Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 lutego 2026

„Wichrowe Wzgórza” moja opinia o filmie


„Wichrowe Wzgórza” Emily Bronte to bez wątpienia jedna z najważniejszych książek o miłości. I mam wrażenie, że czasem zapomina się, jak destrukcyjne było to uczucie i ile zła za sobą pociągnęło. Chce się pamiętać jedynie liryczne sceny z wrzosowisk, zapomina o tym, co wydarzyło się później.

Nowa adaptacja filmowa to całkiem nowe spojrzenie na tę historię i od premiery wzbudza bardzo skrajne emocje.

czwartek, 15 maja 2025

"Dziadku, wiejemy!" - czy warto pójść do kina

 


„Dziadku, wiejemy!” kuszący tytuł, nieprawdaż? My zdecydowaliśmy się na wizytę w kinie po obejrzeniu kilku zwiastunów, czy to była udana wycieczka?

Zapraszam na recenzję filmu.

sobota, 5 października 2024

"Simona Kossak"- czy warto iść do kina?


O tym, że kocham las nie trzeba nikomu przypominać. Tego, że lubię sztukę tez nie. No i że kocham kino też wiecie. To oznacza, że gdy zobaczyłam zapowiedzi filmu biograficznego o „czarnej owcy” w rodzinie Kossaków, czyli Simonie, musiałam wybrać się do kina. A że z okazji Święta Kina film grany był przedpremierowo w Heliosie, więc pojechałam do Jeleniej Góry.

wtorek, 10 września 2024

Sok z żuka 2 (Beetlejuice Beetlejuice) czyli 100 % Tima Burtona



Tima Burtona się lubi lub… nienawidzi. Niczego po środku. Ja uwielbiam, Ślubny niekoniecznie. I przy nowym filmie trochę się … nudził!

wtorek, 2 lipca 2024

"Horyzont"- recenzja filmu


 Lubicie historie rodem z Dzikiego Zachodu? Myślę, że pokolenia wychowane na Karolu Mayu zawołają: TAK! Ale i wśród młodych znajdą się miłośnicy klasycznego Westernu. Te współczesne są o tyle ciekawe, że pokazują inne aspekty podboju Ameryki przez osadników z Europy i innych kontynentów.

wtorek, 20 lutego 2024

„Sami swoi. Początek”- czy my jeszcze potrafimy się śmiać?


„Sami swoi” to chyba najbardziej kultowa polska komedia. Moje pokolenie potrafi z pamięci cytować najzabawniejsze kwestie, które weszły do języka codziennego. Nic więc dziwnego, że musieliśmy zobaczyć prequel tej niesamowitej serii.

środa, 7 lutego 2024

„Argylle. Tajny szpieg” – filmowy pastisz z filmów akcji

 


Powiedzmy sobie szczerze. Nie mieliśmy w planie tego filmu, bo lutowych premier jest na tyle dużo, że moglibyśmy z kina nie wychodzić. Problemem jest dostępność niektórych premier w pobliskich kinach. My wybieramy najczęściej tanie wtorki w Heliosie i do tego preferujemy seanse w okolicach południa. No i mając do wyboru seans dla dzieci i Argylle, wybraliśmy ten drugi.

piątek, 1 grudnia 2023

„Napoleon”- czy warto iść do kina ?


Ten rok jest wybitny pod względem naszych wizyt w multipleksach. Obejrzeliśmy 12 filmów, a „Napoleon” to ostatnie dzieło, jakie chcieliśmy w tym roku obejrzeć. Czy było warto?

środa, 22 listopada 2023

Ballada ptaków i węży. Igrzyska śmierci- recenzja filmu



„Igrzyska śmierci” długo były filmem, którego oglądać nie chciałam. Nie odpowiadała mi treść, bałam się brutalności scen. Czas jednak zweryfikował moje obawy. Obejrzałam wszystkie części w bezpiecznej przestrzeni swojej sypialni. Zakochałam się, podobnie jak wcześniej Chuda (recenzja pierwszej części) w kostiumach i scenografii oraz muzyce. Przemówiła do mnie także idea tej fabuły.

