Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'Oreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'Oreal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 listopada 2019

ULUBIONY MAKIJAŻ - ROZŚWIETLONY SOFT GLAM

Kilka dni mnie nie było, ale mam nadzieję, że Wam to wynagrodzę z nawiązką, bo dzisiaj chciałam Wam pokazać taki mój "go-to-look" jak to mówią amerykańskie YouTuberki :D. Jest to w zasadzie mój ulubiony makijaż na każdą okazję i jego główne cechy nie zmieniły się od dobrych kilku(nastu?) lat! Chcecie zobaczyć czego najbardziej lubię używać do jego wykonania? Zapraszam do czytania i oglądania!

środa, 11 listopada 2015

Magia rozświetlenia - L'Oreal - Lumi Magique - 1 Light - korektor rozświetlający

Problem cieni pod oczami dokucza wielu kobietom - niektórym wręcz od najmłodszych lat. Jest to głównie zasługa cieniutkiej skóry pod oczami, przez którą przeświecają naczynia. Ja sama nigdy nie borykałam się z nimi nadmiernie, więc przez wiele lat nie sięgałam po korektory. Do pierwszej "poważnej" próby zainspirowała mnie oczywiście niezawodna Jaclyn Hill. Odkąd zaczęłam ją oglądać wypróbowałam już kilka kosmetyków z tej kategorii, ale dotychczas najbardziej przypadł mi do gustu produkt, który dzisiaj Wam przedstawię, czyli L'Oreal - Lumi Magique w kolorze 1 Light.


wtorek, 20 października 2015

Tusz do rzęs L'Oreal - Volume Million Lashes - So Couture - Noir/Black - czy obronił tytuł KWC?

Poszukiwania idealnego tuszu do rzęs to chyba niekończąca się kosmetyczna droga każdej kobiety. Nawet gdy znajdujemy produkt, który wydaje się być naszym Świętym Graalem, to... nadal szukamy, bo a nuż znajdziemy coś jeszcze lepszego - no przynajmniej ja tak mam ;). Tym razem postanowiłam dać szansę tuszowi, który zdobył tytuł Kosmetyku Wszech Czasów 2015 przyznawany przez Wizaż.pl, czyli L'Oreal - Volume Million Lashes - So Couture - Noir/Black Mascara. Czy został moim KWC?

sobota, 10 października 2015

Idealny makijaż na jesień - tutorial krok po kroku - z paletą Sleek - Enchanted Forest

Tak jak chyba można było przypuszczać, nie odpuściłam sobie stworzenia z paletą Sleek - Enchanted Forest makijażu w ciepłych odcieniach. Zawiera ona bowiem kolory tak cudownie wpisujące się w jesienny klimat, że aż żal byłoby ich nie wykorzystać! Postanowiłam tym razem - po raz pierwszy w historii bloga, stworzyć makijaż z instrukcją krok po kroku - mam nadzieję, że Wam się spodoba!

poniedziałek, 3 listopada 2014

"Magiczne" podkłady zmieniające kolor - 3xL - Lioele, L'Oreal, Lirene


Podkłady zmieniające kolor pojawiły się na rynku mniej więcej półtora roku temu - przynajmniej ja wtedy pierwszy raz natknęłam się na takie cudo, a był to BB krem Lioele - Dollish Veil Vita w kolorze #2 Natural Green. Niedługo potem inne firmy podłapały temat i na półkach zaroiło się od tych "magicznych" cudaków. Przedstawię Wam dzisiaj 3 tego typu podkłady - zapraszam do czytania :). 

wtorek, 19 sierpnia 2014

L'Oreal - Prodigy 5 - 4.0 Sepia (Brąz) - farba do trwałej koloryzacji włosów - moja nowa miłość i jej efekty!


