Czego potrzeba, aby wykonać doskonały domek z piernika? Otóż w teorii - potrzeba nam składników na ciasto, kawałka blatu i piekarnika. ☺ A co jeśli piekarzem jestem ja? Ach, wtedy do wykonu roku potrzeba zdecydowanie czegoś więcej, ponieważ jedna para rąk i niecierpliwy ludź to zdecydowanie za mało! Żeby nie zanudzać Was rozwlekłymi opowieściami wytłumaczę się tylko: jeśli ktoś nie czeka aż ciasto się odpowiednia schłodzi, nie cechuje go (jak to nie?!) zegarmistrzowska precyzja, ale w zamian ma dobrych chęci za stu i pomysły niczym Dobromir, wtedy przydadzą się słoiki z herbatą, pudełeczka- również z herbatą!, tarki, plastry i maści na oparzenia ☺ I niczym w Master Chefie: witam w pierwszym etapie walki o domek z piernika!
Udało się! Powstały z radości i wariackiej chęci udowodnienia, że potrafię obsługiwać nie tylko pistolet z termoklejem (według mojego męża- jestem w tym niezrównanym mistrzem! no dobra, może nie tyle mistrzem, co hołduję zasadzie, że termoklej jest dobry na wszystko!) Dwa domeczki, których kolejne elementy musiałam dopracować tarką, gdyż wyrosły wbrew grawitacji i podstawy, których o dziwo nie musiałam poprawiać :D Pobrałam przy tym bolesną cenną lekcję, która mówi: nie sprawdza się paluszkiem słodkości karmelu z patelni. Chyba duch dekorowania wstąpił we mnie na nowo! Zaraz pędzę do dekorowania domu! Tymczasem!