Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

sobota, 29 lutego 2020

Kartka Wielkanocna # 2

Druga kartka powstała z inspiracji Ewinki i jej zabawy z przestrzennymi formami. Jestem średnio zadowolona z efektu mojej pracy...






Tworzymy kartki przestrzenne

piątek, 28 lutego 2020

Kartka Wielkanocna #1

Może w końcu do Wielkanocy też uda mi się przygotować należycie... Zwykle bywa tak, że na święta Bożego Narodzenia kartek mam co najmniej dziesięć, a na Wielkanoc żadnej. Myślę, że tym razem chociaż kilka ręcznie robionych karteczek pojedzie w Polskę.

Inspiracją do stworzenia tej kartki było wyzwanie Art-Piaskownicy - Calineczki. Miałam w swoich zbiorach serwetkę idealną do tego wyzwania, w związku z czym ułożyłam wielkanocne sudoku. Kartka ma wielkość 15 cm x 15 cm.






poniedziałek, 24 lutego 2020

Serwetka z ananasowym brzegiem

Serwetka? Chyba raczej obrus! O czym świadczy 120 cm średnicy. Początków tej serwetki na blogu nie znalazłam. Kto wie, czy nie jest starsza od haftu "Dziewczyna z książką"... Początkowo miała być serwetką do kościoła, jednak okazała się za duża. I z powodu tego mankamentu i mojego lenistwa (czyli braku chęci do dopasowania wzoru) pozostała wieloletnim ufokiem. 

Można powiedzieć, że to serwetka-podróżniczka. Z pewnością była w Rzeszowie, Lublinie, a kto wie, czy i morskiej bryzy nie poczuła... Robótka szydełkowa jest najwygodniejsza w podróży - przynajmniej dla mnie i zazwyczaj mam pod ręką coś rozgrzebanego na podróże małe i duże.

Serwetka urzekła mnie ananasowym brzegiem, a co za tym idzie - nietypowym początkiem, bowiem zaczyna się ją od zewnątrz. Pierwszym krokiem jest zrobienie ananasowego brzegu, kolejnym wyrabianie wzoru do środka i na zakończenie jeszcze kilka rzędów dookoła. Z ręką na sercu  muszę przyznać, że nie mam pojęcia, skąd wzięłam wzór. Może poza tym, że z internetu, ale to bardzo ogólna informacja. Do jej zrobienia użyłam kordonka Ariadna Maja 8; szydełko 1.00 mm.







piątek, 21 lutego 2020

Niebieskie listki

Milusia, mięciutka chustka od razu trafiła na szyję córeczki. Nie mogła się jej doczekać. Długo się do tej robótki przybierałam, aż w końcu udało się sfinalizować zamiar. Zrobiłam ją w sumie w dwa dni, przy czym zastanawiam się, jak to się stało i kiedy znalazłam czas. Wydaje mi się, że poprzednie chusty wlokły mi się tygodniami... Ta akurat nie jest duża - ma 110 cm szerokości i 45 cm długości - czyli tyle, aby otulić szyję przedszkolaka. Córka jest z niej bardzo zadowolona, a to cieszy mnie najbardziej.



Wybrałam taki wzór, który można by było zakończyć w dowolnym momencie. I ostatecznie musiałam zakończyć bez wzoru brzegowego. Rozważałam opcję sprucia fragmentu chusty, jednak zabrakło mi chęci, aby robić to po raz drugi. Tak, tak, już raz prułam, bo za szybko skończyłam i jeszcze sporo włóczki zostało w motku. Tym razem wykorzystałam do ostatnich centymetrów.
Wzór: "A leaf in a leaf" autorstwa Mabel Teoh, do pobrania na ravelry >>KLIK<<.









Włóczka, którą wykorzystałam do zrobienia tej chusty, leżała w domu ho ho ho, a może i dłużej... :-) Jest mięciutka i milutka, lekko moherkowa, 100% akryl.


Chustę dorzucam do wyzwania Szuflady - Niebieskie migdały.



czwartek, 13 lutego 2020

Dziewczyna z książką # 5

Szeroko się uśmiecham na myśl o tym obrazku, a to dlatego, że bije on wszelkie rekordy w długości powstawania. Nie pamiętam już, kiedy zaczęłam go haftować. Ale od czego jest internet... wszystko mi wypomni. Pierwszy wpis na temat tego haftu pojawił się w... styczniu 2013 roku, ostatni niewiele później, bo w kwietniu 2013 roku >>KLIK<<, co po szybkich przeliczeniach daje 7 lat. Ups! Tak z czystej ciekawości sprawdziłam też, ile czasu zajęły mi maki >>KLIK<<, a doskonale pamiętam, jak bardzo były pracochłonne (72900 krzyżyków). Okazało się, że haftowałam je 3 lata. W związku z tym mam nowy rekord - ten haft ma zaledwie 32000. Brawo! Obrazek już dawno trafił na listę moich ufok-ów, z którymi się systematycznie rozprawiał. I pozostał mi już tylko on. Dziś skończyłam chować wszystkie nitki pozostawione samopas na kanwie. I jedziemy dalej z tą robótką.


niedziela, 9 lutego 2020

Kartka BN 2020 # 4

Jako się rzekło, kartka pop up twist została także przez mnie zrobiona. Forma kartki jest bardzo ciekawa i zaskakująca. Nie ukrywam, że sama kilkakrotnie tę kartkę rozkładałam i składałam obserwując, jak pionowo ułożone kartki składają się i wykonują obrót o 180 stopni. Mała rzecz, a cieszy!





Z pozoru - zwykła kartka, nic szczególnego, 14,5 cm x 10 cm. Jednak w środku dzieje się całkiem sporo i zwykła kartka przestaje być jedynie złożonym prostokątem.





Nie byłoby tej kartki gdyby nie Ula, która wymyśliła temat lutowego wyzwania >>KLIK<< i Asia, która tak pięknie wytłumaczyła, jak pozginać papier, aby powstało takie cudo >>KLIK<<. Podziękowania należą się również Joli, od której zapożyczyłam świąteczny napis >>KLIK<<.




piątek, 7 lutego 2020

Kartka BN 2020 # 3

Kolejną wytyczną w zabawie był renifer i śnieg - oba te elementy połączył jeden obrazek. Do zrobienia kartki użyłam serwetki z takim właśnie zimowym motywem. Kartka ma wielkość 15 cm x 15 cm. Szybka robótka na koniec tygodnia. Kartkę pop up twist, czyli drugą wytyczną w lutym,  też mam w planach.

Świąteczny napis na kartce od jolagg >>KLIK<<.






sobota, 1 lutego 2020

Kartka BN 2020 # 2

Już są nowe wytyczne na luty, a ja jeszcze mam styczniową robótkę. Spodobały mi się także drugie wytyczne, czyli czerwony i miś. Akurat miałam pasujący obrazek, więc wykorzystałam go do stworzenia kolejnej przestrzennej kartki mieszczącej się w kopercie formatu C6, czyli tej najbardziej pospolitej małej kopertki.








I dopisuję moją pracę do wyzwania Szuflady - Serce.


I jeszcze na blogu DIY - wyzwanie # 52 - Bingo. Moje wytyczne to: serce - miłość - czerwień.