Pokazywanie postów oznaczonych etykietą revlon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą revlon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 marca 2015

Utonąć w fiolecie

Cześć!

Czy macie ochotę na makijaż? Bo ja mam;) Dziś Zapraszam w fioletową otchłań!  Ta barwa to jedna z moich ulubionych, pięknie podkreśla niebieski kolor oka i czuje się w niej rewelacyjnie;)




Tym razem w ruch poszedł cień w kredce Kiko long lasting eyeshadow nr 20. Ten produkt to czysta perfekcja. W makijażu znajduje praktycznie na całej powiece. A jakie ma zalety? Pięknie się mieni, można ją rozetrzeć a później zasycha i jest nie do ruszenia! Trwa bez żadnej zmiany 12h a może nawet więcej. Nie straszne jej tarcie, nie odbija się na powiece(coś la opadających powiek!) Nie zbiera się w załamaniach, świetnie współpracuje z innymi cieniami. No szok i niedowierzanie. Jeśli macie okazję zajrzeć do koko to zachęcam. Cena tego produktu to ok 13,90. Za taką jakość? To prawie jak darmo. Powiem szczerze, strasznie mnie rozkochał ten produkt i następnego dnia leciałam, dosłownie jak na skrzydłach po jego braci. I Tak do koszyka wpadły mi kolejne 3 odcienie.







 No tak... O jednej rzeczy się rozgadałam ale makijaż to kompozycja różnych produktów. Tym razem mam na sobie:

Twarz:
Podkład: MAC studio fix NW15
Puder: The Body Shop All in one 02
Bronzer: The Body Shop Honey 03
Róż: Annabelle Minerals Nude
Rozświetlacz: Inglot cień 395

Oczy:
Cień: 
Kiko long lasting eyeshadow nr 20, Czarny cień z palety The Balm Nude Tude, Baked Eye Shadow TBS Amethyst
Tusz: Mega plush volume Maybelline
Brwi: Golden Rose Puder do brwi 104

Usta:
Pomadka: Revlon Matte Pink Pout 002

sobota, 10 stycznia 2015

Revlon ColorStay Gel Envy

Cześć:)

Mam nowinki z frontu paznokciowego. Revlon wprowadza do swojej oferty lakiery do paznokci o przedłużonej formule.  ColorStay Gel Envy™ Longwear Nail Enamel to kolekcja, którą stosujemy bez użycia bazy natomiast do nich mamy w ofercie top z którym współgrają najlepiej. 



Na evencie organizowanym przez Revlon miałam okazje mieć pomalowane paznokcie jednym z lakierów a dokładniej  Showtime.  Na lakier był położony top i powiem wam, ze mój manicure przetrwał tydzień! Do tego w trudnych warunkach, bo dużo pracuję rękami. Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem.  Użyłam lakier bez topu i w tedy sprawował się ok 3 dni bez uszczerbku. Muszę jednak zainwestować w top bo mam wrażenie, że będzie sprawdzał się świetnie. Cena lakierów to 28,99zł(topu również)

Lakiery są dostępne w 30 kolorach, część klasycznie kremowa a inne przepięknie żuczkowe lub z shimmerem;) Jest w czym wybierać, można dostać oczopląsu:D

Zobaczcie jak u mnie prezentował się lakier w odcieniu Showtime





Mam kilka odcieni do przetestowania więc na pewno niedługo pojawią się na blogu. Jeśli macie ochotę zobaczyć jak wyglądał event i kogo  miałam okazję tam zobaczyć to zapraszam do zdjęć niżej:) Uwielbiam możliwość spędzenia czasu z blogerkami oraz cudownymi organizatorkami:) Zawsze z radością czekam na taką możliwość j jestem niezmiernie wdzięczna i szczęśliwa, że jestem wzięta pod uwagę jako gość takiego spotkania. Dzięki dziewczyny za wszystko! ;)

PS Do polski wchodzą nowe odcienie podkładu revlon colorstay, niestety  nic w bardzo jasnej tonacji ale widziałam kilka ładnych żółtków w dość uniwersalnych barwach;)