środa, 4 października 2023

Zielona granica- kilka refleksji po seansie



Nie ocenia się książki po okładce, a filmu po zapowiedzi… Przyznaję, nie miałam w planie obejrzenia filmu Agnieszki Holland. Bałam się ekstremalnych emocji. Jako osoba płacząca nawet na reklamach wiedziałam, że ten film może mnie emocjonalnie zniszczyć… Czy tak się stało?

niedziela, 14 listopada 2021

Czy warto obejrzeć "Diunę"?

 


„Diunę” Franka Herberta pamiętałam nieostro, raczej jako mgliste wspomnienie powieści, która z jednej strony zachwycała, z drugiej męczyła. Wtedy, te ponad 25 lat temu chyba jeszcze do niej nie dorosłam. A może miałam za mało czasu i cierpliwości, by się nią zachwycać. Pierwsza ekranizacja też nie była oszałamiająca. I w sumie decyzje o wyjeździe do kina na nową ekranizację „Diuny” podjęłam pod wpływem impulsu, recenzji przeczytanej na Instagramie.

sobota, 12 maja 2018

Zabili mi kumpli! Czyli "Avengers. Wojna bez granic"

Uczciwie ostrzegam - będą spojlery.
"Zabili mi kumpli" - taka była moja pierwsza myśl po wyjściu z kina, gdy już wydmuchałam nos, wytarłam rozpłynięty tusz i westchnęłam głęboko po raz n-ty. No bo tak: od kilku lat śledzę filmowe losy kolejnych postaci z uniwersum Marvela, wiem że to trochę powierzchowne, bo przede wszystkim komiks, a można by jeszcze serial, ale co ja poradzę, że jestem książkowa i filmowa... 

środa, 8 lutego 2017

"La La Land"

źródło: http://www.filmweb.pl/film/La+La+Land-2016-718819

W niedzielę mama z tatą dogorywali po 7 Balu z Dwójką, a ja postanowiłam odbić sobie nieobecność na imprezie wyjazdem do Szczecina. W planach szybkie zakupy i kino. 

Zabrałam się z przyjacielem, który jechał na uczelnię, wysadził mnie przy jednym z centrów handlowych, a sam pojechał walczyć z matmą albo inną mechaniką. 
Kilka dni wcześniej uzgodniliśmy, że chętnie obejrzymy nagradzany i nominowany "La La Land". Gdybym miała skwitować go jednym słowem, stwierdziłabym "ładny", ale nie po to siadam do wpisu, by kończyć go tak lakonicznie. 

niedziela, 23 października 2016

Urodzinowe popołudnie w Szczecinie

Zazwyczaj urodzinowy weekend spędzamy w jakimś ciekawym mieście. Tym razem, ze względu na zaduszkowy wyjazd na Śląsk zmieniliśmy tradycję i zostaliśmy w domu, choć nie do końca. Moje urodziny wypadły w tym roku w sobotę. Postanowiliśmy więc pojechać do Szczecina i w rodzinny gronie zjeść obiad i obejrzeć film. Uzgodniliśmy, że przyjedziemy wczesnym popołudniem, skorzystamy z zaproszenia Syna, który już jakiś czas temu proponowałam, abyśmy odwiedzili go w jego wynajętej kawalerce. Potem wspólnie pojedziemy do centrum handlowego, zrobimy zakupy. Potem obiad i kino.

wtorek, 19 kwietnia 2016

"Łowca i Królowa Lodu", czyli chodźmy do kina popatrzeć!

