Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szminka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szminka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 października 2017

Przedawkowałam pomadki cz. III - Golden Rose - LONGSTAY - Liquid Matte Lipstick - przegląd najnowszych kolorów

Z pomadkami Golden Rose - LONGSTAY - Liquid Matte Lipstick zetknęłam się po raz pierwszy prawie dokładnie rok temu - jesienią 2016 i od tamtej pory właściwie się z nimi nie rozstaję. Tym razem za sprawą drogerii internetowej Ladymakeup mam przyjemność przedstawić Wam najnowszą dawkę kolorów, które Golden Rose włączyło do tej bestsellerowej linii, czyli numery 18 do 26. Zapraszam do oglądania! :)


sobota, 15 lipca 2017

Przedawkowałam pomadki cz. II - Golden Rose - LONGSTAY - Liquid Matte Lipstick - przegląd nowych kolorów

Pierwszy post o supertrwałych pomadkach Golden Rose - LONGSTAY - Liquid Matte Lipstick cieszy się na blogu niesłabnącym powodzeniem, tak jak z resztą jego bohaterki. Pomadki te zyskały taką popularność, że firma Golden Rose poszła za ciosem i wypuściła kolejne kolory - ponumerowane od 13 do 17, a następnie jeszcze nowszą serię o numerach od 18 do 26. Dzisiaj przedstawiam Wam nowości z pierwszej wypuszczonej "dodatkowej" serii czyli numerki 13, 14, 15, 16 i 17, ale zajrzyjcie do mnie wkrótce - III część "Przedawkowania Pomadek" też już się pisze :D.

czwartek, 1 grudnia 2016

Sleek - Matte Me - ULTRA SMOOTH MATTE LIP CREAM - Matowe pomadki w płynie - zapomniani ulubieńcy

Mat na ustach to trend, który opanował cały kosmetyczny świat około roku 2015 - no może trochę wcześniej, zważając na pewne opóźnienia z dostępem do kosmetycznych nowości w Polsce. Ja sama jeszcze 3-4 lata temu nie wyobrażałam sobie mieć na ustach czegoś innego niż błyszczyka, czy połyskującej pomadki. Moje upodobania zmieniły się diametralnie, a zaczęło się od produktu, którego dziś przywołuję na bloga ponownie (tym razem w towarzystwie 2 nowych odcieni), czyli matowej pomadki w płynie Sleek - Matte Me - Ultra Smooth Lip Cream.


wtorek, 25 października 2016

Internetowy sklep NYX już w Polsce - co warto kupić? Moi ulubieńcy z NYX

Nie wiem czy dotarła już do Was ta informacja, ale właśnie wczoraj otworzył w Polsce swoje podwoje internetowy sklep NYX Professional Makeup! Jest to nie lada gratka dla fanek produktów tej firmy, bo ich stacjonarne sklepy znajdują się jedynie w Warszawie i Poznaniu (oraz do końca października Pop Up Store w Krakowie). W związku z tym postanowiłam pokazać Wam moje NYX-owe zakupy, które popełniłam w te wakacje i doradzić którym produktom warto przyjrzeć się bliżej.


wtorek, 27 września 2016

Przedawkowałam pomadki cz. I - Golden Rose - Longstay - Liquid Matte Lipstick - przegląd kolorów

Uwaga, uwaga - ostrzegam na wstępie, że dzisiejszy post będzie opływał w słodycz jak jasna ch... to znaczy jak jeszcze chyba żaden na blogu ;). A przynajmniej nie od dawna. A dlaczego? Bo dzisiaj napiszę Wam o pomadkach, które podbiły moje serce do tego stopnia, że właściwie nie wiem jak radziłam sobie bez nich wcześniej, a mianowicie o okrytych już - bardzo słusznie, sławą matowych pomadkach w płynie Golden Rose - Longstay - Liquid Matte Lipstick. Przedstawiam Wam pełen "ochów i achów" przegląd wszystkich dostępnych kolorów :D. Jeśli jesteście uczuleni na zachwyty - ostrzegałam! :D


niedziela, 22 listopada 2015

Licencja na uwodzenie - matowe duety od Misslyn - pomadki License to Seduce - Cream to Matte i konturówki Made to Stay

