie komentarze pod poprzednim wpisem ! To naprawdę bardzo miłe, tym bardziej, że ja niezbyt regularnie pojawiam się u Was....:(



 












niedziela, 21 października 2012

Lesnych klimatów ciąg dalszy:)

Wczoraj nieżle się napracowałam. Powiem z czystym sumieniem, ze potrzebowałam czegoś takiego.Takiej męskiej roboty:)))  Czasem lubię tak popracować. A co robiłam? Ułożyłam  po wiatą 2 metry drewna, które rano przyjechało  z lasu. Pogoda była piękna, więc czym prędzej zabrałam się za robotę.Drzewo leżało na podjeżdzie, więc trzeba było je  poprzewozić taczką na tyły domu i ładnie poukładać. Niedługo, gdy zima do drzwi zapuka, miło będzie posiedzieć przy kominku....
 Po godzinie pracy zrobiłam sobie przerwę na herbatkę, jakąś owocową. Miałam apetyt na coś słodkiego, a tu nic! żadnych ciastek, batonów:( Wiecie co zrobiłam ? Suche wafle posmarowałam miodem akacjowym, jeszcze z zeszłorocznych zapasów. Nie był to genialny pomysł....słodkie i tyle:)))Akacjowy miód raczej jest mdły w smaku, ale jak mówi przysłowie "lepszy rydz jak nic" :)))



By pozostać w leśnych klimatach, i nie zasłodzić Was średnią miodowo-waflowa przekąską pokażę dużo ładniejsze i smaczniejsze ciastka :)
Ciastka -grzybki robiłam pierwszy raz, przepis zaczerpnęłam z http://www.mojewypieki.com/przepis/grzybki







 




Niedziela dobiega końca, przed nami nowy tydzień. 
Życzę dużo dobrego na nadchodzące dni:))

poniedziałek, 15 października 2012

Grzybobranie



W piątek wybraliśmy się na grzyby. Nie za bardzo wierzyłam,że coś oprócz szyszek :) przywieziemy do domu.Już myślałam, że maślaczki zebrane w ogrodzie tu pod starą sosną będą jedynymi, które trafiły na nasz stół. Dzień już od świtu zachęcał do aktywnego spędzenia czasu.Pogoda piękna, dużo słońca w sam raz na grzybobranie.Pojechaliśmy niedaleko, jakieś 20 km od domu. Zaparkowaliśmy auto na podwórku znajomych, którzy mieszkają prawie w lesie!!!

                             Za starym  budynkiem gospodarczym czekał na nas piękny las.

               
             
                                                  po drodze minęliśmy bystry strumyk :)



                                               i  kozę, która spojrzała na nas kątem oka:))






                                                  W tym bajorku był mały breakdance   :)))) 








 Ten niebieski "grzyb" za drzewami to borowik:))). Bynajmniej nie żaden  trujak:)))


Z wielka przyjemnością chodziliśmy po lesie. .Uzbieraliśmy wiaderko podgrzybków i jednego kożlaka. Grzybki po przebraniu i oczyszczeniu trafiły do suszenia. Pierwszą potrawą, do ktorej trafią będą pierogi na Wigilię.
             
                                             tu nasze grzybki już wysuszone










 Gdyby ktoś zastanawiał się, co robi tam pomarańcza, to powiem,że to dyńka, taka tekstylna :))))


 
  
Dostałam wyróżnienie od Basi z   http://florysztuka.blogspot.com/.
za które bardzo dziękuję.Powinnam w tym miejscu wytypować kolejne blogi, które zasługują wg. mnie  na wyróżnienie. Tu powstaje problem, ponieważ wiele blogów, które odwiedzam,sa niesamowite wręcz i trudno mi się zdecydować. Niektóre osoby nie życzą sobie wyróżnień......no cóż ............, Jeszcze raz dziękuję Basiu!!    Wszystkich zachęcam do odwiedzin w/w bloga:)))


Dziękuję za wszystkie komentarze.
 Dziękuję,że do mnie zaglądacie i za to ,że wracacie:)))
Gorąco pozdrawiam:)

piątek, 6 lipca 2012

do ogrodu na grzyby

Zgodnie z obietnicą pokazuję dziś, co wyrosło w moim ogrodzie. Pod starą sosną kilka dni temu pokazały się małe rudawe łebki, niewiele większe od wiśni....


                                                  błyszczące w porannym słońcu


Nie pierwszy raz wyrosły grzybki  na moim trawniku. Cieszą za każdym razem, tak jakbym pierwszy raz widziała grzyby. Nie są to borowiki, tylko pospolite maślaczki, ale są moje, osobiste, własne jedyne hahaha, na mojej ziemi wyrosły !


   Następnego dnia po południu wyglądały tak



                                                    "urosły jak grzyby po deszczu"  :)

            
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...