Kupiłam ten lakier już jakiś czas temu ale dopiero dziś przyszedł jego czas. Lato powoli dobiega końca. Czuć powiew jesieni co nieubłaganie oznacza również że niedługo skończę 20 lat:D Mimo to nie rezygnuję z ciepłych kolorów na paznokciach, wręcz przeciwnie. Nie lubię przypasowywać odcieni do pory roku- dla mnie lakier to taka mała magia w szklanej buteleczce. Nawet w największe mrozy neonowy pomarańcz czy róż może rozgrzać zmarznięte ciało i duszę;) Nie spodziewajcie się więc lawiny smutnych szarych kolorów, to nie mój styl.
Dziś pokażę wam miyo który niestety nie ma nazwy. Szkoda że większe lakiery z tej serii mają barwne imiona a ich młodsze rodzeństwo nie. No trudno, mimo o uwielbiam tą serię. Lakier ma 7 ml i zawrotną cenę ok 3 zł. Naprawdę współczuję tym którzy nie mają dostępu do tych cudeniek;) mam namiary na sklep w warszawie w którym są jakby ktoś był zdesperowany;) Ja mam ich już kilka i jestem z każdego zadowolona;)
PAMIĘTAJCIE, że dwa z nich można wygrać u mnie w rozdaniu<KLIK>
Ten piękny żółty pastel kryje po 2 warstwach, ja jednak dałam trzy dla pewności, że nic nie prześwituje. Wygląda bardzo słonecznie a za razem nie nachalnie. Bardzo lubię takie kolory na paznokciach. Nie jest tak wyrazisty jak biel a jednak ma z nią wiele wspólnego. Myślę że lepiej prezentuje się na krótszych szponkach;) ale to tylko kwestia mojego spaczonego gustu.
A jak będą wyglądać wasze paznokcie jesienią? Znacznie zmieniacie kolorystykę czy może tak jak ja czyli pora roku nie robi na was wrażenia?;)