Styrana jestem okrutnie,ale pracownia wysprzątana,garaż-który zagarnęłam dawno temu na meble i inne skarby-też ogarnięty.
Mam teraz 50m do dyspozycji,mogę malować szlifować i w ogóle-tylko trochę z sił opadłam.Ale trochę mebli czeka i drobiazgów trochę.
Główną ozdobą tego pokoju są dwa secesyjne,czarne kredensy.Napiszę o nich w innym poście.Chyba przesadziłam z ilością zdjęć:)Wybaczcie...
Tymczasem ściskam wszystkich
i życzę radosnego ,pogodnego weekendu!
Renata