Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2019

Cuda wianki

Takie rzeczy będą w sklepiku Dom pod Bocianem, tylko to jeszcze troszkę potrwa 

Zima

Pamiętam pierwszą zimę na wsi i rozmowy z Joanną, że już nie mogę doczekać się wiosny.  Teraz jest inaczej. W dalszym ciągu lubię wiosnę, ale już jej nie ponaglam, nie wyglądam z utęsknieniem. 

Kamerdyner

Długo na ten film czekałam, być może za długo. "Kamerdyner" Filipa Bajona  zdobył w Gdyni cztery Złote Lwy: za najlepszy film, główną  rolę męską, muzykę i charakteryzację.  Film jest długi, trwa 2,5 godziny i ukazuje losy  trzech narodowości zamieszkujących dawne polsko-niemieckie pogranicze, na północnych Kaszubach,  w okresie od 1900 do 1945 roku.

Komentarze

Doszłam do wniosku, że odblokuję komentarze anonimowe, jednak w dalszym ciągu będziemy je moderować.  Wydaje mi się, że już uporałam się z przykrymi komentarzami, dlatego taka decyzja. A może tylko mi się tak wydaje? Czas pokaże.  Nic innego nie przychodzi mi do głowy więc może parę starych zdjęć.  Bałagan  jak to w kuchni w której przygotowuję posiłki. Zdjęcia też niespecjalne, ale co tam :-)  

O szczęściu w słowach kilku

Jak co rano, po nakarmieniu kotów, spacerze z psem, pije nieśpiesznie w ulubionym kubku z Bolesławca czarną kawę, i przeglądam zaprzyjaźnione blogi. Wpis u Gorzkiej Jagody był dla mnie zbawienny. I kiedy czytałam o jej planach sadzenia drzew, przypomniało mi się niedzielne spotkanie w naszym miasteczku.

A życie toczy się dalej

Robiłam ją dwa lata temu, robiłam  w zeszłym roku, myślę, że i w tym, jeśli tylko obrodzą gruszki. Gruszka w syropie waniliowym smakuje wybornie w szczególności w zimowe wieczory. Tak po prostu ze słoika :-).

Wspomnienia

Obiecałam sobie, że nie będę śledziła tego wszystkiego, co wydarzyło się po tragedii w Gdańsku. Wczoraj pękłam i skutek był natychmiastowy - pół nocy nie przespałam. Nie chcę o tym pisać, bo czas się wyciszyć.

O klubie dżentelmenów

Kiedy przyszedł czas zabierania mebli z Galeryjki, bardzo się martwiłam.  - I co my zrobimy z tyloma kanapami- pytałam Wojtka, jak my  to wszystko pomieścimy? Ten stan trwał troszkę. 

Św Rita dla Owsiaka

Właściwie to zrobiłam Św Ritę  z myślą o   sklepiku "Dom pod Bocianem, który się tworzy w wolnych chwilach Wojtka. Dzisiaj rano mnie oświeciło. Jeszcze w zeszłym roku   obiecałam sobie, że jedną Ritę- patronkę spraw beznadziejnych  przekażę na licytację WOŚP, która odbywa się w Miejskim Ośrodku Kultury.  Wojtek rano jechał do miasta. W pośpiechu zrobiłam zdjęcie. Niech jedzie, może komuś pomoże.  

Księgarnia z marzeniami

Zima to czas wewnętrzny, to czas w którym nie chce się wychodzi z domu. W końcu to czas na książkę i film. Lubię te popołudnia, kiedy kładziemy się na kanapach i wspólnie coś oglądamy. 

Każdy początek, to tylko ciąg dalszy

Miałam zrobić zdjęcie zeszytu, który jest dla mnie ważny, ale jak widzicie, Mimi zapragnęła położyć się i wygrzać w słoneczku.  W grudniu, w  prezencie urodzinowym od Joanny dostałam pióro z długopisem, i wtedy pomyślałam sobie, że przyszedł ten odpowiedni czas na codzienne zapisywanie tego za co jestem wdzięczna. Na początku nawet chciałam kupić sobie odpowiedni kalendarz, ale kiedy zobaczyłam cenę pomyślałam, że wiosną wolę kupić drzewa do posadzenia.