Terminy warsztatów Paverpol

Warsztaty - Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzianina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzianina. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 maja 2020

Już nie recykling

ale wyrabianie resztek.
Dosłownie kilka kawałków zostało po dawnym tkaniu,  włóczka bardzo gruba.
Wystarczyło na zrobienie 4 podkładek pod kubki.
Tym sposobem nie zalega w szafie, i jakiś czas posłuży tym co lubią kawę ;)




Aby nadać trochę koloru kolorowego do posta, dorzucę mój bukiet bzu.





środa, 13 maja 2020

Recykling

To jest to, co lubię.
Tym razem zabrałam się za zapasy włóczek, uzyskanych po spruciu swetrów itd.
Zapasy były spore, mimo to i tak teraz okazało się, że mam jeszcze w innym miejscu.
Postanowiłam robić kwadraty, po kolei jak leci, nie bardzo patrząc na kolory.
Zwracałam tylko uwagę na grubość,  ale i tak niektóre kwadraty wyszły trochę mniejsze.
Zajęło mi to dużo wieczorów,  na szczęście szydełkować można oglądając filmy.
Po skończeniu kwadratów,  ułożyłam i połączyłam je w całość.
Wyszedł taki oto kocyk, a w zasadzie koc.




Teraz się zastanawiam czy on mi gdziekolwiek pasuje 😂
Jakby co schowam na zimowe wieczory.




poniedziałek, 28 stycznia 2019

Pola ma już

wszystko.
Czyli bieliznę ( może robić też za strój na lato ;) ), skarpetki, czapkę, sweter, buty, plecaczek i to co ma mieć w plecaku, też ma ...



Teraz czekam na jako taką pogodę, aby zrobić jej sesję zdjęciową. A za oknem jest co jest ... czyli na razie się nie da.
Chyba, że wymyślę coś we wnętrzu. Nie jest to łatwe, bo ciemno nawet za dnia. A przy sztucznym świetle foty wychodzą delikatnie mówiąc - średnio.
Pozdrówki i trzymajcie kciuki za słoneczko :)


wtorek, 3 kwietnia 2018

Czy mnie ...

jeszcze pamiętasz 
dowód na to mi daj ...
Takie pytanie powinna zadać Gabrysia. Tylko komu? 
Czy ktoś z Was pamięta, że kiedyś ... dawno temu, bo w lipcu 2017 pokazywałam tutaj główkę Gabrysi?
Gabrysia to kolejna moja lalka artystyczna z runa. Miała wtedy powstać ... ale w sierpniu była nawałnica, a potem jakoś nie mogłam się zabrać. 
Jak się zabrałam to powstała jako taka, ale bardzo długo nie została ubrana, aż do wczoraj. Tak drugi dzień świąt, był tym dniem gdy skończyłam ubierać Gabrysię. 

Oto ona :)

Mamo, mamo ... mogę zabrać do cioci to czarodziejskie szkło? Mogę? Dostałam je od taty i jeszcze się nim nie pobawiłam, mogę?



Ależ Gabrysiu ... po co? Przecież tam gdzie się wybieramy nie będziesz się nim bawić. Przecież wiesz. Zabierz Melanię i jedziemy.
Mamo, Melanię to ja i tak zabiorę, przecież nie może zostać sama.


Mamo, proszę ... pójdę do ogrodu, tam będę się bawiła tym szkiełkiem
Nie, Gabrysiu ... no chodź idziemy.


Kochanie, co ty tam masz? 
Ja? Nic, nic takiego ciociu...


No... pokaż co tam ukrywasz za plecami ...
A nie powiesz mamie?


Bo wiesz, mama nie pozwoliła mi go zabrać. A ja nie osłuchałam i zabrałam, będzie na mnie zła.


Ale fajne szkiełko ... skąd je masz? 
Od taty ... jak był ostatnio to mi przywiózł.
Zobacz jakie fajne!!!
Super! Dobrze, że wzięłaś ... pobawimy się razem. 
Ale ciociu, jak mama zobaczy to będzie zła. Spokojnie, nie będzie...
Zosiu, Zosiu ... zobacz jakie wielkie oko ma Gabrysia!


