Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogry. Pokaż wszystkie posty

23 października 2017

Figurkowy Karnawał Blogowy, edycja XXXVIII - W przerwie walk. Gnoblar z beczką

Choć październikowy temat FKB "W przerwie walk", prowadzony na blogu The Dark Oak bardzo mi się spodobał, słusznie przeczuwałam, że mogę nie dać rady z żadnym ambitniejszym projektem. Wiele się działo, w życiu figurkowym i osobistym również. A to nie sprzyja myśleniu nad tematem, szczególnie, że zarówno wściekłą tłuszczę, jak i pijane krasnale, tak wdzięcznie nadające się do tej edycji, dawno już pomalowałam. Uciekłam się więc do drobnego projektu awaryjnego, który może nie powala pomysłowością, ale przynajmniej pcha do przodu projekt pomalowania tego, co w walizkach.

12 listopada 2013

Maneaters - szef wszystkich szefów

Na dobre otwarcie kampanii BtB dzisiaj w klubie wkroczyć musi najważniejszy z ogrów. To jeszcze nie ostatni odcinek z cyklu "Maneaters", bo chciałabym wrócić do zaniedbanego zwyczaju zdjęć grupowych. Ku mojemu zdziwieniu, kilka naprawdę fajnych band (tj. takich, które pomalowałam już jakiś czas temu, a nadal dziwnym trafem mi się podobają) nie doczekało się tego, np. Restless Dead i Ostland. Trupy z Mordheim chyba też nie... trzeba nadrobić zaległości. A oto już szef ogrów, pierwsza figurka, jaką złożyłam. A może druga, pierwszy chyba był młodzik z dwurakiem. Musiałam złożyć szefa dość szybko z prozaicznego powodu ograniczonej ilości bitsów. Wiadomo, że te najfajniejsze wędrują do najlepszego (w założeniu) modelu w bandzie. 

4 listopada 2013

Maneaters - hunter

Wreszcie coś mojego (znaczy: malowanego dla siebie)! Tak, miałam kilka dni przerwy w publikowaniu (ale nie w malowaniu - spokojnie, Dawid), bo akurat zależało mi na dokończeniu paru modeli, zanim praca zwaliła mi się na głowę. Wśród nich były oczywiście dwa brakujące ogry do bandy Maneaters, bo kampania startuje już za tydzień i banda musi być kompletna :) Akurat szefa malowało się szybko, sprawnie i przyjemnie, ale hunter to nieco inna bajka. On i tygryski to jedyne metalowe figurki w bandzie. Tych modeli już w metalu się nie produkuje - tygryski można w miarę tanio kupić (ok, 60 zł za finecast to zawsze za dużo, ale jak za dwie figurki da się przeżyć), natomiast hunter jest koszmarnie drogi i oczywiście z naszej ulubionej żywicy GW. Dlatego cieszę się, że naszego łowcę z tygryskami udało się kupić na ebayu. W sumie za bezcen - jakieś 40 zł za takie trzy modele to jest nic!

26 września 2013

Ogre maneater pirate

To figurka przygotowana do malowania tak dawno, że była jeszcze pokryta podkładem na stary sposób – czarny podkład i na to „mgiełka” białego. Dawno już przestawiłam się na sam biały podkład, ale nie przeszkadzało mi to w malowaniu. Mam jeszcze kilka takich figurek, ale ten ogr był największy i najważniejszy. Czy jest coś, czego można nie uwielbiać w tym modelu? Ogólnie piracki wygląd? Strój? Gnoblar w stroju papugi? Kotwica w łapie? Wszystko to było zawsze kwintesencją morskich przygód w Starym Świecie (myślę, że do Dreadfleeta ogr pasowałby świetnie – klimatem oczywiście, nie skalą). Zawsze jakoś były modele ważniejsze, bardziej pilne do pomalowania. To właściwie taka figurka na półkę, od biedy na najemnego ogra do Marienburga. A że Marienburga jeszcze nie składaliśmy, to nie spieszyło nam się i z ogrem. Ale wystarczył jeden bardzo deszczowy dzień na urlopie i ogr doczekał się wykończenia.

22 września 2013

Maneaters - youngblood #3

Pora na ostatniego młodzika. Dosłownie w ostatniej chwili udało mi się go złożyć, psiknąć podkładem i zabrać ze sobą na urlop. Pomalowałam go już prawie tydzień temu, ale wiadomo, jak to jest na wyjeździe - więcej mam czasu na figurki niż na opowiadanie o tym, co z nimi zrobiłam ;) Banda jest już na ukończeniu, ale wolę nie odkładać jej na sam koniec października (zapewne od listopada ruszamy z kolejną kampanią BtB w klubie). Młodzik miał mieć pałkę i iron fist, oraz opcjonalnie z mieczem. Wyszło trochę inaczej, bo ostatnia pałka do prawej łapy zaginęła w akcji ;) i nie odnalazła się aż do momentu, kiedy ogr był już złożony. Jest więc ogr z mieczem, iron fistem i opcjonalną pałką przy pasie.

