W ramach warsztatu warsztatów zabraliśmy Tosię w podróż po Afryce.
Na sam początek pojechaliśmy z nią do Serengeti Parku w Hodenhagen 70 km od Bremen. Wyprawa na cały dzień a i tak nie zdążyliśmy wszystkiego obejrzeć. Serdecznie polecam każdemu, kto będzie w pobliżu :)
Najpierw pojechaliśmy na trasę safari - na ogrooomnym terenie żyje mnóstwo zwierząt, od żyraf po lwy. Nie są to tylko afrykańskie zwierzaki, ale przegląd z całego świata. Tym niemniej, to właśnie te afrykańskie zrobiły na Tosi największe wrażenie - żyrafy i wielbłądy wkładające nam łby do auta, majestatyczne lwy i tygrysy, słonie...
Po kilkugodzinnej wycieczce nadszedł czas na tzw Freizeitwelt - park rozrywki, oraz na Affenwelt - osobny wybieg z małpami, który tak zachwycił Tosię, że nie chciała stamtąd wyjść, głównie za sprawą malutkiego makaka, wczepionego w mamusię. Kupiliśmy jej tam taką malutką pluszową małpkę, z którą wiąże się ciekawa historia a którą mała wszędzie ze sobą zabiera bo to jej 'dzidzia u-u'.
Jest tu również część pt Aquawelt, ale niestety wstęp tam z dziećmi powyżej 3rż dopiero, bo z tego co się zorientowałam to tam się płynie czymś.
Po pełnym wrażeń dniu w Serengeti Parku Tosia nauczyła się mnóstwo nowych słów, głównie nazw zwierząt - tygrys, żyrafa, makak, hipopotam (hipcio mówi)..
W domu w ramach kontynuacji tematu:
Układałyśmy puzzle Safari z CzuCzu:
Układałyśmy domino z CzuCzu:
Oglądałyśmy Mapy, nie tylko Afryki :)
A także słuchałyśmy afrykańskiej muzyki znalezionej w sieci oraz bawiłyśmy się gumowymi figurkami zwierząt kupionymi w Serengeti - tylko w Tosi świecie żyrafa i lew mogą się całować a hipopotam jeździć na zebrze. :D
Korzystając z okazji pragnę podziękować Sabinie z bloga Projekt Londyn za niesamowity pomysł i za realizację i motywację! Jesteś wielka! A także wszystkim dziewczynom z blogów biorących udział w DnW za całe tony inspiracji na zajęcia z dzieckiem na najbliższe naście lat :) A oto one: