W
murach jednego z najbardziej malowniczych angielskich zamków królowa Katarzyna
Parr urodziła swoje jedyne dziecko i tym samym uruchomiła łańcuch wydarzeń,
które stały się jedną z najbardziej intrygujących tajemnic Anglii epoki
Tudorów. Poród był wielce wyczekiwany i równie wiele się o nim mówiło. Dziecko,
maleńka dziewczynka, zostało natychmiast zabrane od matki i umieszczone w
komnacie udekorowanej szkarłatem i złotem, gdzie każdy jego kaprys był od razu
spełniany przez licznych służących. A jednak w ciągu kilku dni życie tego
dziecka zostało wywrócone do góry nogami, zaś zaledwie kilka miesięcy później
cała jego przyszłość stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Dla późniejszych
historyków samo istnienie dziewczynki stało się powodem snucia niekończących
się spekulacji. Do dziś przetrwały jedynie skrawki dowodów wskazujących na to,
że córka królowej Katarzyny, której nadano imię Maria, w ogóle istniała.
Maria Seymour była jedynym dzieckiem
Katarzyny Parr, ostatniej żony Henryka VIII Tudora. Urodziła się w zamku
Sudeley w hrabstwie Gloucestershire po długim porodzie, który zakończył ciążę
będącą ogromnym zaskoczeniem dla jej rodziców. Do czasu śmierci króla w 1547
roku, matka Marii była trzykrotnie zamężna, a jej związki trwały łącznie przez
prawie dwadzieścia lat, i nigdy nie urodziła dziecka. Lecz zaledwie kilka
miesięcy po tym, jak w tym samym roku zawarła swoje czwarte małżeństwo, tym
razem z Tomaszem Seymourem, Katarzyna zaszła w ciążę po raz pierwszy i jedyny w
swoim życiu. Wiadomość ta była równie mile widziana, co zaskakująca. Katarzyna
była macochą dla dzieci swoich dwóch poprzednich mężów, które szczerze darzyły
ją sympatią. Podczas gdy dzieci jej drugiego męża, Jana Neville’a, barona
Latimer, były już praktycznie dorosłe, potomstwo Henryka VIII było z nią
rozdzielone z różnych powodów. Maria Seymour miała być zatem początkiem nowego
etapu w życiu Katarzyny Parr.
 |
| Katarzyna Parr (1512-1548) & Tomasz Seymour (1508-1549) |
Ojcem Marii, urodzonej 30 sierpnia
1548 roku, był wspomniany już Tomasz Seymour, baron Sudeley, którego potajemne
małżeństwo z Katarzyną zaledwie kilka miesięcy po śmierci Henryka VIII wywołało
wstrząs na dworze Tudorów. Tomasz był bratem Jane Seymour, trzeciej żony
Henryka VIII i królowej Anglii, która zapewniła Tudorowi upragnionego
spadkobiercę tronu. Teraz panował on jako Edward VI Tudor. Brat Tomasza i Jane,
Edward Seymour, służył jako Lord Protektor i kierował rządem chłopca-króla.
Tomasz bynajmniej nie był z tego zadowolony i latem 1548 roku napisał do
Katarzyny, że ich dziecko „zemści się za
krzywdy, czego ani ty, ani ja nie potrafimy uczynić”. Tomasz i Katarzyna
uważali bowiem, że powinni mieć coś do powiedzenia w rządzie Edwarda VI, lecz
zamiast tego zostali skutecznie odsunięci na bok przez rządzących. Pierwszą
tajemnicą związaną z życiem Marii Seymour była odpowiedź na pytanie, czy oboje jej rodzice
naprawdę wierzyli, iż ich nienarodzone jeszcze dziecko może pomóc uwolnić się
od wpływów Edwarda Seymoura, czy też ten jeden jedyny wers w dość długim liście
bardziej wskazywał na lekkomyślne podejście Tomasza do życia – najpierw mów, a
potem martw się, co będzie dalej.
Pojawienie się na świecie
dziewczynki w pewnym stopniu zahamowało te ambicje, ale wydaje się, że Tomasz i
tak był zachwycony jej narodzinami, pisząc do brata o urodzie swojej córki.