 Oraz moje fotki kalkulatorem:D :


świąteczna herbatka<3 mniam

Bardzo zauroczył mnie odcień tych róż

Prze prze przepyszne










Uff i po poście;) Styczeń niestety rozpoczął się bardzo pracowicie i niestety nie miałam czasu na bloga. Mam nadzieje, że resztę miesiąca będę miała troszkę luźniejszą i będę mogła dodawać notki częściej:)

czwartek, 13 listopada 2014

Revlon colorstay 150 Buff cera normalna/sucha

Podkład to mój nieodłączny przyjaciel. Chroni skórę, wyrównuje koloryt, poprawia jej wygląd. Przez jasny odcień skóry przez długi czas szukałam produktu, który spełni moje oczekiwania. W swojej toaletce już na stałe mam podkład Annabelle Mineral Golden Fairest ale jesienią i zimą postanowiłam wrócić do płynnych i bardziej treściwych podkładów. W tym roku wybór padł na Revlon colorstay 150 Buff cera normalna/sucha. Miałam już wersję do cery tłustej i mieszanej i bardzo go lubię, maluję nim również na sesjach czy pokazach i jeszcze mnie nie zawiódł. Wybrałam drugą wersję bo jak co roku walczę z mocniej wysuszoną skórą. Czy dobrze zrobiłam?


Podkład ma bardzo dobre krycie i piękny żółty odcień. Konsystencja dość rzadka, łatwo się rozprowadza. Ja nakładam go flat topem hakuro h50. Trzeba działać z nim szybko bo po chwili zastyga. Nieprzypudrowany zbiera się w załamaniach skóry, ale po zmatowieniu skóry nie ma tego problemu. 



Jest bardzo trwały, na mojej mieszanej w kierunku suchej skóry wytrzymuje nawet do 12h! Nie boję się używać go na wyjścia bo mnie nie zawodzi. Nie warto przesadzać z grubością warstw, lepiej wyglądają nałożone dwie cieńsze niż jedna gruba. Mojej skóry nie zapycha, nie przybywa mi przez niego niedoskonałości ale watro sprawdzić to na sobie. Jest treściwy ale nie czuję się jak w masce(jeśli nie przesadzę z ilością). 

W duecie z podkładem używam korektora pod oczy w celu rozjaśnienia, ale nie potrzebuje go na przeprawienia bo revlon radzi sobie z tym świetnie.  Pod podkład używam lekkich kremów nawilżających, mój obecny ulubieniec to sorbet The Body Shop z witaminą E. 

Czy ma minusy? Niestety ma... odbija się na telefonie w trakcie rozmowy czego bardzo nie lubię. Minusem też jest cena stacjonarnie, nawet do 60-70zł. Internet jest jednak skarbnicą i można go zamówić już za ok 30 zł, mogę wam polecić stronę http://www.bodyland.pl/ Oczywiście gdy zamawiam przez internet zawsze wpadnie coś jeszcze bo po co płacić niepotrzebnie za wysyłkę tylko jednego produktu prawda? Czy tylko ja tak mam?:D No i oczywiście aplikacja.. mam nadzieje, że revlon kiedyś zmieni opakowania i postawi na pompkę i plastikowe opakowanie;)
Przed(tylko krem)                              /                      Po (tylko podkład)
 Jak widzicie mój główny problem to przebarwienia i zaczerwienienia, ale używałam ten podkład na skórach przesuszonych i trądzikowych i również świetnie krył. Tego mu odmówić nie można. Wtedy jednak sięgam po pędzel języczkowy bo mam wrażenie, ze flat dodatkowo wydobywa niechciane skórki.
Pełny makijaż( już z pudrem i konturowaniem)



Na razie jestem pewna, że spędzę z nim całą zimę, święta oraz sylwestra:) Mój Ci on<3