Matowe usta to trend, który utrzymuje się już od długiego czasu w modzie makijażowej, a jakiś czas temu dopadł także mnie ;). Całkiem niedawno na blogu ukazał się post o moich ulubionych kolorach pomadek na jesień i zimę (klik!) i pojawiły się tam dwie szminki z linii License to Seduce firmy Misslyn. Oprócz pomadek posiadam także dopasowane do nich konturówki z serii Made to Stay, postanowiłam więc, że przedstawię je Wam we wspólnej recenzji. Zapraszam!


wtorek, 3 listopada 2015

Kosmetyczne marzenie spełnione - Gerard Cosmetics - Necessities in Nude - pomadki i błyszczyki - Buttercup, Buttercream, Kimchi Doll, Nude

O istnieniu firmy Gerard Cosmetics dowiedziałam się oglądając youtube'owy kanał mojej ulubionej kosmetycznej "guru", czyli oczywiście - Jaclyn Hill. Kiedy okazało się, że podjęła się ona współpracy z tą firmą przy tworzeniu pomadek i błyszczyków od razu zapragnęłam wejść w ich posiadanie. Niestety ceny produktów skutecznie odstraszały mnie od zakupu i postanowiłam sprawić je sobie dopiero na prezent urodzinowy. Dziś - po 3 miesiącach testowania przedstawiam Wam moje - Necessities in Nude!


niedziela, 1 listopada 2015

HAUL - KIKO Milano, czyli kosmetyczna ekstaza w warszawskiej Arkadii

Jak wiecie, w zeszły weekend bawiłam się na spotkaniu blogerek Meet Beauty w Warszawie :). Ponieważ podsumowań i postów ze spotkania pojawiło się już całe mnóstwo, postanowiłam, że zamiast dodawać swoją relację z tego wydarzenia, pokażę Wam co nastąpiło już po spotkaniu, czyli... napad na sklepy kosmetyczne, których na Śląsku nie mamy :D. Zapraszam więc na haul!


czwartek, 22 października 2015

Nudziaki, beże i róże - ulubione szminki, pomadki i błyszczyki w delikatnych odcieniach

Od długiego czasu nosiłam się z zamiarem stworzenia posta o moich ulubionych produktach do ust w delikatnych odcieniach nude, beżu i różu - w końcu się zmobilizowałam i - oto jest. Poznajcie zatem dzisiaj moich ulubieńców!


niedziela, 18 października 2015

Ulubione szminki, pomadki i błyszczyki - moje kolory na jesień i zimę

Po przedwczorajszym poście pozostajemy w temacie ust! Przygotowałam dzisiaj dla Was zestawienie moich ulubionych kolorów na okres jesienno-zimowy! Czy znajdą się wśród nich także Wasi ulubieńcy? 

piątek, 16 października 2015

Makeup Revolution - I Heart Makeup - Lip Lava - Liquid Lipstick - szminki w płynie - przegląd kolorów i swatche

Nietrudno zauważyć, że moja kolekcja kosmetyków Makeup Revolution rozrasta się w niesamowitym tempie. Początkowo były to głównie palety cieni, ale kiedy odkryłam ich produkty do ust urzekły mnie one chyba nawet jeszcze bardziej! Dzisiaj mam dla Was przegląd 5 odcieni szminek w płynie Makeup Revolution - I Heart Makeup - Lip Lava, które dostępne są na Cocolita.pl. Przygotowałam swatche i zdjęcia na ustach, więc będzie co oglądać! Zapraszam :D.


niedziela, 30 sierpnia 2015

Mary Kay - Intensywnie Nawilżające Szminki do Ust - True Dimensions Sheer Lipstick - Sparkling Rose, Flamenco Red, Magenta Chill

Po poprzednim poście pomadkowym uznałam, że pójdę za ciosem i zaprezentuję Wam kolejne nowości w mojej kolekcji - tym razem od Mary Kay. Moje kosmetyczne zbiory zasiliły aż trzy egzemplarze Intensywnie Nawilżających Szminek do Ust - Mary Kay - True Dimensions Sheer Lipstick w kolorach Sparkling Rose, Flamenco Red i Magenta Chill. Przyjrzyjmy się im bliżej :).

czwartek, 27 sierpnia 2015

Sephora - Rouge Shine - N01 - pomadka do ust - czy trafiłam na Święty Graal wśród nudziaków?

