Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Veronica Rossi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Veronica Rossi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 listopada 2013

Kto, jak nie ja? - Katarzyna Kołczewska

Annę poznajemy chyba w najgorszym momencie jej życia. Wysłana na przymusowy urlop do wielu miesięcy pogrąża się w autodestrukcji. Pije, nadużywa leków, prawie nie wychodzi z domu, z nikim nie rozmawia. Zamknięta w swoim świecie wmawia sobie, że takie życie jej odpowiada, że to jest to, co jej się należy.Zbywa przyjaciół, zbywa rodzinę, nic dla niej nie ma znaczenia. I w takim momencie, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, jej życie wywraca się do góry nogami. W wypadku samochodowym ginie jej siostrzenica wraz z mężem. Ich trzyletnia córeczka wychodzi z tego bez szwanku.Siostra Anny na wieść o wypadku dostaje zawału. Nie pozostaje nikt, kto mógłby się zająć małą Olą. Tak więc Anna zostaje postawiona w sytuacji bez wyjścia.  Ola trafia do osoby, która nie dość,że nie lubi dzieci, nie ma pojęcia o ich wychowywaniu, to w dodatku nie potrafi zadbać sama o siebie. I tak zaczyna się codzienna walka o zachowanie zdrowych zmysłów Anny. Ola chce do mamy. Ma kilka ataków histerii dziennie. sika gdzie popadnie i wciąż bez ustanku pyta o mamę. Jednak mijają kolejne dni walki, kolejne dni mordęgi, Anna odlicza dni do momentu, kiedy odwiezie dziecko do jej babci. Kiedy już się to staje, okazuje się, że chyba nie to było jej pragnieniem. Koniec końców staje na tym, że Anna walczy jak lwica, by wyciągnąć Olę z domu dziecka i stać się jej prawną opiekunką.  Jak Ola tam trafiła i jak potoczą się ich losy, o tym musicie przeczytać już sami.

O czym jest ta książka? O zmaganiu się z samym sobą. O trudnych wyborach. O walce,jakiej może się podjąć człowiek, gdy na czymś mu ogromnie zależy. O przyjaźni. O miłości, z której nieraz nie zdajemy sobie sprawy. O codziennym zmaganiu się ze swoimi demonami. O wybaczeniu i zrozumieniu. O życiu.
Powieść jest świetnie napisana. Wciąga nas w świat Anny całkowicie. Nie wiem ile razy byłam na nią wściekła. Nie wiem ile razy było mi jej żal, ile jej kibicowałam,i ile ją wyzywałam.  ale chyba żadna postać w książce mnie tak nie denerwowała jak siostra Anny,Magda. Histeryczka myśląca tylko o sobie i dołująca całą rodzinę.
Szczera, autentyczna, życiowa historia. Bez upiększeń, bez udziwnień. Wzrusza, wkurza, dołuje, otwiera oczy.

Polacy nie gęsi...


Udało mi się również przeczytać o dalszych losach Arii i Perry'ego. Tym razem prawie przez całą książkę bohaterowie są rozdzieleni. Aria wraz z Roarem wybiera się na poszukiwanie Wielkiego Błękitu, czyli tajemniczego miejsca ponoć wolnego od burz eterowych. Perry natomiast musi pozostać ze swoim plemieniem, które potrzebuje przywódcy silnego, mądrego a przede wszystkim obecnego.
Druga część trzyma poziom pierwszej części, chociaż na początku się wystraszyłam, bo zrobiło się zbyt miłośnie i cukierkowo. Na szczęście tylko na początku, dalej akcja mknie swoim torem, znowu wyruszamy w podróż po eterowym świecie. Przygód jakby trochę mniej, ale nadal fajnie się czytało.

Czytam fantastykę




"Przez bezmiar nocy"- Veronica Rossi
Wydawca: Otwarte
Data wydania: 2013
ISBN: 9788375151145
Liczba stron: 352

wtorek, 5 listopada 2013

"Przez burze ognia"- Veronica Rossi

Autor:Veronica Rossi
Wydawnictwo:Otwarte , Styczeń 2012
ISBN:978-83-7515-254-8
Liczba stron:368
Wymiary:140 x 205 mm
Redaktor:Eliza Kasprzak-Kozikowska
Tłumaczenie:Joanna Dziubińska
 
  Coś mnie ostatnio wzięło na fantastykę:) Chyba w październiku przesadziłam z kryminałami.

Świat przedstawiony w książce jest bardzo różnorodny. Z jednej strony mamy świat Arii, czyli odseparowane od środowiska ogromne kopuły, które chronią ludność przed burzami eterycznymi i chorobami. Z drugiej strony jest świat Perry'ego, w którym na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo, ludzie żyją w plemionach, zdani na łaskę natury i zdolności wodza do zdobywania pożywienia.W tym świecie istnieją także ludzie obdarzeni dodatkowymi zmysłami: sokolim wzrokiem, niebywałym słuchem czy węchem. 
W świecie Arii życie toczy się właściwie na niby. Dzięki wizjerom ludzie żyją w wirtualnej rzeczywistości, nie znają bólu, strachu czy fizycznego kontaktu. Siedząc w szarym pokoju można się znaleźć na tropikalnej wyspie, w muzeum czy operze. Wizjer czyli zakładka na oko, umożliwiająca kontakt ze wszystkimi, jest jakby częścią ich ciała. Bez niego są bezradni. Wychowani w przeświadczeniu, że na zewnątrz czeka ich tylko śmierć, nazywają świat poza kopuła Umieralnią.
W wyniku pewnego wydarzenia świat Arii i Perry'ego stanie się wspólnym światem, w którym każde z nich będzie dążyło do swojego celu. Aria zrobi wszystko, by odnaleźć matkę a Perry nie ustanie, póki nie odnajdzie bratanka. I jak można się domyślić,ich wspólna podróż obfitować będzie w niebezpieczne przygody a zakończy się wielkim uczuciem.

Muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczona. Książka bardzo mnie wciągnęła a świat wykreowany przez autorkę jest tak bogaty i złożony, że nie można się oderwać. Występuje tu kilka fajnych postaci drugoplanowych, a postacią negatywną staje się ktoś, po kim bym się tego nie spodziewała. Wątek miłosny nie jest wątkiem przewodnim, z czego się bardzo cieszę, bo wtedy książka stałaby się zbyt mdła jak dla mnie.
Ciekawa fabuła, nietuzinkowe postaci, przystępny język, dynamiczna akcja, plastyczne opisy światów, wszystko to sprawia, że książka jest bardzo miłym przerywnikiem w naszej coraz zimniejszej rzeczywistości.

Czytam fantastykę