A nie z galerii handlowych?
To te weekendowe ;-)
Z waporów :)
Jakiich konkretnie? ;-)
migreny biorą sie ni z tąd ni z owąd.
Mam wrażenie, że bardziej jednak ni z owąd... Owędy nadchodzą. Owe migreny owędy nadchodzą ni z owąd... ;-)
Ove, o Tobie tu mowa ;-)))
O, istotnie! Czyli: Owe migreny u Ove owędy nadchodzą ni z owąd.Ove, miewasz migreny? Przemyśl odpowiedź, bo chyba nie będziesz gburem i nie napiszesz, że nie...! ;-)
Miejsce na "myśli nieuczesane":
A nie z galerii handlowych?
OdpowiedzUsuńTo te weekendowe ;-)
UsuńZ waporów :)
OdpowiedzUsuńJakiich konkretnie? ;-)
Usuńmigreny biorą sie ni z tąd ni z owąd.
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że bardziej jednak ni z owąd...
UsuńOwędy nadchodzą.
Owe migreny owędy nadchodzą ni z owąd... ;-)
Ove, o Tobie tu mowa ;-)))
UsuńO, istotnie!
UsuńCzyli: Owe migreny u Ove owędy nadchodzą ni z owąd.
Ove, miewasz migreny? Przemyśl odpowiedź, bo chyba nie będziesz gburem i nie napiszesz, że nie...! ;-)