† 1933-2014 †
To jej świat. Tak ją pożegnał. Zapamiętam ją taką jak ten piękny, smutny grudniowy dzień. Jak Bug, który niezmiennie majestatycznie płynie swoimi szlakami. Jak drzewa, które trwają dzięki swoim korzeniom. Jak chłodne ulice spokojnego miasta, którymi spacerowała. Moje dzieciństwo z Babcią to Góra Zamkowa, którą oglądałam z okien jej domu, kiedy byłam mała, park, w którym lata temu ogromne huśtawki szybowały do samego nieba i dzikie gołębie, które swoim głosem przywoływały wrażenie jakbym zamiast w łóżku, leżała na polanie w lesie...