Rok z lekiem Kesimpta
A za miesiąc 11 lat, od tego bardzo zimnego kwietniowego dnia, kiedy to rozpoczęłam leczenie :) Tak wspominam, bo patrząc na moją obecność (nieobecność) tutaj... za miesiąc się nie pojawię ;)
A za miesiąc 11 lat, od tego bardzo zimnego kwietniowego dnia, kiedy to rozpoczęłam leczenie :) Tak wspominam, bo patrząc na moją obecność (nieobecność) tutaj... za miesiąc się nie pojawię ;)
A chciałam napisać, z przyzwyczajenia, licząc, 62 :) Nowy lek to kesimpta, niewiele o skutkach ubocznych i ponownym noclegu w szpitalu, poniżej ;)
Doba jest wystarczająco długa ... i dzień i noc, wszystko ma jakby odpowiednią porcję czasu... Końca dłuższego dnia chyba bym nie doczekała ;)
Dłuższa noc...jak dla mnie zdecydowanie nie... i to nie przez doskwierającą wielu chorym na SM bezsenność :)
Jednak miesięcy bez leczenia przybywa ;) ja nie dążę do szybkiego zakończenia, świat wokół też nie :)
Ciąża przy stwardnieniu rozsianym. Ciążą rok po roku... nie tylko przy SM ;)
Cały miesiąc zlał mi się z poprzednim, ale ostatnie dwa tygodnie były, relaksujące ;) Przez ponad tydzień była u nas moja mama z siostrą (o cioci wspominałam, choć nie wiem gdzie i przy jakiej okazji ;) ale z pewnością takiej związanej z naszą wspólną chorobą).
Dziś będzie o depresji, lęku, zmęczeniu, zaburzeniach afektywnych, stresie w przebiegu stwardnienia rozsianego.
Przypomnienie na początek, bo czasem sama zapominam ;) 93 miesiące od diagnozy.
Chociaż, że mam SM z 99% pewnością, wiedziałam już 8 lat temu.
Zapraszam na comiesięczne podsumowanie z całą masą dygresji
Dziś o witaminach co ich tak dużo brałam i się mi wydaje, że dzięki nim się tak dobrze czułam przed zajściem w ciążę, o rozstępie mięśni prostych brzucha i o emocjach.
...i 7 miesięcy w towarzystwie (w praktyce 6, bo siódmy to ja dopiero zaczęłam ;) )