Co jakiś czas, aż do 15 listopada będę odkrywała co nieco z
pakietu Nowy Dom, który czeka na rozbiórkę ;)))
Wszystkie szczegóły tutaj -
Przyznam się, że o lakierach Nfu Oh nie wiedziałam za wiele
poza tym, że oferta jest niesamowita ♥ PO zakupie doszukałam się info, że to
koreańska firma. Wpadły do mojego koszyka w kwietniu KLIK!
Szałowe buteleczki i uchwyty stylizowane na gorsety
przyciągają uwagę, a zawartość jest
niesamowita. Kolorowa baza z shimmerem, w której zatopione zostały kolorowe
flejki. Prawdziwe cacka :)
Pojemność lakierów to 17 ml.
W moim odczuciu to bardzo udana seria,
jednak moim faworytem są flejki z Inglota seria Dream Collection oraz Zoya,
którą posiadam od jakiegoś czasu. Jednak lakiery Nfu Oh mają tę przewagę, że
możemy wykorzystać je solo. Dzięki kolorowej bazie jesteśmy w stanie zbudować
wykończenie jakie odpowiada Naszym preferencjom. Sama zrezygnowałam z tego,
kolory są dla mnie za ciepłe i dlatego też postanowiłam je wydać, ponieważ jako
top wykorzystuję już posiadane lakiery z w/w firm.
Nfu Oh 053 Blue Lagoon
Nfu Oh 047 Tai Punch
Lakiery zostały użyte tylko kilka razy,
ubytek jest praktycznie niezauważalny.
Nie pokażę Wam ich w pełnej krasie,
ponieważ nie mogłam się zmobilizować do zdjęć... Za to pokażę z bliska na tyle,
na ile to możliwe teraz :)
Liczę, że każda rasowa lakieromaniaczka
:))) zrobi z nich dobry użytek i będę mogła podziwiać na komputerowym okienku
późniejsze efekty.
Z mojej strony jedynie mały przedsmak MOCY lakierów Nfu Oh.
Dwie warstwy nałożone na OPI Alcatraz...Rocks plus Seche Vite.
Macie ochotę? Jeżeli tak,
to zapraszam do udziału w zabawie Nowy Dom.
Polecam, bo to okazja w moim odczuciu, a
koszt jednego lakieru to £15 ;)
Hexxana