Dziecko zostało nazwane na cześć najstarszej królewskiej pasierbicy Katarzyny,
Marii Tudor, córki Katarzyny Aragońskiej. Maria Seymour praktycznie natychmiast
po swoich narodzinach stała się jedną z najbardziej pożądanych dziewczynek w
Anglii. Trzeba było tylko poczekać aż dorośnie i będzie mogła zawrzeć
małżeństwo. Matka Marii może i nie pochodziła z królewskiego rodu, ale była
królową. Król Edward VI od dawna nazywał Katarzynę Parr swoją matką, podczas
gdy królowa wdowa również była darzona wielkim szacunkiem przez kobiety, które
najprawdopodobniej miały go zastąpić na tronie. Mowa oczywiście o córkach
Henryka VIII, Marii i Elżbiecie. Maria Seymour była powiązana z niektórymi z
najważniejszych osób w Anglii i poza nią. Wyglądało więc na to, że kiedy
dorośnie będzie cieszyć się władzą, bogactwem i przywilejami. Tak więc rysowała
się przed nią przyszłość pełna różnorakich możliwości.
 |
Zamek Sudeley fot. Gordon Robertson |
Nie minęło nawet czterdzieści osiem
godzin, kiedy wszystko się zmieniło. Podczas gdy Katarzyna Parr wydawała się
zdrowa, choć zmęczona porodem, już wkrótce zaczęła wykazywać objawy gorączki
połogowej. Katarzyna zatrudniła najlepszy – jak na tamte czasy – zespół
medyczny, w tym również swojego osobistego medyka, Roberta Huicke’a, ale nikt
nie był w stanie jej pomóc, biorąc pod uwagę stan ówczesnej medycyny. Dokumenty
pokazują, że Katarzyna wściekła się na swojego męża, oskarżając go o
niedopuszczenie do niej jej lekarza, ale kiedy zdała sobie sprawę z tego, że
umrze, uspokoiła się i podyktowała testament, w którym to właśnie Tomaszowi
wszystko zostawiła. Jest to kolejna tajemnica dotycząca życia Marii Seymour.
Kiedy bowiem jej matka rozdawała swoje doczesne dobra, jej nie zostawiła nic, a
przynajmniej nie ma na ten temat choćby najmniejszej wzmianki. Po śmierci
Katarzyny, Maria znalazła się pod całkowitą opieką ojca i jeśli ktokolwiek
zdawał sobie sprawę z tego, jak bardzo lekkomyślny i głupi może być Tomasz
Seymour, to właśnie tą osobą musiała być Katarzyna Parr. Dlaczego więc
pozostawiła wszystko w rękach męża? Kiedy ostateczny upadek Tomasza Seymoura będzie
już tylko kwestią czasu, oddana służąca Katarzyny Parr, Elżbieta Tyrwhitt,
oznajmi, że jej pani:
Leżąc na łożu śmierci, chora na
ciele, lecz o zdrowym umyśle, doskonałej pamięci i rozsądku; będąc przekonaną o
swoim ostatecznym odejściu i dostrzegając zbliżającą się śmierć; postanowiła i
zarządziła za zgodą, przyzwoleniem i pozwoleniem swego najdroższego, ukochanego
męża, wspomnianego lorda Seymoura, pewne rozporządzenie, dar, testament i
ostatnią wolę wszystkich swoich dóbr, rzeczy i długów, tymi słowami lub innymi,
podobnymi w skutkach, które zostały przez nią świadomie wypowiedziane w
intencji testamentu i ostatniej woli w obecności wymienionych świadków i
zapisów:
To znaczy, że wspomniana najszlachetniejsza
królowa, za pozwoleniem, zgodą i przyzwoleniem, o których mowa powyżej, nie
tylko z całego serca i pragnienia, szczerze i dobrowolnie dała testament i
zapisała wspomnianemu lordowi Seymourowi, Lordowi Wysokiemu Admirałowi Anglii,
jej poślubionemu małżonkowi, wszystkie dobra, rzeczy i długi, które wówczas
posiadała lub słusznie powinna mieć na całym świecie, pragnąc, aby były tysiąc
razy bardziej wartościowe niż były lub są; ale także najhojniej dała mu pełną
moc, władzę i nakaz, aby rozporządzał i ścigał te same dobra, rzeczy i długi
według własnej woli i upodobania, dla jego najwyższego dobra.
