




Oj, jesiennie za oknem w środku lata:(
Ale jakoś ratować się kolorami trzeba:)
Wklejam zdjęcia bardzo szybkiego ciasta urodzinowego Martynki- a robię je wyłącznie na urodziny dzieci od 21 lat( syn ma 22 lata;)- i zawsze sie udaje, mimo, iż za każdym razem inne.
Przepis na tort bez pieczenia:)
Na dno tortownicy pokruszyć biszkopty, herbatniki- dowolnie:)
Krem budyniowy:
ugotować 2 budynie dowolnego smaku:)w 1/2 litra mleka, gdy przestygnie nieco- dodać pół, lub mniej kostki masła.
Można wrzucić rodzynki, orzechy, zapach waniliowy lub pomarańczowy( wg gustu) kilka kropli.
Jeszcze ciepły budyń wymieszać z masłem aż powstanie gładka masa.
Krem wyłożyć na dno tortownicy, na biszkopty lub przełożyć gotowy biszkopt- jeśli mamy:) .
Owoce z puszki( ananas, brzoskwinia) lub sezonowe: truskawki, jagody-wyłożyć na krem.
Następnie tężejącą galaretką zalać owoce.
Inna wersja- bez galaretki, to posypanie wiórkami kokosowymui góry ciasta i udekorowanie owocami, orzechami, rodzynkami.
Smacznego:)
Czas pracy- ok 1/2 godziny.
A przedstawiam Wam moją dość starą pracę- na szybko haftowałam, niecierpliwie, gdy dzieci wyjechały na jakąś wycieczkę w góry.
Bardzo drobna kanwa wkurzała mnie, więc tylko miejscami krzyżyki, a większość półkrzyżyki:)
Niedawno odkryłam, że mam i schemat chłopczyka....tylko z czasem u mnie gorzej:(.
Jeszcze popatrzcie- jaką zdobycz upolowałam na prawdziwym pchlim targu za całe 2 zł a kiedyś kosztowała 100:)
Książka z 1982 roku- czyli ma 29 lat, ale świetnie są opisane rodzaje i techniki haftów regionalnych.
Będę pomalutku haftować krok po kroku, bo haftow płaskich nie zdążyłam się od Mamy nauczyć.
I jeszcze w środku znalazłam kawałek karteczki z pieczątką Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego z Gdańska....- i w wyobraźni zastanawiam się, jak taka ciekawa książka- dla mnie skarb- zawędrowała przez całą Polskę znad morza na Śląsk..:)), jakie były jej losy, przez ile rąk przeszła, zanim trafiła do mnie?:))
Dobrego i słonecznego tygodnia dla Was.