Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warsztat modelarski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warsztat modelarski. Pokaż wszystkie posty

26 kwietnia 2025

Warsztatowe wiosenne porządki

Do uporządkowania warsztatu modelarskiego który w moim przypadku znajduje się w garażu, przymierzałem się od jakiegoś czasu (tak jakoś mam, że lubię porządek, ale trudno mi idzie jego zaprowadzenie), jednakże bezpośrednim impulsem i inspiracją był dla mnie wpis QC o jego porządkach.

Fotek sprzed "odgruzowania" niestety nie mam, ale nie ma co się chwalić niebyłym już bałaganem. Znalazłem natomiast wpis sprzed prawie 6 już lat, tuż po przeprowadzce do domu, w którym obecnie mieszkam.

Tak się składa, że garaż (od lat już pełniący funkcje warsztatowe, a nie samochodowe ;)) dzielę z mieszkającymi po sąsiedzku rodzicami (a ściślej rzecz biorąc z Tatą, bo Mama z niego raczej nie korzysta). Udało mi się jednak wykroić w nim dla siebie na tyle dużo miejsca, by starczyło na biurko, stolik, szafkę z szufladami, stół (głównie do prowadzenia rozgrywek po ew. ustawieniu na nim blatu bitewnego (np. tego dwustronnego) i parę innych skrytek, w tym miejsce na regałach warsztatowych, które zamierzam przeznaczyć na składowisko makiet.

Całość po porządkach prezentuje się następująco:

Na pierwszym planie widać wspomniany stół, a w zasadzie jego fragment (ma wymiary ok. 200x80 cm), aktualnie z rozłożonymi 9 modułami z cyklu "Karak Zorn" - ostatnio ponownie grałem z dziećmi (a w zasadzie tym razem tylko z synem).

Na drugim planie od lewej: główne biurko warsztatowe, stolik "drukarski" i szuflady z różnościami.

Na trzecim planie deski i zasoby stolarskie, ale to już nie moje zapasy ;).

To tak w ramach wstępu i w skrócie. Przyglądając się natomiast poszczególnym elementom warsztatu...

31 lipca 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #59: mój warsztat!

Nie ma chyba lepszej okazji, by wrócić na bloga po trzech miesiącach przerwy, niż wzięcie udziału w kolejnej edycji "Figurkowego Karnawału Blogowego"...

Dla przypomnienia: "Figurkowy Karnawał Blogowy" (dalej: "FKB") to inicjatywa rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Gospodarzem obecnej edycji jest Kamil z bloga Zielony Skaven.


Tematem przewodnim obecnej, 59.-ej już edycji FKB, jest... warsztat, czyli innymi słowy chodzi o to, by zaprezentować w ramach FKB zdjęcia przestrzeni roboczej, w której powstaje nasza hobbystyczna twórczość.

Warto wspomnieć, że identyczny temat już kiedyś był, konkretnie bodajże na samym początku, tj. w 3.-ej edycji FKB (listopad 2014). Wtedy opublikowaliśmy na "Hakostwie" dwa odrębne wpisy: mój, tj. Kapitana Haka oraz współautorki bloga, mojej żony, tj. Skavenblight.

Od tego czasu (niemal 5 lat, jakby nie patrzeć) jednak bardzo, bardzo dużo się zmieniło (podejrzewam, że nie tylko u nas), więc powtórzenie tego dawnego tematu jest jak najbardziej zasadne, a wręcz pożądane.

W naszym przypadku wskazałbym co najmniej dwie zasadnicze zmiany. Jedna miała pośredni, ale bardzo duży wpływ na szeroko rozumiany warsztat (i w ogóle sprawy hobbystyczne ;)), a mianowicie: systematyczne powiększenie się rodziny (od października będzie nas już łącznie pięcioro ;)), a druga zmiana, z ostatniego czasu, już ze skutkiem, że tak to ujmę, bezpośrednim, to zmiana lokalu, czyli przeprowadzenie się do nowego domu...

To ostatnie, czyli urządzanie nowego domu i przeprowadzka (dorzucę jeszcze do tego wzrost aktywności zawodowej, ale to już sprawa wtórna - trzeba jakoś na te zmiany w życiu zarobić), były zasadniczymi powodami, dla których tak długo mnie na blogu nie było.

Cały proces pochłonął bardzo dużo czasu i sił (o funduszach nie wspominając), jednakże mam nadzieję, że w przyszłości przyczyni się walnie do wzrostu aktywności hobbystycznej - wreszcie będę miał słuszną ilość miejsca na majsterkowanie, granie, przechowywanie figurek i wszystko, co z hobby związane.