W ciągu pięciu lat ich znajomości
Katarzyna wielokrotnie była świadkiem pochopnego i porywczego zachowania
Tomasza. Po raz pierwszy spotkali się na dworze Henryka VIII na początku 1543
roku, kiedy była wdową, a on był mężczyzną, którego każda kobieta pragnęła
poślubić. Był przystojny, czarujący i przede wszystkim był wujem księcia Walii,
podczas gdy ona była ładna, mądra i zdeterminowana, by wspiąć się jeszcze
wyższej w społecznej hierarchii po już i tak imponującym i błyskawicznym
awansie. Niemalże od razu pojawiły się plotki o związku Seymoura i lady
Latimer, którą wówczas była Katarzyna, ale gdy Henryk VIII zdecydował się ją
poślubić wszystko natychmiast się skończyło. Po śmierci Henryka, Katarzyna i Tomasz
pobrali się z niemal nieprzyzwoitym pośpiechem, lecz pan młody już niebawem
przysporzył swojej nowej żonie ogromnych problemów. Królowa wdowa sprowadziła
bowiem pod swój dach pasierbicę, Elżbietę Tudor. Wkrótce zachowanie Tomasza
wobec księżniczki stało się wysoce nieodpowiednie. Flirtował z nią, podobno
przychodził też do jej sypialni ubrany jedynie w nocną bieliznę, łaskotał ją i
dotykał po twarzy. W końcu Katarzyna nie miała innego wyboru, jak tylko odesłać
Elżbietę, której Tomasz już więcej nie zobaczył. Na tym tle decyzja królowej o
pozostawieniu swojej nowo narodzonej córki całkowicie zależnej od mężczyzny
znanego z lekkomyślnego zachowania jest być może nawet jeszcze bardziej
tajemnicza i niezrozumiała.
 |
Obecny wygląd Syon House fot. Christian SW |
Katarzyna Parr zmarła 5 września
1548 roku i została pochowana w kaplicy zamku Sudeley. Zgodnie z ówczesnym
zwyczajem Tomasz nie wziął udziału w pogrzebie. Wkrótce potem zabrał córkę do
Londynu do posiadłości Syon House i
zostawił ją ze swoim bratem, Edwardem Seymourem. Choć gest ten mógł wskazywać
na braterskie uczucia, to jednak inne działania podejmowane przez Tomasza w
tamtym czasie wobec brata wcale nie były takie przyjazne. Gdy Maria wychowywała
się z kuzynami Seymourami, jej ojciec zaczął spiskować, by obalić brata i
samemu uzyskać wpływ na Edwarda VI Tudora. Zawsze był bowiem namiętnym,
ambitnym i upartym mężczyzną. Był też znany z głębokiej niechęci wobec brata. I
tak oto w styczniu 1549 roku Tomasz został przyłapany na próbie włamania się do
komnat króla. Był uzbrojony w pistolet. W walce, która potem nastąpiła, zabił
ulubionego psa swojego siostrzeńca. Szybko został oskarżony o zdradę.
Przypomniano sobie również o jego wcześniejszym niedyskretnym zachowaniu wobec
księżniczki Elżbiety. To wszystko zostało szczegółowo zbadane, a otrzymane
wyniki śledztwa sprawiły, że 17 stycznia trafił do Tower, po czym 20 marca tego
samego roku został stracony, czyniąc swoją córkę sierotą.
Maria Seymour była także –
technicznie rzecz ujmując – biedna, gdyż zdrajcom takim jak jej ojciec
odbierano cały majątek, który przeważnie przechodził w ręce króla, a ten z
kolei mógł nim dowolnie rozporządzać, włącznie z przekazaniem go komuś innemu.
Ponieważ jej zmarła matka zapisała
wszystko Tomaszowi, Maria została z niczym. Jej stryj Edward z pewnością nie
chciał nadal wychowywać we własnym domu potomstwa swojego zdradzieckiego brata,
a więc postanowił zorganizować inną opiekę nad dziewczynką. W ciągu zaledwie
siedmiu miesięcy Maria zmieniła się z córki królowej w arystokratyczną
niedogodność. Katarzyna Brandon, znana również jako Katarzyna Willoughby, księżna
Suffolk, została więc mianowana opiekunką Marii wkrótce po egzekucji Tomasza
Seymoura, co stało się na jego wyraźną prośbę, którą wystosował prawdopodobnie natychmiast
po otrzymaniu wyroku śmierci. Można zatem założyć, że Tomasz uważał ją za dobry
wybór na opiekunkę swojej córki. Możliwe też, że decyzję o przeniesieniu małej
lady Marii Seymour z Syon House do Grimsthorpe, Tomasz podjął z uwagi na fakt,
iż był zły na swojego brata za to, że ten przyczynił się do jego tragicznego
położenia. Co więcej, w dniu otrzymania wyroku śmierci, Tomasz Seymour przyznał
na utrzymanie córki niecałe pięćset funtów rocznie. Jednakże po przeniesieniu
dziecka z Syon House do Grimsthorpe pieniądze te nie zostały przekazane księżnej
Suffolk. W Aktach Tajnej Rady z lat 1547-1550 napisano, że pieniądze te były
przeznaczone na „obiady, pensje i stroje
dla gospodarstwa panny Marii Seymour na okres półtora roku do święta
Zwiastowania Matki Bożej w roku następnym”. Święto Zwiastowania to także
Dzień Zwiastowania Pańskiego (25 marca), czyli początek nowego roku dla
Tudorów.
