Pierwszy raz w swojej 44- letniej karierze dziewiarskiej;)
robiłam takie rękawiczki, ale na pewno nie ostatni.
Żakardy klasyczne, skandynawskie wracają na świecie do łask,
co mnie bardzo cieszy.
W latach 70- 80 tych ubiegłego wieku,
były bardzo popularne.
Zimy wówczas były srogie,
więc podwójna grubość żakardu była bardzo pożądana.
Tak powstawały;)
Wełna 100% mięciutka, nie gryzie.
Te pojadą w Alpy;)