Zanim jednak urządzę się na miejscu na dobre, dużo jeszcze pozostało mi do zrobienia - nadal na przewiezienie, czy rozpakowanie, czeka sporo rzeczy, a w dodatku na miejscu też wszystko trzeba urządzić, od warsztatu począwszy, aż na gablotkach na figurki i makiety kończąc. 

Roboty przede mną sporo, a co ciekawsze tematy, np. związane z dalszym urządzaniem warsztatu (na to akurat muszę jeszcze chwilę poczekać, aż piwnica będzie w pełni wyremontowana), czy z ekspozycją figurek w gablotkach, będę się starał dokumentować również na blogu.

To, co dzisiaj zaprezentuję, to jeszcze de facto wersja "WiP" warsztatu, a ściślej rzecz biorąc, nie tyle całego warsztatu, co warsztatowego biurka...

27 kwietnia 2019

Walizkowe stanowisko malarskie - krok po kroku #8

Jednym z obowiązkowych elementów, jakie od samego początku chciałem wprowadzić do konstrukcji walizkowego stanowiska malarskiego, były... metalowe okucia na narożnikach.

Można się zastanawiać, na ile w tym konkretnym przypadku będzie to element dekoracyjny, a na ile ochronny; przynajmniej z założenia walizkę pełną sprzętu malarskiego będę traktował raczej delikatnie... niemniej jednak zapraszam na krótką relację z montażu tych elementów.

24 kwietnia 2019

Walizkowe stanowisko malarskie - krok po kroku #7

W dzisiejszym poście dotyczącym relacji z prac nad walizkowym stanowiskiem malarskim etap dość istotny, choć - od razu uprzedzam - niestety niedostatecznie udokumentowany przeze mnie fotograficznie, a mianowicie - lakierowanie.

Z powodu małej ilości zdjęć (oraz mało zadowalającej jakości tych, które są) raczej skoncentruję się na tekstowym sprawozdaniu z przeprowadzonych działań - może niektóre rady i porady oraz moje doświadczenia w zakresie lakierowania okażą się dla kogoś przydatne.

12 kwietnia 2019

Walizkowe stanowisko malarskie - krok po kroku #6

Najwyższa pora wrócić do relacji z prac nad walizkowym stanowiskiem malarskim. Po nie do końca przewidzianej dłuższej przerwie w publikowaniu na blogu (i w zasadzie w ogóle w aktywności hobbystycznej) stwierdziłem, że kolejny post powinien dokumentować jakiś bardziej konkretny fragment prac - wybór padł na relację z montażu oświetlenia w walizce, pomimo iż odrobinę zaburzam tym chronologię postów. 

Nie ulega wątpliwości, że był to jeden z tych etapów prac, które poprzedzone były dość długimi przemyśleniami, a potencjalnych rozwiązań, możliwych do wybrania, było dość sporo; co tu dużo pisać, kwestię oświetlenia można by rozwiązać co najmniej na kilka różnych sposobów i przypuszczalnie każdy z nich byłby na swój sposób dobry.

22 grudnia 2018

Walizkowe stanowisko malarskie - krok po kroku #5

Prace nad walizkowym stanowiskiem malarskim nie ustają - idą powoli, ale w miarę regularnie. Natomiast jakoś ostatnio trudno mi się zebrać, by siąść przy komputerze i zredagować kolejny post z relacją z warsztatowego "placu boju", więc najwyższa pora nadrobić dzisiaj zaległości.

W dzisiejszym poście chciałbym zaprezentować Wam relację z montażu półeczek, których proces wycinania i sklejania relacjonowałem w części #3 niniejszego "cyklu".

27 listopada 2018

Walizkowe stanowisko malarskie - krok po kroku #4

W warunkach mocno zmiennej i nieprzewidywalnej ilości wolnego czasu niekiedy nawet krótkie posiedzenie przy warsztacie modelarskim jest w cenie. 

Tak też było i tym razem - krótki etap w pracach nad walizkowym stanowiskiem malarskim, w zasadzie kilka minut roboty, ale zawsze jakiś krok do przodu, tak jak w "Kapitanie Bombie": "To mały krok dla człowieka, ale dla karła... normalny!".

23 listopada 2018

Uchwyt Malarski Citadel - jak dostosować do kwadratowych podstawek do 50 mm?

W ramach małej, szybkiej odskoczni od pracy nad walizką modelarską wziąłem na warsztat uchwyt malarski ("Painting Handle") produkcji Citadel/GW, jaki jakiś czas temu nabyłem, by poddać go niewielkiej, acz użytecznej modyfikacji.

W zasadzie zamiast słowa "odskocznia", powinienem był użyć powyżej słowa "uzupełnienie", gdyż uchwyt będzie integralnym elementem wyposażenia walizki, a zatem pracę nad nim traktuję jako część przygotowania zawartości mojego nowego stanowiska malarskiego.

16 listopada 2018

Walizkowe stanowisko malarskie - krok po kroku #3

Prace nad walizką malarską trwają nieprzerwanie nadal - powoli, ale w miarę systematycznie. W stosunku do relacji na blogu jestem opóźniony o kilka postów z prostej przyczyny - jakoś czasu nie było, by zebrać zdjęcia, zedytować i napisać parę słów relacji.

W poprzednim poście ukazałem Wam proces wycinania i dopasowywania półeczek na farbki, jakie umieszczone zostaną w wieku walizki.

Dzisiaj pora na relację z wycinania blaszanych podstawek na każdą z półeczek, które będą potrzebne do "magnetycznego" utrzymania pojemniczków z farbkami w miejscu, w trakcie transportu walizki.

24 października 2018

Walizkowe stanowisko malarskie - krok po kroku #2

W poprzednim poście wprowadziłem Was, szanowni goście bloga, w temat mojego nowego projektu modelarskiego, którego celem jest stworzenie solidnego i praktycznego walizkowego stanowiska malarskiego.

Prace ruszyły już dobrych parę dni temu, ale dopiero dzisiaj miałem chwilkę, by nie tylko "podłubać" przy walizce, ale również z tego "dłubania" zrobić mini-relację.

14 października 2018

Walizkowe stanowisko malarskie - krok po kroku #1 (Wprowadzenie)

Żyję... jeszcze żyję ;). W temacie tłumaczenia dłuższej przerwy w blogowaniu szkoda Wam zawracać głowę, bo to sprawa w gruncie rzeczy prozaiczna, więc pozwolę sobie przejść od razu do rzeczy.

Nie ukrywam, że z aktywności modelarskich już od jakiegoś, całkiem długiego, czasu, najbardziej ciągnie mnie do malowania. Pomijam kwestię, ile jestem w stanie na to realnie poświęcić czasu w stanie tygodnia... Na razie powoli "dłubię" krasnoludzką kuźnię w wersji mini i niedługo podzielę się z Wami efektami malowania, ale jednocześnie coraz bardziej zwracam swoje gałki oczne w kierunku "speedpaintingu".

Niemniej jednak, siadając ostatnio do malowania, stwierdziłem, że coraz mniej mieszczę się z farbkami i innymi akcesoriami na wysłużonej "stacji malarskiej" z Hobby Zone  (wspieranej przez parę dodatkowych pudełeczek leżących nieopodal), a nadmiar farbek w stosunku do jej "pojemności" nie sprzyja zachowaniu porządku na stanowisku pracy,  a chwilami wręcz nieco zniechęca do działania. 

Oczywiście zawsze istnieje możliwość zakupu większego "paint station", czy jakichś innych stojaków na farbki, czy tym podobnych akcesoriów, i przyznam, że przez chwilę rozważałem to rozwiązanie, niemniej jednak przypomniał mi się dawny pomysł przerobienia sporej i solidnej, drewnianej walizki, którą mam od paru lat na stanie, w mobilne, walizkowe stanowisko malarskie. Samą walizkę dostałem kiedyś od Taty i oryginalnie służyła do przechowywania i transportu jakiejś aparatury pomiarowej, a u nas w domu służyła jako pojemnik na rozmaite herbatki i zioła, z tą funkcją musiała się jednak teraz pożegnać.

10 maja 2018

Ekspresowa renowacja "paint station"

Po dłuższej przerwie w aktywności modelarskiej - tym razem niespowodowanej tradycyjnym niedoborem czasu, a raczej brakiem weny twórczej i poświęceniem się innym aktywnościom,  takim jak np. wycieczki rowerowe, przyszła pora na odkurzenie warsztatu modelarskiego i przygotowanie stanowiska pracy pod realizację nowych projektów, gdyż najwyraźniej wena powoli wraca...

Po odkurzeniu warsztaciku i uporządkowaniu dupereli mój wzrok padł na dość mocno już wysłużone "paint station"... Z początku chciałem się ograniczyć do tradycyjnego przetarcia go z kurzu, ale gdy spojrzałem na niezmywalne zacieki z farbek i innych ustrojowych płynów modelarskich, pomyślałem, że czemu by nie pójść nieco dalej i poddać ten kawał HDFu drobnej renowacji...