 |
| Katarzyna Brandon vel Katarzyna Willoughby, księżna Suffolk (1519-1580) |
Nie
był to jednak pierwszy raz, gdy to właśnie ta Katarzyna odegrała ważną rolę w
sprawach Katarzyny Parr. W 1546 roku ostatnia z żon Henryka VIII uznała, że jej
pozycja u boku króla jest zagrożona. Król był najwyraźniej zmęczony jej
religijnymi zainteresowaniami i poglądami, a księżna Suffolk, niedawno
owdowiała i młodsza o około siedem lat, została uznana przez niektórych na
dworze za potencjalną żonę numer siedem. Sprytna Katarzyna Parr zdołała jednak
wywinąć się od egzekucji, a księżna Suffolk stała się raczej przyjaciółką
królowej niż samą królową.
Powyższy fakt nie oznacza jednak, że
Katarzyna Brandon była jakoś szczególnie szczęśliwa, wychowując Marię. Większość
jej kłopotów miało podłoże finansowe. Maria Seymour nie miała bowiem nic, ale
jako córka królowej musiała być otoczona opieką iście królewską. Od lady Marii
oczekiwano znacznie lepszego wychowania, co oczywiście wiązało się z wysokimi
kosztami. Kiedy lady Maria przeniosła się z Syon House do Grimsthorpe, wówczas
jej śladem podążyła dość liczna służba, czyli guwernantka, lady Elżbieta Aglionby,
niania, dwie pokojówki i pozostali służący. Cały ten personel musiał więc
otrzymywać wynagrodzenie za opiekę nad dziewczynką, lecz księżna Suffolk – jak
zostało wyżej wspomniane – nie dostała tego, co jej wcześniej obiecano. Dlatego
też już wkrótce, tj. 24 lipca 1549 roku, księżna Suffolk napisała do Williama
Cecila, ważnego człowieka na dworze Edwarda VI i sekretarza w domu księcia
Somerset, prosząc go o fundusze niezbędne na wychowywanie małej Marii. W tym
czasie książę Somerset nie miał zupełnie głowy do tego, aby zajmować się
bratanicą, ponieważ po egzekucji jego brata wybuchły w Anglii bunty na tle
religijnym. Życzliwość Edwarda Seymoura wobec rebeliantów zmieniła niektórych z
jego zagorzałych zwolenników we wrogów, wśród których znalazł się Jan Dudley,
książę Northumberland i hrabia Warwick. Zrozpaczona księżna Suffolk próbowała
nawet nakłonić brata Katarzyny Parr, Williama Parra, markiza Northampton, do
zabrania od niej swej siostrzenicy, lecz ten odpowiedział, że „ma zbyt słabe plecy na dźwiganie takiego
ciężaru, choć ewentualnie przyjąłby ją, ale z apanażami”. Do 27 sierpnia
1549 roku służba lady Marii Seymour musiała zażądać zapłaty za swoją pracę,
ponieważ księżna pisała, że „wraz z
nianią pokojówki i pozostała służba codziennie wołają o swoje wynagrodzenie,
które to głosy moje uszy z trudem znoszą, lecz moja sakiewka jest w opłakanym
stanie”.
 |
Obecny wygląd zamku Grimsthorpe od strony północnej (głównej)
|
Katarzyna
Brandon uparcie nalegała na udostępnienie majątku Marii i ostatecznie – w
styczniu 1550 roku – ziemie jej ojca zostały jej przywrócone na mocy ustawy
parlamentu. W dniu 22 stycznia złożono bowiem w Izbie Gmin wniosek o
przywrócenie majątku lady Marii Seymour. Oznaczało to, że na mocy tego aktu
kwalifikowała się ona do otrzymania pozostałych dóbr, czyli tych, które nie
zostały jeszcze zwrócone Koronie, a które Maria odziedziczyła po swoim ojcu.