Jeżeli farbujecie włosy, to z pewnością znacie uczucie niepewności i ekscytacji towarzyszące każdemu kolejnemu farbowaniu nową farbą - ja zawsze tak mam! Często zmieniam farby do włosów, bo właściwie dotychczas nie natrafiłam jeszcze na swój ideał, ale... chyba właśnie się to zmieniło!

niedziela, 30 marca 2014

Moje ulubione podkłady, czyli czym najczęściej maziam się po twarzy, żeby wyglądać jak człowiek ;)

Szukanie idealnego podkładu to odwieczna pogoń za doskonałością, która chyba dla większości z nas - kobiet (i niektórych facetów ;)), nigdy się nie skończy. Trudno znaleźć podkład, który będzie nam pasował pod każdym względem. Często zdarza się, że to co fajnie spisuje się w ciągu dnia, niespecjalnie nadaje się na wieczór, a "wieczorowy" podkład jest za ciężki, aby stosować go latem. Ponadto wiele przeszkód może stanąć nam na drodze do ideału - nasz wybrany ulubieniec może zostać - jak na złość - wycofany z produkcji, albo producent zmieni formulację, która już tak dobrze z naszą skórą się nie dogada, ewentualnie zostaniemy powalone ceną produktu pełnowymiarowego, albo będzie on trudno dostępny w Polsce. Tak wiele przeciwności! Ech! 

czwartek, 12 września 2013

L'Oreal - Ideal Glow - Peeling rozświetlający - ulubieniec wśród peelingów do twarzy

Przyszła pora na post o moim ulubieńcu wśród peelingów do twarzy. Odkąd go używam zdążył zmienić już nawet szatę graficzną, ale sam produkt pozostał ten sam - i tak samo ulubiony :).

Peelingu L'Oreal Ideal Glow używam z przerwami już od kilku lat i niezmiennie jestem jego działaniem i nim samym zachwycona. Zacznę - chyba jak zwykle - od zapachu. Świeży, brzoskwiniowy - śliczny, boski wręcz. Zapach mógłby być największą zaletą tego produktu, ale jest jeszcze coś, co sprawia, że dotychczas nie znalazł się żaden peeling, który przypadłby mi do gustu bardziej niż ten - chodzi o wielkość i ilość drobinek. L'Oreal Ideal Glow ma drobinki średniej wielkości - największe to zmielone pestki brzoskwini, a te mniejsze, których jest naprawdę sporo to mikrogranulki polietylenowe. Takie połączenie sprawia, że ten peeling, choć nie jest bardzo mocnym zdzierakiem (uwielbiam takowe do ciała, ale moja twarz nie znosi ich zbyt dobrze...) - nadaje się nawet do codziennego stosowania, ściera obumarły naskórek bardzo dokładnie, ponieważ mikrogranulki są gęsto zawieszone w żelowej konsystencji produktu. Gruboziarniste peelingi nie zdają u mnie egzaminu, bo często robią mi "ziaziu" na twarzy lub mają zbyt mało drobinek i zdzierają mocno, ale niedokładnie. W przypadku tego peelingu ścieranie jest idealnie na takim poziomie jakiego oczekuję :).
Kosmetyk - gdyby pozbawić go drobinek, ma konsystencję żelową, nie zawierającą mydła, parabenów i alkoholu - ogólnie skład niezbyt długi i całkiem niezły. Żel delikatnie się pieni zapewniając nam oprócz peelingu - efekt czystej, odświeżonej i rozświetlonej cery.
Peeling ten kosztuje około 18zł w cenie regularnej, jednak można go dostać w promocji za 12-14zł. Jest bardzo łatwo dostępny - ja kupuję go zazwyczaj w Rossmannie :). Uważam, że jest wart swojej ceny i zamierzam go kupować po wsze czasy, chyba że znajdzie się jakiś peeling-cud, który go zdetronizuje ;). Gorąco go Wam polecam :).
PLUSY:
- piękny, brzoskwiniowy zapach
- idealna wielkość i ilość drobinek
- dokładne ścieranie
- średnio-intensywny "zdzierak" - dla mnie idealny do twarzy
- przyjemna, żelowa konsystencja
- delikatnie się pieni
- posiada właściwości myjące
- nie wysusza
- wygodna tubka
- estetyczne opakowanie
- bardzo wydajny
- nie najgorszy skład ;)
- cena - około 12-14zł w promocji, ok. 18zł regularna - nie należy do najtańszych, ale uważam, że jest warty swojej ceny, choć najlepiej polować na promocje ;)

MINUSY:
- dla mnie nie posiada minusów :)

