Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fruttini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fruttini. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 maja 2012

Fruttini - Cherry Vanilla - Body Butter - masło do ciała

 PLUSY:
- obłędny zapach <3
- przyzwoite nawilżenie
- duuuże opakowanie - 500ml
- cena - 25zł (za tak dużą objętość myślę, że w porządku)
- zapach utrzymuje się na skórze - nie ulatuje od razu
- przyjemna, lekka konsystencja, dobrze się rozprowadza
- szybko się wchłania
- nie pozostawia tłustej/lepkiej warstwy na skórze
- wygodnie otwierający się słoiczek
 MINUSY:
- parabeny w składzie, ale zupełnie mi to nie przeszkadza!
 OCENA OGÓLNA:
6/6
Moja wielka, wielka, wielka zapachowa miłość <3. To jeden z zapachów, który chyba nigdy mi się nie znudzi i tak właściwie to nawet dla samego zapachu mogę go kupować. Nawilżenie daje przyzwoite aczkolwiek być może osoby ze skórą bardziej suchą niż moja nie do końca uzyskają to, czego oczekują. Dla mnie to przede wszystkim zapach dzieciństwa - poznałam go w wieku jakichś 14-15 lat na koloniach - koleżanka miała żel pod prysznic z tej serii - wtedy zupełnie zwariowałam na punkcie tego zapachu. Ostatnio dowiedziałam się, że Fruttini można dostać w Drogerii Natura - w Częstochowie jej nie było, ale teraz mieszkam w Zabrzu i cieszę się, bo tutaj akurat jest. Okazało się też, że aktualnie żele pod prysznic są w korzystnej promocji - 5,49zł, więc popędziłam co tchu do Natury. Niestety okazało się, że cały zapas tej właśnie wersji zapachowej został wykupiony :(. Muszę powiedzieć, że zasmuciło mnie to, jednak udało mi się wyszukać masło do ciała, co zdecydowanie zaspokoiło moją potrzebę nacieszenia się tym zapachem. Dla mnie jest to po prostu obłęd w ciapki - dużo wiśni, trochę mniej wanilii, ale w idealnej kompozycji - no cudności moje <3. Osobiście - bardzo, bardzo polecam - tylko nie wykupcie mi wszystkich :D, sama planuję zaopatrzyć się we wszystko co tylko się da z tej linii zapachowej, jednakże w Polsce generalnie kosmetyki Fruttini nie są super-łatwo dostępne, większość drogerii Natura jest wybiórczo w nie zaopatrzona :(. Aktualnie marzy mi się przede wszystkim żel pod prysznic, peeling, płyn do kąpieli, mgiełka do ciała i krem do rąk... Będę polować!


Jak widzicie produkty Fruttini są dostępne w różnych kombinacjach zapachowych - osobiście czaiłabym się jeszcze na Choco Macchiato, ale chyba w Polsce jest nie do zdobycia :(. Wiem, że aktualnie wprowadzono nową serię - Cranberry Choc - czekoladowo-żurawinową. Ja dotychczas miałam jeszcze masło do ciała z wersji Coco Banana - bardzo przyjemny, wakacyjny zapach bananowo-kokosowego sorbetu :). W Polsce generalnie jest znacznie mniej dostępnych linii zapachowych niż na przykład w Niemczech, nad czym szczerze ubolewam, bo nie kroi mi się w najbliższym czasie wyjazd tamże...
A Wy znacie kosmetyki Fruttini? Macie swoich ulubieńców?