30 sierpnia 2013

Maneaters - youngblood #2

Udało mi się skończyć także drugiego młodzika. Szkoda, że nie mam trzeciego, ale mam nadzieję, że szybko uda mi się go zrobić. Zostały mi już tylko 3 modele do skończenia bandy! Poszło szybko i przyjemnie, jednak co ogry, to ogry. Tego młodzika złożył Tomek, zgodnie ze swoim zamiłowaniem do obwieszania modeli bitsami. Ale właściwie miał być obwieszony, bo postanowiliśmy jeden model wyposażyć w broń specjalną ogrów - hand-held mortar. Nic innego, jak armata, która wisi mu na plecach (trzymanie pod pachą okazało się trudne i mało opłacalne do zrobienia). Poza tym beczka (z prochem czy piwem?) i tasak, bo ogry nie mają darmowych sztyletów (właściwie nie wiem dlaczego - nie mogłyby sobie zrobić sztyletów na swój rozmiar?).  

29 sierpnia 2013

Maneaters - youngblood #1

Ze stronnikami koniec, pora na bohaterów. W bandzie ogrów jest ich pięciu, z czego trzej to młodziki. Nasze młodziki są nieco podobne do halfgrownów (też gołe brzuchy), tylko mają ogolone gęby i brak owłosienia na głowie. Typowe młode ogry, które niewiele jeszcze liznęły życia poza górami, z których pochodzą. Także i w tej grupie znalazł się ogr z dwurakiem, którego złożenie przypadło mnie. Wybrałam tę broń, bo jest... po prostu piękna. Fakt, że przypomina sierp na wysięgniku, ale co z tego! Liczy się wyobraźnia, to przecież świat fantasy ;) Broń, jak i łapy, pochodzą z ramki irongutsów. Reszta to oczywiście bullsi. 

19 sierpnia 2013

Maneaters - halfgrown #4

Banda ogrów posuwa się do przodu w malowaniu - powoli, ale jednak. Ostatnio przycisnęła mnie praca, ale teraz w trakcie urlopu wróciłam do malowania. Wzięłam kilka ogrów do pomalowania i dwa inne modele, jednak o tym nie dzisiaj. Dziś ostatni, czwarty halfgrown - zarazem ostatni ze stronników do bandy Maneaterów z BtB. Składał go Tomek, stąd tyle elementów u pasa i grzyb na podstawce (lepienie grzybów stało się tradycją, kiedy zostaje zbyt wiele Milliputu). Zabrakło nam już główek ze zwykłych ogrów (chcieliśmy, aby się nie powtarzały), więc ta pochodzi z irongutsów. Ale szczegółowy "rozbiór" ogra można sobie darować, bo chyba widać, która część skąd pochodzi ;) Nie ma większych niespodzianek.

18 lipca 2013

Maneaters - halfgrown #3

No i masz! Znowu przycisnęła mnie praca, ale staram się jak zawsze wygospodarować trochę czasu na malowanie. Dawno nie było ogrów, bo musiałam je sobie złożyć ;) Złożyłam trzeciego halfgrowna, bo Tomek mimo namawiania też nie znalazł czasu (dopiero ostatnio zdecydował się i składa czwartego). Halfgrown z mieczem i iron fistem - podstawowy ekwipunek, jaki można dać ogrom. Nie ma zbyt wielu możliwości ;) Jako nowość dałam mu jeszcze uciętą główkę do pasa, bo przecież to banda maneaterów. Mamy jeszcze parę takich główek, zwykle nimi nie szafujemy, bo bandy Pigmejów nie składamy ;) Ale czasem fajnie podkreślają charakter modelu. Sztylet u pasa jest właściwie niepotrzebny, bo ogry nie mają darmowych sztyletów w ekwipunku, ale mam tych nożyków od groma i coś z nimi zrobić trzeba.

30 czerwca 2013

Maneaters - halfgrown #2 i małe poprawki

Są różne rodzaje krytyki. Ta, która ma za zadanie mi pomóc, jest mi bardzo miła, więc staram się poprawiać niektóre elementy na bieżąco, żeby figurki trzymały poziom. Dlatego dziś oprócz kolejnego halfgrowna trzy poprzednie ogry po poprawkach. Od początku dręczył mnie problem cieniowania ich skóry - jak na dość jasny odcień, cienie w zagłębieniach były za ciemne, a przejścia przez to zbyt ostre (nawet jak na mój styl malowania, gdzie mocne kontrasty są ważne). Przy czwartym ogrze kombinowałam i kombinowałam, by to jakoś poprawić, a kiedy już wykombinowałam rozwiązanie, postanowiłam poprawić trzy poprzednie modele. 

22 czerwca 2013

Maneaters - Halfgrown #1

To trochę śmieszna jednostka w bandzie Maneaterów - ogr, który mimo osiągnięcia wieku dorosłego nie wyrósł na porządnego ogra, jak przystało na wysokich i czarujących olbrzymów z gór. Przez to nie cieszy się należytym szacunkiem, ale w bandzie wyrzutków i najemników biegającej po wschodnich krainach i tacy znajdują swoje miejsce. Jakiś czas zastanawialiśmy się, czy i w jaki sposób pokazać ich "inność" na modelach. Kombinowaliśmy nawet nad innymi korpusami i nóżkami, ale założenia, choć bardzo ciekawe, wychodziły dość pokracznie i daliśmy spokój. Nasze niedorostki różnią się od innych ogrów tym, że są na mniejszych podstawkach i nie noszą tarcz na brzuchach. No i mają brody, wskazujące na wiek (ważne, bo młodzicy będą tacy sami, z wyjątkiem właśnie zarostu). 

7 czerwca 2013

Maneaters - bull #2

Trochę to trwało, ale wszystko z powodu wyjazdu. Zajęły nas też sprawy szczurze, które nie odpuszczają, bo wiadomo, że wszystko psuje się w najmniej spodziewanym momencie... powoli odzyskujemy oddech, a szczurze komplikacje miały też swój plus - podczas nocnej warty przy pooperacyjnym szczurku skończyłam drugiego bulla, którego zaczęłam jeszcze podczas urlopu. Niestety bulle mogą być w bandzie tylko dwa, a bardzo żałuję, bo mocna to i fajna jednostka. Jednak jest jeszcze kilka innych ciekawych, więc wszystko przede mną. Myślę, że banda wyjdzie naprawdę ciekawa. 

30 maja 2013

Maneaters - bull #1

Dziś wreszcie pierwszy ogr z bandy ogrów ;) Do tej pory wrzuciłam już gnoblary, tygryski, a ogrów nadal nie widać... teraz jednak zostały już tylko ogry do pomalowania. Maj nie był łaskawym miesiącem. Chociaż, właściwie... był bardzo łaskawy, bo notek na blogu mało, ale to oznacza, że spędziliśmy sporo miłych chwil poza domem i poza figurkową pracownią ;) Niemniej prac mało, choć w sumie modeli złożyliśmy dużo. W czerwcu powinno być lepiej, bo czekają kolejne ogry do pomalowania. Dziś bull, czyli stronnik do bandy Maneaters z BtB. Najmocniejszy stronnik (nie licząc tygrysków, ale zwierzęta to nieco inna bajka) z tej bandy, więc z limitem do dwóch. Podzieliliśmy się sprawiedliwie i Tomek złożył jednego, a ja drugiego. Ten dzisiejszy to mój, ale Tomkowy też już jest w malowaniu.

25 maja 2013

Maneaters - sabretusks, czyli tygryski szablozębne

Coś mi w maju powoli idzie malowanie, ale najważniejsze, że idzie do przodu :) Mało mam czasu, a wyjazd za pasem, ale nawet tam liczę, że uda mi się wreszcie pomalować jakiś model właściwy bandzie Ludożerców, czyli ogra. Na razie jeszcze dwa modele nieogrze, czyli sabretuski. Mieliśmy szczęście, bo udało nam się je kupić, wraz z hunterem, za niemal bezcen - stare, dobre metale, nie żadne finecasty. Jedyny mankament (chociaż nam to właściwie nie przeszkadza) to to, że poprzedni właściciel spiłował im te kolce czy kły wbite po bokach pod skórę. Ale właściwie nie jest to wielka wada. 

14 maja 2013

Maneaters - na początek gnoblary

Od dawna nie wrzucałam nic na bloga, żadnych figurek, żadnych band. Minęło sporo czasu, a wynikało to z dwóch powodów. Po pierwsze, majowe słońce częściej wyciąga człowieka z domu. Po drugie, skończyły mi się figurki. Aby coś pomalować, trzeba było najpierw coś złożyć. Moja banda trupów zwyciężyła w ostatniej kampanii BtB, ale w kolejnej, którą będziemy grać już po wakacjach, postanowiłam zagrać inną bandą. Zastanawiałam się nad kilkoma i padło na ogry. Są dość proste do złożenia, nie potrzeba ich wielu (choć i tak zaplanowaliśmy aż 18 modeli do tej bandy), a poza tym to całkiem ciekawa i barwna banda. Nie, żeby znudziły mi się truposze, ale w pewnym momencie prowadzenie ich po ścieżce The Silent Threat przestało być tak wielkim wyzwaniem. Nie licząc, oczywiście, kilku bitew, które wyzwaniem były. W każdym razie banda powstaje, nie tak szybko, ale już w większości jest złożona. Po wakacjach będzie gotowa do gry.