Mamo, przepraszam, wiem, że ... ale tak bardzo chciałam pokazać je cioci. 
Nie gniewasz się na mnie? Proszę nie gniewaj się ... 
No coż ... jak już wzięłaś to idź i się pobaw ... a nam daj spokojnie pogadać.


Chodź Matyldo, idziemy się pobawić. Może do ogrodu? Tam na pewno będzie co oglądać przez to szkiełko.


Matyldo, jak fajnie wyglądasz, gdy patrzę przez to szkiełko na ciebie. 
Wszystko jest takie inne ... jak zaczarowane.



Zobaczcie jak niewiele trzeba, aby świat był ciekawy ... wystarczy trochę wyobraźni ... albo maleńkie zaczarowane szkiełko :)
Wystarczy inaczej popatrzeć. 

Pozdrawiam serdecznie poświątecznie :)







poniedziałek, 5 lutego 2018

W poprzednim poście

pisałam, że nie wszystkie dzieci potrafią machać szydełkiem ( skutecznie ).
Musiałam więc wymyśleć coś innego ( niż tylko szydełkowe serduszko ) dla nieszydełkujących dzieci.
Wymyśliłam walentynkowe pudełko :)

Jak znam życie wszystkie pójdą na łatwiznę i wykonaja pudełko ;)
Muszę wziąć odpowidnią ilość pudełek po zapałkach :)
Po cichu jednak liczę, że szydełkujące wykonają serduszko.


W końcu postanowiłam wziąć się do roboty i dokończyłam dawno zaczęty ( bo przed nawałnicą, czyli więcej niż pół roku temu ) sweterek dla Gabrysi
Na dziś to nawet nie pamiętam jaki miałam wówczas pomysł na jej strój ... może nie będzie miała tego sweterka? Ale i tak skończyłam. Guziki przyszyję jak wymyślę co dalej :)


Dzisiaj było przez chwilę słoneczko, to poleciałam na spacer. 
Taki ptaszor sobie siedział na gałązce. 
Nie mam pojęcia kim jest... ale ładniutki.


Jak pisałam przez moment było słoneczko i jak widać chnury śniegowe już nadciagają ... 


Dało to fajny efekt światła ...


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze :)


sobota, 3 lutego 2018

Nigdy na zajęciach

z dziećmi nie było szydełka ... ale ostatnio okazało się, że część dzieci umie szydełkować.
Skoro umieją, to trzeba to wykorzystać!
Jeszcze nie wiem co z resztą dzieciaków ... czyli z tymi, które nie posiadają tych umiejętności?
Myślę, że albo rozpoczniemy naukę, albo wykonają coś w innej technice.
Na blogu zrób to sam pokazano łatwe do wykonania serduszko, wykonane na szydełku. Tutorial wykonała Mirka to ona podzieliła się schematem. 
A ja przypomniałam sobie ponownie jak to jest pomachać szydełkiem ;)


Moje jest takie ... chociaż w założeniu miały to być podkładki pod kubek.
Moje jest małe, więc nijak pod kubas się nie nadaje. 
Będzie zawieszką walentynkową, jako propozycja na zajęcia. 
Sama tego święta nie obchodzę, ale dzieci uwielbiają te walentynkowe gadżety.


Jeżeli ktoś chciałby wykonać coś łatwego na szydełku to polecam.


niedziela, 5 marca 2017

Wiosna nadchodzi

już ją widać.
Będzie można wreszcie wyjść w plener. Zima nie sprzyja rysowaniu na dworze, palce mogą zamarznąć a może nawet ołówek :) ... nie sprawdzałam.
Co prawda, jeszcze bywa chłodno, pada deszcz itd ... ale można wyjść i chociaż zastanowić się co by tu narysować ... przyjrzeć się światu wokół.