OCENA OGÓLNA:
6/6



wtorek, 13 sierpnia 2013

L'Oreal - Demakijaż - Łagodny płyn do oczu i ust

Przedstawiam Wam mojego aktualnego ulubieńca wśród dwufazowych płynów do demakijażu. Jak pewnie wiele z Was, przerobiłam już całą masę dwufaz - bo tylko takich płynów używam do demakijażu oczu (taka pozostałość po czasach, kiedy używałam tylko wodoodpornych tuszy do rzęs i jedynie dwufazy sobie z nimi radziły). Na początku byłam wierna płynowi z Ziaji, ale potem zaczęły się eksperymenty - z lepszym bądź gorszym skutkiem (włącznie z podrażnieniem oczu... szkoda, że nie pamiętam, który gagatek mi je zafundował, bo bym go tu obsmarowała z góry na dół ;)). Mam wrażenie, że w końcu trafiłam na produkt, który odpowiada mi niemalże w 100% :).
PLUSY:
- przyjemny zapach
- dokładne zmywanie makijażu - nawet wodoodpornego, bez nadmiernego tarcia
- tłusta warstewka, którą pozostawia, wchłania się w mgnieniu oka ;)
- nie podrażnił mi oczu
- nie "kłóci się" z soczewkami kontaktowymi - nie mam uczucia "zamglenia" przed oczami
- fazy łatwo się ze sobą łączą i pozostają zmieszane wystarczająco długo, aby nałożyć produkt na wacik
- cena - w promocji w Rossmanie kupiłam go za ok. 14zł
- dobra wydajność - szybko radzi sobie ze zmyciem makijażu, więc nie trzeba zużywać kilku wacików i porcji produktu
- zmywa makijaż również z ust - radzi sobie ze szminkami
- niezły skład - dość krótki jak na produkt L'Oreal ;), zawiera chlorek sodu czyli naturalny składnik filmu łzowego oraz łagodzący pantenol
- bardzo przypadł mi do gustu nowy "kanciasty" design opakowania :)

MINUSY:
- przez moment po użyciu pozostawia tłustą, śliską warstewkę na skórze (jak większość dwufaz), ale to uczucie bardzo szybko znika
 OCENA OGÓLNA:
5+/6
Moim głównym zarzutem wobec dwufazowych produktów do demakijażu był fakt, że powodowały u mnie "zamglenie" przed oczami - bardzo dziwne i nieprzyjemne uczucie. W tym przypadku - na całe szczęście - nie doświadczam tego przykrego efektu. Dla mnie to największy plus tego produktu, oprócz skutecznego usuwania makijażu oczywiście ;). Producent chwali się na opakowaniu, że kosmetyk nie pozostawia tłustej warstwy - i tak i nie - przez chwilę po użyciu taka warstwa, siłą rzeczy, jest obecna - ponieważ to produkt dwufazowy - w połowie złożony z fazy tłustej, jednak ten tłustawy film szybko się wchłania i uczucie śliskości znika. Ogólnie jestem bardzo zadowolona, że skusiłam się na ten płyn - właściwie pod wpływem impulsu - spodobało mi się opakowanie ;). W regularnej cenie kosztuje około 18zł - warto poczekać na promocję i kupić - tak jak ja - za około 14zł, Myślę, że jest godny polecenia, zwłaszcza "nosicielkom" soczewek - warto przetestować go samemu, bo jednak każdy ma inne upodobania - mnie bardzo przypadł do gustu :).
Znacie ten produkt?
SKŁAD:
aqua/water, cyclopentasiloxane, isohexadecane, isopropyl palmitate, sodium chloride, dipotassium phosphate, poloxamer 184, potassium phosphate, panthenol, polyaminopropyl biguanide, CI 61565/Green 6


sobota, 12 marca 2011

L'Oreal Paris - Happyderm - hydrożel

PLUSY:
- piękny zapach - różany
- całkiem fajnie nawilża, może nie na bardzo długo, ale wystarczająco
- nie pozostawia uczucia posiadania czegoś na skórze
- nie przetłuszcza skóry
- pozostawia gładkie i przyjemne uczucie miękkiej i delikatnej cery
- nie zapycha (ale mnie chyba nic nie zapycha...)
- ma bardzo aksamitną i przyjemną w używaniu konsystencję - jakby hydrożelową, gładką, lekką i jedwabistą
- ładny kolor, taki różowiutki - nadaje ładny koloryt:) w dodatku ma w sobie takie mikrusieńkie rozświetlające drobinki :)
- estetyczne opakowanie
- dodatkowo oprócz zakrętki, wnętrze słoiczka chroni przykrywka, możemy tez wybrać wersję z dozownikiem w formie pompki - bardzo higieniczna!
- pozostawia cerę rozświetloną i promienną (albo sobie to wmówiłam :D)

