browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę.

Cieszyn, trochę dłużej

do albumu zdjęć

Spacer po Cieszynie

Majówka okazała się świetnym pomysłem na dooglądanie Cieszyna, po wcześniejszej, dosyć krótkiej, w nim wizycie. Niestety na ten świetny pomysł wpadło wiele osób, tym bardziej że w ten weekend odbywał się w Cieszynie festiwal Kino na granicy, w którym nie tylko można się zapoznać ze sztuką filmową, (a od roku 2018 również literacką) zarówno polską jak i czeską, ale również spotkać znanych filmowców i aktorów z obu stron granicy. Świadomie, acz z bólem serca odpuściliśmy zakup wejściówki wiedząc, że jak wejdziemy do kina, to długo z niego nie wyjdziemy, a tym razem przyjechaliśmy przecież obejrzeć te części Cieszyna, których jeszcze nie widzieliśmy. A było ich trochę.
do albumu zdjęć

Wzgórze zamkowe


Pierwszym z nich było Wzgórze Zamkowe, więc zaparkowaliśmy w jego pobliżu, na jedynym wolnym miejscu parkingowym, które właśnie się zwolniło przed W. (fuksiarz!) i stamtąd rozpoczęliśmy eksplorację. Nazwa sugerowała jakiś zamek. I był, i to nawet piastowski, wzniesiony na miejscu grodu słowiańskiego z przełomu IX i X wieku. Przez parę wieków miał się dobrze, ale wykończyła go wojna trzydziestoletnia, a konkretnie okupujący go Szwedzi (których zamkowe łupy są obecnie ozdobami szwedzkich muzeów), oraz Habsburgowie, podczas kilkutygodniowego oblężenia. Następnie ruiny poszły do rozbiórki. Z pozostałości piastowskich na Górze obejrzeć można Rotundę św. Mikołaja, którą rozpozna każdy, kto miał do czynienia z banknotem o nominale 20 zł, oraz Wieżę Piastowską, na którą po zakupie biletu można wejść i podziwiać na pierwszym planie Olzę oraz zabudowania obu (obecnych) Cieszynów, na dalszym zaś panoramę Beskidu Śląskiego i Morawsko-Śląskiego. Jest jeszcze zadaszona pozostałość wieży ostatniej obrony, z której można pooglądać majdan dawnego zamku, a spacerując po samym majdanie można było posłuchać muzyka grającego na „desce” – bardzo ciekawym instrumencie znanym jako Chapman stick.
Natura próżni nie znosi, więc pusty plac budowlany również nie. Na miejscu zabudowań dawnego zamku stanął Pałac Myśliwski, którego część jest obecnie siedzibą Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia, a również w 1846 r. wzniesiono Arcyksiążęcy Browar Zamkowy – na polecenie (rzecz jasna) arcyksięcia Karola Ludwika Habsburga i jest to najdłużej działający browar w Polsce.
Przy bramie, po zewnętrznej stronie pozostałości murów postawiono przeszklone pudełko z kolumnami, które zajmuje prężnie działająca, samorządowa instytucja kultury Zamek Cieszyn – prowadzona przez władze Cieszyna i województwa śląskiego. Schodząc ze Wzgórza, praktycznie na początku ulicy Głębokiej, zoczyliśmy i wstąpiliśmy na chwilę do sklepiku z ukraińską żywnością. Odnotowaliśmy rzeczy warte uwagi i zapamiętaliśmy, by tu wrócić i zrobić zakupy w drodze powrotnej.
do albumu zdjęć

Wina w Cieszynie


Dalej droga wiodła nas w kierunku teatru Teatru im. A. Mickiewicza, ale nim do niego dotarliśmy, wciągnął nas w swe objęcia (no dobrze – w atmosferę) Wine Spot – miejsce, w którym można spróbować, kupić lub spożyć wino z całego świata, jak również porozmawiać o winie oraz winiarzach z przesympatyczną właścicielką.
Tak upłynęła jakaś godzinka…
Albo więcej…
Ale kto by się przejmował takimi drobiazgami.
A Teatru i tak nie dało się obejrzeć od wewnątrz – „w okresie Festiwalu nie można” (a po Festiwalu?).
Za to przy rynku nie omieszkaliśmy dorwać się do Cieszyńskich Kanapek Śledziowych – tym razem były (może to kwestia Festiwalu i liczby gości).
Po tej drobnej przekąsce ruszyliśmy na zwiedzanie Muzeum Śląska Cieszyńskiego…
poprzedni
następny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.