Powinnam mieć zakaz wstępu do Sephory. Też tak macie? Poszłam w poszukiwaniu bazy pod podkład, wróciłam z pomadką i pudrem. Brawo ja! No ale skoro już pomadka Sephora Rouge Shine w nudziakowym odcieniu o numerze N01 wpadła mi w łapki, to czemu nie miałaby pojawić się na blogu. Dzisiaj parę słów o niej i dlaczego właściwie ją kupiłam :).


piątek, 23 stycznia 2015

Makeup Revolution - I ♥ Makeup - Super Wow! - kredko-pomadki z efektem "wow"

Pisałam Wam niedawno w poście o pomadkach-kredkach Beauty UK - Posh Pout, że za sprawą drogerii Cocolita.pl dokonałam dwóch fantastycznych odkryć makijażowych. Jednym z nich były wspomniane produkty Beauty UK, a drugim - również kredko-pomadki - tym razem z Makeup Revolution. Również w tym przypadku miałam możliwość wypróbowania wszystkich dostępnych 6 kolorów i dzisiaj z przyjemnością Wam je zaprezentuję - także na swatchach i w akcji - zapraszam!


piątek, 16 stycznia 2015

Beauty UK - Posh Pout - bajeczne kredkowe pomadki nawilżające ♥ - przegląd kolorów i swatche

Ostatnio za sprawą drogerii Cocolita.pl dokonałam dwóch fantastycznych odkryć makijażowych, w których z miejsca się zakochałam. Dziś będzie o pierwszym z nich, czyli kredkowych pomadkach Beauty UK - Posh Pout. Testowałam wszystkie 6 dostępnych na Cocolita.pl kolorów i ich swatche oraz prezentację na ustach znajdziecie w tym poście. Zapraszam!


poniedziałek, 17 listopada 2014

MUA - Matte Lipstick - Totally Nude, Peachy Keen, Pouty Pink - "niskobudżetowe" matowe pomadki


Mat na ustach to hit nie tylko tego sezonu - utrzymuje się już w modzie całkiem długo i nie wygląda na to by gdzieś się wybierał. Mnie również bardzo podoba się efekt matowej szminki, dlatego skusiłam się na 3 odcienie matowych pomadek od MUA - Totally Nude, Peachy Keen oraz Pouty Pink, które zamówiłam w mojej ulubionej drogerii internetowej Cocolita.pl. Chcecie zobaczyć efekty? Zapraszam do dalszej części postu :).

niedziela, 9 lutego 2014

Sleek MakeUp - Lip4 - Ballet - poczwórna paleta pomadek do ust

Sleek MakeUp to firma, która króluje na blogach przede wszystkim dzięki swoim świetnym paletom cieni do powiek. Warto jednak pamiętać, że choć cienie stały się"flagowym" produktem tej firmy, to produkuje ona również kosmetyki o innym przeznaczeniu, a niektóre z nich są naprawdę warte uwagi. Wszystkie dotychczas przetestowane przeze mnie i zaprezentowane produkty firmy Sleek - nie tylko cienie - znajdziecie tutaj.

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję kolejnego kosmetyku Sleek, który otrzymałam od firmy Cocolita.pl, tym razem jest to paleta pomadek do ust LIP4 o wdzięcznej i jak najbardziej pasującej do kolorystyki nazwie - Ballet.

czwartek, 26 września 2013

Bell - Milky Shake - 3D Effect Lip Gloss - 06 i 09 - mleczne błyszczyki od Bell

O mlecznych błyszczykach Milky Shake z firmy Bell wspominałam jako o jednym z moich hitów w poście o Odkryciach Kosmetycznych 2012, ale jakoś do dnia dzisiejszego nie doczekały się recenzji - a w tamtym poście napisałam, że będzie wkrótce... Zatem... 9 miesięcy później... rodzę to dziecię, czyli recenzję błyszczyków Bell Milky Shake 3D Lip Gloss - zapraszam Was do lektury :).

Po raz pierwszy o tym, że firma Bell w ogóle jeszcze na polskim rynku istnieje, dowiedziałam się - a jakżeby inaczej - z blogów kosmetycznych - na samym początku mojego blogowania. Do tamtej pory kojarzyła mi się z jakąś przedpotopową pomadką mojej mamy - taką w bordowym opakowaniu z zaokrągloną skuwką i nie budziła we mnie zbytniego entuzjazmu. Jednak kiedy Alina napisała o błyszczykach naśladujących słynny NARS - Turkish Delight (tak, tak - ten od Kim Kardashian ;)) i wymieniła wśród nich Bell Milky Shake, poczułam się więcej niż zainteresowana i popędziłam do drogerii Natura :).

