browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę.

Arcyksiążęcy Browar Zamkowy

do albumu zdjęć

Arcyksiążęcy Browar Zamkowy

Na ten dzień Erynia zaplanowała odwiedzenie Arcyksiążęcego Browaru Zamkowego, a trzeba to było zrobić z wyprzedzeniem – rezerwując termin, ponieważ jest to zakład produkcyjny, produkujący piwo stale i nieprzerwanie, w tym samym miejscu od 1846 r. Zwiedzać Browar można – jedynie z przewodnikiem – jedynie dwa razy dziennie tylko w soboty i niedziele (w tygodniu ponoć jedynie w grupach zorganizowanych, ale tego nie sprawdziliśmy). O 12:00 stawiliśmy się więc przed bramą Browaru i po opłaceniu biletów wstępu mogliśmy się już oddać pod władanie przewodnika. I znowu trafiliśmy na przewodnika wyśmienicie prowadzącego nas przez historię, technologięzabudowania Browaru. A trzeba przyznać, że każda z tych dziedzin była bardzo ciekawa i bardzo bogata. W. rozpoczął zwiedzanie od zadania przewodnikowi nurtującego go od wczoraj pytania:
„Czy browar został wybudowany na terenie zamku, na podzamczu, czy na wzgórzu zamkowym?”
I dostał pełną odpowiedź:
„We wszystkich tych miejscach. Rozpoczęło się na terenie pozamkowym, a później to już poszło, zburzono nawet cztery domy by można było rozbudować browar.”
makieta poziomów browaru

makieta poziomów browaru


W efekcie zabudowania Browaru są wielopiętrowe – dawniej cały proces odbywał się z użyciem sił grawitacji – i rozbudowane powierzchniowo – obecnie już grawitacja nie jest główną siłą napędową. Dawniejsza technologia prowadziła proces od obecnego poddasza, gdzie przygotowywano słód (obecnie jest kupowany od wyspecjalizowanych firm), z którego, po zmieszaniu z wodą (dawniej z rzeki Olzy, obecnie ze specjalnego ujęcia) piętro niżej tworzono zacier, który po gotowaniu – z dodatkiem chmielu – poddawany był procesowi filtracji i był (również grawitacyjnie) przelewany do kadzi fermentacyjnych. A Browar jako jeden z niewielu stosuje tradycyjną metodę dolnej fermentacji w otwartych kadziach (która wymaga temperatury obniżonej poniżej 10°C). Tam nas nie wpuszczono byśmy nie nanieśli zanieczyszczeń mogących zmienić proces i zmienić produkowane piwo w odpad wymagający utylizacji (co jest kosztowne). Po fermentacji piwo jest kierowane do zbiorników (jednego ze 120), w których leżakuje i dojrzewa w temperaturach dosyć niskich (chłodno tam było!), by po filtracji zostać przelanym do butelek i po pasteryzacji trafić do sprzedaży.
Tak wygląda to w szybkim opisie, a oprowadzanie trwało prawie dwie godziny i przewodnik potrafił okrasić pokaz informacjami szczegółowymi, ciekawymi i podanymi z pasją.
Mogliśmy więc:
  • obejrzeć więźbę dachową zbudowaną bez użycia gwoździ;
  • dla odmiany również belkę stalową łączoną wyłącznie nitami – spawania jeszcze nie znano;
  • poznać część historii przemian własnościowych okolicznych browarów;
  • usłyszeć o różnicach w zacierze z jęczmienia i pszenicy;
  • dowiedzieć się:
    • dlaczego tanie piwa są tanie i dlaczego lepiej lepiej wybierać te może trochę droższe, a nie produkowane na bazie syropu fruktozowo-glukozowego (lub glukozowo-fruktozowego);
    • dlaczego nie tyje się od piwa (tylko z powodu jego picia);
    • że najtrudniej jest wyprodukować piwo… bezalkoholowe – i jakie są metody jego produkcji;
    • że gdy Browar brał wodę z rzeki Olzy to piwo było wzbogacone w odpady z Huty Trzynieckiej (zrzucała wodę przemysłową do rzeki);
    • w jakich butelkach powinno być przechowywane piwo i dlaczego wielkie firmy mimo to sprzedają piwo w butelkach ze szkła zielonego;
A część historyczna uzupełniona została o informację o tym, że w Cieszynie „wielki browar z…”, gdy zlikwidował jedną ze swych filii i nie potrafił w związku z tym produkować jednego z typów piw, to etykietował swoimi nalepkami produkowane w Cieszynie piwo.
Oczywiście przewodnik nie podawał informacji będących tajemnicą produkcji, ale potrafił podpowiedzieć co należy sprawdzać przed wypiciem piwa – w składzie piwa nie powinno być nic poza: wodą, słodem, chmielem i w większości piw – alkoholem.
Jedną największych ciekawostek była informacja o zawartości alkoholu w piwach, a w szczególności o pewnym zakładzie dwóch producentów piw, który zaowocował rekordem w zawartości alkoholu w piwie – 67,5% – i jak to osiągnięto.
piwa po zwiedzaniu

piwa po zwiedzaniu

Po zakończeniu oprowadzania każdy uczestnik zwiedzania dostał do spróbowania po 300 ml piwa (Pilzner) , a ci wybrani (którzy zapłacili za zwiedzanie z degustacją) dostali dodatkowo cztery próbki piw (po 100 ml). {Opis piw z degustacji}
poprzedni
następny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.