Lato nieśmiało ustępuje,zimne wieczory,ale jeszcze trochę słonka,więc łapię ile się da.
Pamiętacie mój orientalny taras -było tutaj troszkę się zmieniło,przede wszystkim pięknie rozrósł się winobluszcz,który pnie się przez piętra po siatce,a zieleń w dużej ilości doskonale dopełnia pomarańczowe ściany.
Wbrew temu co widać na fotografiach pomarańcz nie dominuje aż tak bardzo,jest dużo nieba i zieleni na zewnątrz,a pomarańcz tak naprawdę za plecami na fragmentach ściany -głównie są tam okna-i na podbitce ,której nie mogę ruszyć,bo dom by wyglądał źle,delikatnie mówiąc.
No i wędrujące bibeloty:)...tak sobie poprzestawiam,poukładam....
zacznę od widoku z łóżka w naszej sypialni...
a tu powyżej,widok na okno w sypialni...
okna na głównej ścianie to pokój córki-ten szary.pokazuję go również tutaj .
Trzymajcie się kochani ciepło!
Pięknego weekendu Wam życzę:)
Pięknego weekendu Wam życzę:)
ściskam
Renata