Na początku nabyłam jedyny dostępny wówczas nr 09 - jasny róż, ale szybko zaopatrzyłam się w drugi - nudziakowy nr 06.

Obydwa odcienie niesamowicie mi się podobają - to po prostu kolory, które lubię nosić i pasują niemalże do każdego makijażu - ja zdecydowanie wolę podkreślać oczy niż usta ;).
Błyszczyki mają prześliczny zapach, smak też jest niezły. Aplikator ma postać pędzelka, czyli moją ulubioną, ponieważ mogę dozować ilość produktu bez konieczności gmerania co 3 sekundy w opakowaniu w celu nabrania kolejnej porcji kosmetyku. Samo opakowanie również przypadło mi do gustu.
Konsystencja jest dość rzadka, odrobinę lejąca, co daje intensywnie "mokry" wygląd, ale gdy przesadzimy z ilością produktu, może się "wylać" poza usta. Błyszczyki Milky Shake nie mają raczej tendencji do nadmiernego "klejenia się", co może być zasługą lekkiej i rzadkiej formuły kosmetyku. Produkt przyjemnie nawilża usta, jednak przy mocno wysuszonych wargach może wchodzić w zmarszczki i pomiędzy suche skórki dając nieestetyczny efekt (który znika, kiedy produkt wchłania się w skórę ust).
Wadą błyszczyków Milky Shake jest ich trwałość - mają tendencję do wchłaniania się w usta oraz dość szybkiego "zjadania".
Błyszczyki Milky Shake można go nabyć w drogeriach posiadających szafy Bell czyli np. Natura czy Hebe, często widuję je też na tzw. wyspach w galeriach czy hipermarketach. Ich cena to około 12zł - uważam, że jest adekwatna do jakości - ja kupuję te błyszczyki od 3 lat i mam zamiar robić to nadal, bo bardzo je lubię - nie bez przyczyny zostały odkryciem roku 2012 ;).
PLUSY:
- mleczne, nudziakowe odcienie
- prześliczny zapach
- niezły smak
- nie kleją się
- przyjemne dla oka opakowanie
- aplikatorek w pędzelku
- śliska konsystencja, która przyjemnie rozprowadza się na ustach
- bezdrobinkowe! <3
- nawilżają i zmiękczają usta
- znikają z ust równomiernie
- cena - 12zł - mnie odpowiada

MINUSY:
- konsystencja mogłaby być nieco mniej lejąca
- przy spierzchniętych ustach wchodzą w "zmarszczki" i podkreślają suche skórki (zwłaszcza nr 09)
- dość szybko się "zjadają" i znikają z ust

OCENA OGÓLNA:





Lubię te błyszczyki tak bardzo, że chętnie dałabym im szóstkę pomimo minusów, jednak postanowiłam być konsekwentna - dostają bardzo mocną piątkę! Ostatnio zamiast nich zakupiłam - również z Bell, błyszczyki Royal Glam w bardzo podobnych odcieniach (pisałam o nich w poście o zakupach w Hebe i Rossmannie) - być może tamte zasłużą na szóstkę, bo podobno mają być trwalsze - zobaczymy ;). Dotychczas Milky Shake w zupełności mi wystarczały, ale wiadomo - apetyt rośnie w miarę jedzenia ;).

Znacie te błyszczyki? Albo możecie polecić coś podobnego - bezdrobinkowego i nudziakowego?

niedziela, 11 sierpnia 2013

Paese - Manifesto - Szminka w płynie - 907 - odkrycie z ShinyBox!

Pomadka Paese Manifesto to produkt, który znalazł się w czerwcowym ShinyBox. Początkowo w ogóle nie zrobiła na mnie wrażenia, bo chyba "oceniłam książkę po okładce" - niestety dość tandetny wygląd opakowania nie zachęcał do użycia, ale cóż miałam do stracenia. Już po pierwszym wypróbowaniu przekonałam się jak bardzo byłam w błędzie ;). Trafił mi się kolor 907 i jestem bardzo z tego faktu zadowolona, bo to jedna z najładniejszych czerwieni jakie kiedykolwiek spotkałam... Ale przejdźmy do właściwej recenzji ;).
PLUSY:
- przepiękny odcień czerwieni - bardzo dobrze do mnie pasuje
- świetna trwałość - bez jedzenia i picia to około 4-5 godzin
- piękny połysk - efekt polakierowanych ust - bez drobinek
- przyjemny zapach
- bardzo dobre krycie
- nie osiada na zębach
- równomiernie znika z ust - nie pozostawia nieestetycznych resztek ;)
- nie wysusza ust
- łatwa, precyzyjna aplikacja
- nie "wylewa" się poza kontur ust
- cena - około 17zł - naprawdę warto

