Witajcie Kochani
Dziękuję za tyle miłych słów i ciepło,
które od Was przypłynęło wielkim strumieniem:)
Dziękuję,że jesteście:)
Planowałam bywać częściej...no cóż,
nie ma co się tłumaczyć .
Jak mówi Seneka
" Czasu mamy wystarczająco dużo ,
tylko zbyt wiele go marnujemy"
:):):)
Przejdę zatem do konkretów.
Dzisiaj kilka zdjęć z remontowanego mieszkania do wynajmu,tym razem sypialnia.
Miała być minimalistyczna i tyle.
Boazeria,która króluje w całym mieszkaniu została pomalowana farbami akrylowymi do drewna.
Nie szlifowałam,nawet nie odkurzyłam drewna.
Malowałam 3 razy,pierwotnie drewno miało być białe,
jednak farba po wyschnięciu troszkę zżółkła,
więc zdecydowałam się na delikatną szarość,
która lepiej kontrastowała z białymi ścianami.
Wykładzinę dywanową zastąpiłam panelami,
drzwi pomalowane,miodowa szyba wymieniona na białą.
Ściany pokryte są tapetą do malowania,zresztą świetnie położona ,ani drgnie przy malowaniu,więc została,
no i jeszcze pomalowałam na czarno kaloryfer żeberkowy.
Zdjęcia z końcówki prac,pokój dostał jeszcze troszkę muśnięć,ale brakło czasu na zdjęcia.
Zakochałam się w lampie i stoliku z ikei,
a kinkiety za 19zł znalazły swoje miejsce
w kilku miejscach w domu.
Jeszcze trochę pokażę,mam nadzieję,że szybciej:)
Pozdrawiam cieplutko,prawie wiosennie:)
Renata