Witajcie!
Wiosna pięknie maluje świat wokół nas, a u mnie szycie - pracuję nad kolejną stroną książeczki sensorycznej. Powoli zbliżam się do końca - do zszycia mam jeszcze trzy strony i wykończenie. Zamierzam się z tym wszystkim uporać w maju, ba, nawet w tym tygodniu! Wstydem byłoby przeciąganie tego dłużej...
Uwagi domaga się też ogród i ogródek, choć w prace ogródkowe również zmierzają ku końcowi. Wygląd ogródka bardzo się zmienił, czekamy teraz aż trawa bardziej się zazieleni, choć już teraz widać efekt ogromnej pracy, jaką włożyliśmy w zmianę. Na parapecie także toczy się życie - pomidory jeszcze siedzą w skrzyneczkach, ale niebawem zostaną przesadzone. Sadzonki nie wyglądają zbyt imponująco, ale, uwierzcie mi, wyrosną z nich całkiem ładne krzaczki.
I jeszcze drobny akcent kwiatowy na balkonie - begonia już cieszy oczy, czekamy aż wzejdzie maciejka, której zapach bardzo lubię. A kiedy już wszystko w miarę ogarnę, z pewnością wygospodaruję taki wieczór lub poranek, kiedy będę mogła spokojnie usiąść na balkonie, włączyć internet i cieszyć się błogim, rodzinnym spokojem...