MINUSY:
- uczucie nawilżenia mogłoby utrzymywać się nieco dłużej
- ze składu chętnie usunęłabym pomarańczowe pozycje - co prawda ja nie odczuwam ich negatywnego wpływu, jednak osoby z tendencją do alergii może podrażniać
OCENA OGÓLNA:
6-
Szóstka z małym minusikiem, bo jest to krem, który naprawdę bardzo lubię (zauważyłam, że recenzuję głównie kosmetyki, które lubię... hmm... chyba pora dać Wam też kilka bubli w przyszłości :D). Uważam, że to dobra propozycja dla osób z cerą mieszaną/tłustą + odwodnioną - tak jak moja w tej chwili, oraz w wieku 20-25 lat - kiedy skóra wyszła już z okresu dojrzewania i należy zadbać o to, by jak najdłużej zapobiegać zmianom degeneracyjnym - czyli w tym okresie intensywnie ją nawilżać. Dodam w ramach małej dygresji, że warto sięgnąć także po preparaty z witaminą C - jestem aktualnie w trakcie poszukiwania czegoś takiego dla siebie - na pewno dam znać jak znajdę :D (wiem już, że  La Roche Posay Active C mnie podrażnia :(, więc odpada...).
SKŁAD:
woda
gliceryna - składnik kompozycji zapachowych, środek kondycjonujący, odżywiający włosy, humektant - środek zatrzymujący wodę, higroskopijny, obniża lepkość, rozpuszczalnik, składnik kondycjonujący skórę
cykloheksasiloksan - silikon, środek kondycjonujący, a właściwie - poprawiający wygląd, włosów i skóry, emolient - tworzy na skórze powłoczkę - film, ochronno-kondycjonujący, rozpuszczalnik
trójgliceryd kaprylowo-kaprynowy - składnik kompozycji zapachowych, środek kondycjonujący - okluzyjny - tworzy odżywczą i ochronną powłoczkę (film) na skórze
cyklopentasiloksan - silikon, środek kondycjonujący, a właściwie - poprawiający wygląd, włosów i skóry, emolient - tworzy na skórze powłoczkę - film, ochronno-kondycjonujący, rozpuszczalnik
alkohol denaturowany - przeciwspieniający, antybakteryjny, adstringent - substancja ściągająca, maskująca, rozpuszczalnik, modyfikator lepkości
seskwistearynian metyloglukozowy glikolu propylenowego-20 - środek kondycjonujący skórę - emolient, surfaktant, emulgator 
taurynian poliakrylodimetylu amonu - stabilizator emilsji, podwyższa lepkość kosmetyku 
hialuronian sodu - humektant, środek kondycjonujący, odżywiający
dimetikonol - środek antyspieniający, kondycjonujący - emolient, składnik nawilżający 
glikol butylenowy - składnik kompozycji zapachowych, środek kondycjonujący skórę, rozpuszczalnik, związek obniżający lepkość, humektant (substancja higroskopijna - pochłaniająca wodę)
mika - pigmenty perłowe, mogą być lśniące lub skrzące się, błyszczące, opalizujące, metaliczne, połyskujące i mieniące lub całkowicie matowe i przygaszone. Są dostępne w różnych kolorach, od jasnych barw srebra i złota po ciemne i nasycone. Często dodaje się do nich pigmentów matowych by uzyskać lub podkreślić określoną barwę.Dodanie mik do kosmetyków mineralnych np. podkładów, pudrów, cieni czy róży powoduje odbijanie się światła, co pozwala na stworzenie iluzji miękkiej i idealnej skóry. Pomaga to w optycznym maskowaniu drobnych zmarszczek i porów. 
octan tokoferylu - pochodna witaminy E, odżywia skórę, działa antyoksydacyjnie, może powodować alergie
benzofenon-4 - składnik kompozycji zapachowych, środek absorbujący promieniowanie UV, maskujący
dwutlenek tytanu - 
C12-13 pareth-3 - surfaktant - substancja obniżająca napięcie powierzchniowe, emulgator
metylparaben - konserwant
chlorofenezyna - konserwant, środek antybakteryjny
diazolidynylomocznik - konserwant
tetrasodium EDTA - składnik chelatujący - wiąże jony metali ciężkich, których obecność w kosmetyku (zwykle jako zanieczyszczenia), mogłyby negatywnie wpłynąć na właściwości kosmetyku - kiedy zostaną związane, będą nieszkodliwe
CI14700  - czerwony pigment
CI47005 - żółty pigment
parfum/ fragrance - kompozycja zapachowa
limonen - składnik kompozycji zapachowych, może uczulać osoby nadwrażliwe
aldehyd heksylocynamonowy - składnik kompozycji zapachowych, może uczulać osoby nadwrażliwe
citronellol - składnik kompozycji zapachowych, może uczulać osoby nadwrażliwe
geraniol - składnik kompozycji zapachowych, może uczulać osoby nadwrażliwe (te cztery składniki wymienione jako elementy kompozycji zapachowej, ze względu na swój potencjał alergenny muszą być wyszczególnione w składzie - nie mogą wchodzić w uogólnioną nazwę "perfume/parfum/fragrance"