Przy okazji napiszę wam, że dostałam maila z informacją o chacie z makijażystą  Danielem Sobieśniewskim. Czat odbędzie się we wtorek 18.11.2014 w godzinach 10:00-13:00. Podczas czatu Daniel Sobieśniewski udzieli ciekawych porad i odpowie na każde pytanie, oczywiście z zakresu makijażu. Jeśli macie pytania i ochotę to zapraszam:)  Na fb Kobo można brać udział w sondzie by zadecydować, który z tematów będzie tematem przewodnim https://www.facebook.com/KOBOProfessional?hc_location=timeline





niedziela, 14 września 2014

Shine bright like a star

Kilka dni temu skróciłam paznokcie i od razu zachciało mi się ciemnego lakieru. Miałam mało czasu i śpieszyłam się do wyjścia. Zamiast wybrać sprawdzony lakier sięgnęłam po nowości... Ale na szczęście się nie zawiodłam;)



 Najpierw wybrałam typową czerń i sięgnęłam po lakier wibo nr 44. Kryje on przy jednej grubszej warstwie! Ale zachciało mi się czegoś extra i zaczęłam przetrząsać moje czeluście z lakierami. Padło na ciekawy lakier nawierzchniowy od revlona 770 heavenly. O dziwo po jednej warstwie na płytce było dużo drobinek, zupełnie się tego nie spodziewałam. Chciałam umieścić akcent tylko na kciuku i paznokciu serdecznym ale to połączenie tak mi się spodobało, że pomalowałam je wszystkie. Po chwili także dołączyły do tej gromadki paznokcie u stóp.  Wszystko utrwaliłam topem z poshe, dzięki czemu uzyskałam większy połysk, szybkie schnięcie oraz lepszą trwałość. Ja się zakochałam. Głęboki odcień czerni, złoto niebieskich drobinek zawróciły mi w głowie. Sztuczne światło dodaje im niesamowitego uroku. I znowu chciałoby się cały czas zerkać na paznokcie:)







Dzięki za poświęcenie chwili i zajrzenie na mojego bloga:) Miłego wieczoru!

Źródło:http://www.keepcalm-o-matic.co.uk/p/keep-calm-and-shine-like-a-star-31/


niedziela, 10 kwietnia 2011

Miętowy revlon

Jakiś czas temu wpadłam do super pharm, zobaczyłam go, zakochałam się... i wyszłam z pustymi rękami. W dobie kryzysu lakier który kosztuję 19,99 dla mnie jest nieosiągalny. Kilka dni później zdesperowana zdecydowałam się go kupić gdyż miłość nie wybiera i bronic sie przed tym uczuciem nie mogłam. Niestety na półce już go nie było. Zostały same róże które zupełnie do mnie nie przemawiały. Poczułam się odrzucona i na znak buntu nic nie kupiłam. Gdy już prawie o nim zapomniałam udałam się do SPpo żel pod prysznic o którym napisze kiedy indziej;) i był ON. Piękny, miętowy, szlachetny i dumny stał na póle otoczony revlonem blue lagoon oraz peach petal. Jednak to on wołał do mnie swoim pięknym głosem: "weź mnie!" Z nutą wahania złapałam go bo był ostatnim egzemplarzem i truchtem pobiegłam do kasy. I wtedy los się do mnie usmiechnął:D Okazalo się ze na lakiery tej firmy jest promocja 30%.  Wtedy już wiedziałam że słusznie postąpiłam i zostałam wynagrodzona za cierpliwe czekanie. Dzięki ci o Revlonie!

Teraz kilka słów o samym lakierze. Kolor jest idealn,y miętowa mięta bez nut błekitu czyli taki jaki szukalam. Pędzelek jest dosyć cieńki, ale można się przyzwyczaić.  Lakier dość szybko schnie ale na moich paznokciach nie utrzymuje się zbyt długo bo ok 3 dni. Świetnie pasuje do opalonych dloni których nie posiadam. Ale na bladych też prezentuje się całkiem nieźle. To jeden z moich ulubionych lakierów.

Światlo dzienne