A jest co podziwiać ... dlatego Sonia postanowiła rozpocząć sezon wiosenny :)
Najpierw nieśmiało przysiadła na schodach ...
Schroniła się przy murku, bo trochę wieje ... 
Ubrana stosownie co prawda ... ale jednak.
Nieśmiało rozgląda się wokół, a tu pierwsze zielone trawy widać, pierwsze nieśmiałe czubki kwiatów, wszystko budzi się do życia.


Wyjęła w plecaka ołówek i szkicownik ... 


Powędrowała dalej ... przysiadła na klombie i rozgląda się ...
coby tu wybrać ... jaki motyw utrwalić?


W międzyczasie wyjrzało słonko ... no to pobiegła do domu po kocyk, bo jednak do lata ciągle daleko.
A przebiśniegi kuszą ... 
Może by jednak te pierwsze kwiatki? Przecież ich żywot krótki ... za chwilę ich nie będzie.


Ale one piękne - myśli...
Jak je narysować, aby nie uronić ich delikatności, świeżości ...
Oj, nie będzie to łatwe ...


Słonko świeci, mam czas ... poobserwuję sobie zanim zacznę szkice ... 
Wiadomo, aby narysować dobrze trzeba najpierw poczynić dokładne obserwacje obiektu...


A może poprzestanę na patrzeniu ... natury nikt nie pobije :)
I tak minęła godzinka ... zrobiło się chłodno. a ja nic nie narysowałam.


Trzeba się zbierać, bo katar murowany.
Przysiądę jeszcze chwilę, dawno tak ładnie nie było ...


Rozłożyła kocyk w innym miejscu, i usiadła sobie bo ptaki tak pięknie śpiewają. Słychać żurawie, widać klucze lecących gęsi ... 
Co tam rysować będę innym razem, dzisiaj uczta dla duszy ...


Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do komentarzy, każdy czytam uważnie, każdy jest dla mnie ważny :)
BB

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Natasza

mieszka w Polsce od kilku lat ... studiuje.
Wynajmuje pokój z kilkoma koleżankami ... jest fajnie, tylko tęskno. Bliscy daleko, no i jednak jest inaczej ... jak to w obcym kraju. Nie żeby narzekała ... nie ma takiej opcji, w końcu sama się uparła, aby tu przyjechać. Chciała poznać kraj i mieszkających w nim ludzi.
Ponieważ jest jak to opisuję powyżej,  gdy tylko zobaczyła plakaty, nie mogła tego wydarzenia kulturalnego pominąć! Po prostu nie mogła!
Bilety diabelnie drogie ... niestety! Wróciła do domu i namówiła swoje współmieszkanki, aby razem zobaczyć ten występ. A mowa tutaj o balecie rosyjskim, przyjeżdża na kilka występów do Polski! Poszły razem po bilety, kupiły dla siebie i dla Wojtka, też chciał zobaczyć. Wojtek, to chłopak Nataszy.

Oczywiście jak to z kobietami bywa ... miała dylemat w co się ubrać. Wiadomo studentka nie ma za dużo ciuchów, a eleganckich to na lekarstwo. Przejrzały szafę i coś znalazły.

Raisa pożyczysz mi płaszcz? Wiesz ten kolorowy z czerwonymi guzikami ... 
Chyba, że w nim idziesz. 
Nie, ja wezmę ten granatowy, jak chcesz to możesz założyć.


Dzięki, będzie mi pasował do mojej bluzki, zresztą do całości w zasadzie. Wiesz najgorzej zawsze z tym co na wierzch. 
Jestem gotowa, płaszcz od Raisy, szalik jedwabny od Marty, torebka Kasi ... reszta moja. Mogę iść. 


Ooo, Wojtek już jest ... dziewczyny idziemy? 
My jeszcze nie jesteśmy gotowe, idźcie sami spotkamy się w teatrze.
Dobrze ... to my idziemy. Do zobaczenia!
Tylko za długo nie marudźcie, bo się spóźnicie...



Teatr blisko, więc poszliśmy spacerkiem ... miło tak razem :)
W teatrze Wojtek oczywiście zachował się jak dżentelmen, zabrał mój płaszcz do szatni...