LEGENDA:
zielony - substancja nieszkodliwa
niebieski - substancja o pozytywnym działaniu dla skóry
pomarańczowy - substancja wzbudzająca pewne niewielkie zastrzeżenia
czerwony - substancja mająca negatywny wpływ, szkodliwa lub drażniąca

Skład: aqua, glycerin, cyclohexasiloxane, caprylic/ capric triglyceride, cyclopentasiloxane, alcohol denat., peg- 20 methyl glucose sesquistearate,ammonium polyacryloyldimethyl taurate, sodium hyaluronate, dimethiconol, butylene glycol, mica, tocopheryl acetate, benzophenone- 4, titanium dioxide, c12- 13 pareth-3, methylparaben, chlorphenesin, diazolidinyl urea,tetrasodium edta, ci 14700/ red 4, ci 47005/ yellow 10, parfum/ fragrance, limonene, hexyl cinnamal, citronellol, geraniol
Polecam zatem ten krem osobom w wieku 20-25 lat, których skóra nie wykazuje nadmiernej wrażliwości i alergii, bo to naprawdę dobry produkt, który warto wypróbować - jeżeli nawet nie zostanie na stałe, to w drodze poszukiwań idealnego kremu dla tego przedziału wiekowego oraz odwodnionej skóry mieszanej/tłustej, uważam go za konieczny przystanek :).


Na koniec jeszcze parę słówek!
Otrzymałam wyróżnienie SUNSHINE BLOG AWARD :D
Bardzo za nie dziękuję kokosowej pannieViollet, ssylvkaa, Ferrou, vexgirl, Magrat, mad :*:*:*!  Bardzo się cieszę, że ktoś docenia moje starania - mam nadzieję, że miło Wam się czyta i chętnie tu wpadacie!



Zasady zabawy:

1. Podziękować za wyróżnienie. - zrobione!
2. Zamieścić u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła :) - zrobione!
3. Wkleić u siebie logo wyróżnień. - zrobione, i zostanie na blogu w kolumnie po prawej!
4. Przekazać nagrodę do 10 blogów! - zrobione!
5. Zamieścić linki do tych blogów. - zrobione!
6. Powiadomić o tym nominowane osoby. - zrobione!
A na koniec - stworzyć listę rzeczy, które czynią mnie szczęśliwą. - zrobione!

Przekazuję niniejszym nagrodę do:
Cammie - no to pięknie!
Swirrruski - makeupbyswirrruska

Co czyni mnie szczęśliwą...
- świadomość, że mam wokół siebie ludzi życzliwych, z którymi zawsze mogę pogadać, napić się i poimprezować
- samotność, kiedy jej potrzebuję
- kiedy mogę dać się porwać chwili i mieć gdzieś wszystko to co ludzie wokół o mnie pomyślą
- Rodos i wszystko co z nim związane
- kiedy ktoś docenia moją pracę
- zakupy!!!
- a najszczęśliwszą uczyniłoby mnie w tym roku dostanie się na medycynę lub stomatologię - dlatego bardzo proszę trzymajcie kciuki, aby poprawa matury poszła mi jak najlepiej! :)
- zapach wiosny w powietrzu i słońce!!!
- milion innych błahych i całkiem poważnych rzeczy...