Niestety, minął już prawie rok od egzekucji jej ojca, więc większość ziem, które
dostała w spadku po matce, została sprzedana lub zwrócona Koronie. Zamek
Sudeley, miejsce jej narodzin, znajdował się teraz z rękach jej wuja, markiza Northampton.
W tym miejscu historia córki królowej Katarzyny Parr staje się jeszcze bardziej
tajemnicza. Ponieważ nigdy nie zgłoszono żadnych roszczeń do tego majątku,
Maria była uprawniona do korzystania z tego, co pozostało z majątku i pieniędzy
jej ojca, lecz nikt nigdy nie próbował wydać ani grosza w jej imieniu. Nie ma
też dowodów na to, że Maria została przeniesiona do domu swego wuja lub ciotki,
Anny Parr, lady Herbert. Ta ostatnia zmarła w 1552 roku i nie wiadomo, czy
kiedykolwiek miała do czynienia ze swoją siostrzenicą.
Fakt
ten sprawił, że wielu historyków doszło do wniosku, iż córka królowej musiała
umrzeć jeszcze w dzieciństwie. W czasach, gdy mnóstwo dzieci umierało z powodu
nawet najbłahszych chorób, wydawało się oczywiste, że Maria Seymour również
mogła być słabowitym dzieckiem i prawdopodobnie nie dożyła nawet dwóch lat. Nie
znaleziono jednak żadnych zapisów ani nawet wzmianek o jej śmierci, która
miałaby nastąpić w tamtym czasie, co
można wytłumaczyć faktem, że chociaż parafie miały już wtedy możliwość
prowadzenia rejestrów wszystkich wydarzeń, wiele z nich zdołało zarejestrować jedynie
część narodzin, zgonów i małżeństw, które miały miejsce w ich parafialnych
granicach. Niewykluczone, że zapis ten gdzieś zaginął, tak jak wiele innych, w
kolejnych stuleciach; lub jak twierdzą niektórzy może być tak, że nigdy nie
istniał. Z kolei ci, którzy wierzą, że Maria żyła znacznie dłużej, wskazują, że
tak ważne dziecko jak córka królowej, z pewnością zasługiwałoby na jakiś rodzaj
pomnika.
 |
Agnes Strickland (1796-1874) autor: John Hayes (ok. 1786-1866) |
Wiktoriańska pisarka i historyczka,
Agnes Strickland, wierzyła, że Maria Seymour dożyła dorosłości i nawet wyszła
za mąż. Strickland twierdziła, że posiada informacje z pierwszej ręki, ponieważ
łączyła ją swego rodzaju zażyłość z Johnsonem Lawsonem, właścicielem majątków w
Hereford i Clevedon, oraz z jego bratem, znanym astronomem, Henrym Lawsonem,
mieszkającym w Hereford. Obydwaj byli synami wielebnego Johnsona Lawsona,
dziekana Battle w hrabstwie Sussex, proboszcza Throwley i rektora Cranbrook w
hrabstwie Kent. Henry, jako ostatni z rodu Lawsonów, zapisał Agnes Strickland
pamiątki po swojej domniemanej przodkini, Katarzynie Parr. Fakt ten, zdaniem
historyczki, miał świadczyć o tym, że Maria Seymour jednak przeżyła, doczekała
dorosłości, wyszła za mąż i urodziła dzieci.
Strickland twierdziła również, że wszelkie dowody i autentyczne zapisy
dotyczące tego, że Lawsonowie byli potomkami Katarzyny Parr zostały zniszczone
przez wdowę po Henrym Lawsonie, choć pewien dokument jednak się zachował. Jest
to opis rodowodu przekazany Henry’emu Lawsonowi przez jego babcię. Zapis ten datowany jest na 26 lipca 1749
roku.