No tak, płaszcz oddałam, a szala nie! 
Gdzie jest ten Wojtek ... Muszę go koniecznie poszukać i oddać ten szalik.
Ufff udało się :) mimo tłoku znalazłam Wojtka na czas.


Wszystko co piękne zawsze kończy się za szybko. Tak było i tym razem ... przepiękny spektakl, no i te wspomnienia. No cóż, dokonujemy wyborów, za każdym wyborem kryją się jego konsekwencje. Wiadomo, bywają różne. Najważniejsze, że bilans jest na plus. Powiem Wam, że gdybym miała kolejny raz dokonać wyboru uczelni, chyba zrobiłabym tak samo. Mimo wszystko.


Ok, już po występie, wszystko mam możemy wracać. Wojtek namawia nas na wieczorny spacer, księżyc świeci, jest cudnie. Idziemy sami. Dziewczyny pod byle pretekstem wymówiły się, podobno będą się uczyć. Bzdura! Oczywiście nie chciały nam przeszkadzać :)


Wszystkiego dobrego wszystkim życzę :)
Pozdrawiam Beata




wtorek, 10 stycznia 2017

Franek, Helenka ...

zaraz jedziemy do cioci Kasi ... kończcie już, posprzątajcie zabawki, czas się ubierać.
Dzieci, co wy tam robicie? Nie słyszycie, że wołam! Chodźcie już, Ciocia prosiła abyśmy byli na czas. Mamy dla Was niespodziankę ...

Mamo, mamo ... a Franek mówi, że nie jedzie ...  Mówi, że jak zawsze będzie nudno ... mamo, czy będzie nudno? Dlaczego Franek tak mówi? 


Mamo ... a nie wiesz gdzie jest mój konik? Bez konika nie jadę! Muszę zabrać konika!
Zapytaj Franka, ja nie wiem gdzie jest, pewnie gdzieś go położyłaś i nie pamiętasz gdzie.
Franek, nie widziałeś mojego konika? 
Nie widziałem, czy ja bawię się konikami? 
Zawsze gdzieś rzucisz, a potem problem. Daj mi spokój nie widzisz, że jestem zajęty?


Mam, przypomniałam sobie. Gdy wróciłam z przedszkola, położyłam go na półce. 
Mamo ... ja mogę już jechać ... znalazłam konika.


To dobrze, ale jeszcze sweterek musisz wziąć. Pewnie pójdziemy na spacer.


Sweterek? Po co, przecież ciepło u Cioci! No dobrze, dobrze ... idę.


To ja mam wszystko. Jestem gotowa ... ale Franek nadal siedzi przy kompie.
Mamo, czy on naprawdę nie jedzie? Zostaje w domu?


Jak się zaraz nie ubierze, to zostaje! Dosyć mam tego ciągłego namawiania, nie to nie.
Chodź Helenko, jedziemy. Skoro Franek nie chce, to niech siedzi sam w domu.
Mamo, a co będziemy u Cioci robiły. 
A co to za niespodzianka, o której mówiłaś?
Teraz mogę już powiedzieć ... jedziemy razem z ciocią do ZOO. A co to jest? 
To takie miejsce gdzie mieszkają różne zwierzęta, słonie, małpki, niedźwiedzie ... 
Ale super!


Mamo, Ciociu ... zobaczcie jakie śmieszne są te małpki.
A ten słoń ... jaki on duży!


A teraz kochane, zabieram Was do mnie na ciacho i herbatę :)
Co Wy na to?
Ale fajnie ... trochę głodna jestem.


Ale było fajnie Ciociu ... jak opowiem Frankowi to będzie żałował! 
Do zobaczenia ... Ciociu!
Pa, pa ...


Pozdrawiam serdecznie! 

Moje lalki pojawiły się dzisiaj w Teleekspresie ekstra :) 
Helenka jeszcze w częściach  :)

http://www.tvp.info/28303840/10012017-1715