MINUSY:
- tandetne opakowanie
- jest troszkę lepka - znacie to uczucie - włosy rozwiewane wiatrem i kilka z nich wpada prosto na usta, przyklejając się do nich?
OCENA OGÓLNA:
5+/6
Ten cudny, nietypowy - bo nigdy wcześniej takiego nie spotkałam, odcień czerwieni zmieszanej z marchewką, wygląda prześlicznie - po raz pierwszy jestem tak bardzo zadowolona z tego jak prezentuję się z czerwonymi ustami :D. Utrzymuje się na ustach naprawdę długo, jeżeli nie jemy i nie pijemy - nawet 4-5 godzin, co moim zdaniem jest dużym osiągnięciem jak na szminkę w płynie.  Cena waha się od 14 do 17zł, ale moim zdaniem warto byłoby wydać na ten produkt nawet więcej. Aktualnie jest to jeden z moich ulubionych kolorowych kosmetyków do ust. Minusem produktu jest strasznie tandetne opakowanie, co z pewnością zniechęca do zakupu - gdybym nie poznała tego kosmetyku dzięki ShinyBox, to na pewno bym go nie kupiła, co byłoby dużą stratą :D. Teraz wiem, że zaopatrzę się też w inne odcienie tej szminki (czaję się na 901 :)).


czwartek, 27 grudnia 2012

Beauties Factory - Lipstick - 010 - Hot Pink - szminka


PLUSY:
- bardzo intensywne krycie
- ładny połysk - bez drobinek
- nie wysusza ust (choć nie powiedziałabym, że je nawilża)
- ładne, porządne opakowanie
- świetny kolor - prawdziwy, bezkompromisowy róż!
- przyjemna w aplikacji konsystencja - dość miękka, ale nie "rozpływająca się", dobrze się aplikuje
- przyjemny zapach
- cena - 13,90zł w sklepie cocolita.pl - do kupienia tutaj
- przyzwoita trwałość (bez jedzenia i picia - ok. 3 godziny)
- dolna część opakowania jest w kolorze pomadki, co ułatwia wyszukanie koloru

MINUSY:
- szybko znika z ust przy jedzeniu i piciu - zwłaszcza w środkowej części ust, podczas gdy obrzeża pozostają pomalowane co daje komiczny efekt - część szminki zjadamy ;)

OCENA OGÓLNA:
4+/6
Szminka zasłużyła na swoją ocenę w szczególności nasyconym kolorem oraz super kryciem. Na niekorzyść zadziałał fakt, że daje się szybko zjeść i w związku z tym wymaga poprawek po pewnym czasie. Dużym plusem jest cena pomadki, która - w obliczu wielu jej zalet, działa bardzo zachęcająco (w moim przypadku pewnie zakończy się to wkrótce kolejnymi egzemplarzami tego kosmetyku). Szminka daje ładne, połyskliwe wykończenie - coś jak balsamy do ust, bo do błyszczyka jednak trochę brakuje. Nie wysusza ust, ale także ich nie nawilża - nie oczekiwałam tego, jednak gdyby wysuszała, jej ocena spadłaby znacznie, bo nie znoszę takiego efektu (tym bardziej, że moje usta niemal non-stop same sobie świetnie radzą ze schnięciem na sucharek i dodatkowe wysuszanie jest im zupełnie zbędne...) - prawdopodobnie jest to zasługa tego, że konsystencja pomadki jest dość miękka i kremowa, jednak nie aż na tyle by produkt się łamał. Podoba mi się opakowanie szminki - wygląda porządnie, a w dolnej jego części mamy kolorowy element, który wskazuje na kolor pomadki - bardzo pomocne przy moim zbiorze mazideł doustnych :D.
Podsumowując - uważam, że jest to produkt godny zainteresowania i sama chętnie jeszcze przejrzę paletę dostępnych wariantów (wariatów?! :D) kolorystycznych.