"Łowca i Królowa Lodu" to kontynuacja (?) "Królewny Śnieżki i Łowcy", czyli skąd wziął się Łowca, co się stało z rodziną złej królowej i parę innych drobiazgów. Nie był to film, który zajmowałby widza fabularnie. Co to, to nie. Ale wiedziałam dobrze na co decyduję się przy wyborze filmu i do kina poszłam popatrzeć, nie poprzeżywać. A patrzeć było na co...
http://www.filmweb.pl/film/%C5%81owca+i+Kr%C3%B3lowa+Lodu-2016-684721

piątek, 8 kwietnia 2016

Batman v Superman: Świt sprawiedliwości

Jako wielbicielka popkultury i Batmana, nie mogłam nie iść do kina na najnowszą produkcję z jego udziałem. Wprawdzie tuż po premierze filmu internet zalały niepochlebne recenzje, kilka blogerskich nagłówków rzuciło mi się w oczy, specjalnie jednak nie wchodziłam dalej, by w czasie oglądania filmu nie zwracać uwagi tylko na wypunktowane słabości tej produkcji. I paradoksalnie - słabe recenzje zadziałały na jej korzyść - nastawiona na produkcję naprawdę słabą, dostałam film o superbohaterach oscylujący wprawdzie wokół niskiej średniej, ale nie zupełnie beznadziejny. Po kolei jednak...
http://www.batcave.com.pl/2016/01/kto-zwyciezy-nowy-plakat-batman-v-superman-dawn-of-justice/

poniedziałek, 22 lutego 2016

Krew w kinie czy może kina we krwi? cz. 3

Ostatnim z obejrzanych przeze mnie niedawno filmów jest „Deadpool” – kolejna ekranizacja komiksów Marvela ze świata X-Menów. Tym razem jednak nie otrzymujemy typowego marvelowego filmu o superbohaterze. Deadpool to postać skrajnie prześmiewcza, antybohater, który świadom jest tego faktu. Świadom jest też faktu bycia tworzywem popkultury. Z premedytacją burzy czwartą ścianę i wchodzi w interakcję z widzem w kinie. Zagaduje, żartuje, opowiada (a nawet upomina, by nie zostawiać syfu w kinie). 

sobota, 20 lutego 2016

Krew w kinie czy może kina we krwi? cz. 2

Drugim filmem, który obejrzałam jest „Zjawa” meksykańskiego reżysera  Alejandro Gonzáleza Iñárritu. Główną rolę zagrał Leonardo DiCaprio, który do tej pory zdobył już wszystkie możliwe nagrody za tę kreację i trudno wyobrazić sobie, że Oskar miałby trafić do kogoś innego w tym roku. Jest to film diametralnie inny od wcześniej omawianej „Nienawistnej ósemki” Quentina Tarantino. Gdy tamta w swej brutalności była prześmiewcza i karykaturalna, tak tu skrajny naturalizm nie pozostawia miejsca na śmiech. 


wtorek, 16 lutego 2016

Krew w kinie czy może kina we krwi? cz. 1

Dzisiejszy wpis miał być pojedynczą kulturową notką, ale gdy usiadłam do pisania, okazało się, że się nie da - skończony tekst był zbyt długi, by zaprezentować go na raz, więc dzisiejszy wpis zapoczątkuje krótką serię na ten sam temat. 
Krew pojawia się w filmach często. Dotyczy to zarówno gatunków typowo „krwawych”, jak horrory czy filmy katastroficzne, ale też produkcji sensacyjnych, kryminalnych czy fantastycznych. Nie zawsze jednak należy patrzeć na nią w ten sam sposób. Refleksja na ten temat chodziła za mną już jakiś czas i właśnie nadarza się okazja, by nieco ją rozwinąć i wyjaśnić, bowiem byłam ostatnio w kinie na trzech zupełnie różnych filmach, które łączyła duża dawka przemocy i krwi właśnie. Produkcje, o których mowa, to „Nienawistna ósemka” Quentina Tarantino, „Zjawa” Alejandro Gonzáleza Iñárritu oraz marvelowski „Deadpool” wyreżyserowany przez Tima Millera (chociaż w tym przypadku od osoby reżysera istotniejsza moim zdaniem jest przynależność postaci do uniwersum X-Menów).  

środa, 6 stycznia 2016

Komu podobał sie epizod VII "Gwiezdnych wojen"?

-Chewie, jesteśmy w domu.- powiedział Han Solo wpadając do wnętrza Sokoła Millenium.
Te słowa chyba najlepiej oddają to, co czuje fan pierwszej trylogii "Gwiezdnych wojen", gdy zasiada w kinowym fotelu w czasie oglądania "Przebudzenia Mocy".