Styczeń jeszcze się nie skończył a ja wolę już nie zliczać ile wydałam pieniędzy... ;)
Ale przynajmniej trzymam się postanowienia noworocznego dotyczącego ciuchów. W tym miesiącu bowiem do mojej szafy wpadły aż trzy rzeczy (nie liczę dwóch kurtek zimowych Big Star które dostałam przy okazji bez okazji).
I tak...
| bluzka z kołnierzykiem i małą baskinką firmy Mosquito |
| "skórzane" rurki z elastycznej eko-skórki również Mosquito |
| hotspajsi czyli czarny gorset firmy Bonitaz |
| zdobycze z beautyflo.pl które już pokazałam |
| olej kokosowy z olejkokosowy.pl..hmmm? placuszki? :)) |
| mega paka z AA Oceanic. Podkłady całkiem całkiem... ;) |
A jak u Was mija styczeń? Portfele oskubane czy jeszcze zipią?
pozdrawiam
Aga