Paul Lawson, dżentelmen z dobrej
rodziny i majątku, mieszkający w swojej rezydencji w Fordwich w hrabstwie Kent,
posiadający również inną o nazwie Nethercourt na wyspie Thanet, ożenił się z
Margaret Heyman (z rodziny baronetów z Kent i Norfolk). Ich syn, Silas Johnson,
poślubił córkę sir Edwarda Bushela, który poślubił jedyną córkę młodszego brata
księcia Somerset, lorda Seymoura, którą lord Seymour miał z królową Katarzyną
Parr, którą poślubił po śmierci Harry’ego Ósmego, którego była królową.
Powyższa córka sir Edwarda Bushela była wielką fortuną dla Silasa Johnsona; a
ich córka, Mary Johnson, poślubiła księcia Francisa Draytona z Little Chart w
Kent, gdzie on i jego żona są pochowani.
Agnes Strickland twierdziła także,
że o rodowodzie Lawsonów dowiedziała się w 1841 roku. Według niej Silas Johnson
przez małżeństwo z córką Katarzyny Parr i Tomasza Seymoura, Marią Bushel,
zdobył wielki majątek wraz z pewnymi pamiątkami należącymi do ostatniej żony
Henryka VIII Tudora, które od tamtej pory stały się własnością rodziny Lawsonów
i ich potomków. Historyczka stwierdziła również, że jest wielce prawdopodobne,
iż za panowania królowej Marii I Tudor, księżna wdowa Suffolk, uciekająca
wówczas przed prześladowaniami, zadbała o to, aby Maria Seymour wyszła
korzystnie za mąż, wybierając jej na męża właśnie sir Edwarda Bushela.
 |
Henry Lawson (1774-1855) autor: William Giller (1805-1868) |
I
tak oto podczas gdy Agnes Strickland chciała udowodnić, że córka Katarzyny Parr
i Tomasza Seymoura przeżyła, inni historycy spekulowali, że decyzja, by nie
ubiegać się o majątek Seymoura – wówczas dość niewielki – miała na celu
zapewnienie Marii bezpieczeństwa, a to z kolei sprawiło, że ludzie wierzyli, iż
nie żyje. Do czasu uwolnienia majątku, rodzina Seymourów straciła władzę.
Edward został aresztowany w październiku 1549 roku i uwięziony w Tower. Było
wiele osób, które chciały zobaczyć na własne oczy cierpienie i upadek Seymourów.
Tak więc gdy stryj Marii znalazł się w tak poważnych tarapatach, jej pozycja
stała się zatem jeszcze bardziej niepewna. Niemniej, w 2010 roku brytyjska
historyczka i pisarka, Linda Porter, argumentowała, że wiersz anglikańskiego
biskupa Norwich i jednocześnie kapelana Katarzyny Parr, Jana Parkhursta,
opublikowany w 1573 roku, prawdopodobnie traktuje właśnie o Marii Seymour. Wiersz
stanowi epitafium dla dziecka, które zmarło we wczesnym dzieciństwie i którego
matką była królowa.
Ja, którą kosztem
Własnego życia
Moja królowa matka
Rodziła w bólach porodu
Śpię pod tym marmurem
Niezdolna do podróży.
Gdyby śmierć pozwoliła mi żyć
dłużej
Ta cnota, ta skromność, to
posłuszeństwo mojej wspaniałej matki
Ta niebiańska odważna natura
Znów żyłyby we mnie.
A teraz kimkolwiek jesteś?
Żegnaj na zawsze
Ponieważ nie mogę już mówić, ten
kamień
Stanowi pomnik mego
krótkiego życia.
Bez
względu na powód, prawdą jest, że Maria Seymour zniknęła w tajemniczy sposób z
kart historii w 1550 roku i nigdy więcej oficjalnie nikt o niej nie słyszał.
Jej los do dziś pozostaje nieznany. Niemniej istnieją dowody, że jesienią 1550
roku księżna Suffolk ponownie skontaktowała się listownie z Williamem Cecilem.
Napisała wówczas, że dziękuje za jego list i przekazane wiadomości. Wygląda
więc na to, że Cecil otrzymał wcześniej od Katarzyny Brandon jakiś list i na
niego odpowiedział. Czyżby zatem księżna informowała go o śmierci lady Marii
Seymour? Snując teorię spiskową można też przypuszczać, że to właśnie William Cecil pomógł księżnej umieścić gdzieś Marię i Katarzyna teraz dziękowała mu za przekazane na jej temat wieści. Wszystko jest bowiem możliwe. Ale niewykluczone też, że chodziło o coś zupełnie innego.
Jedyny
fakt dotyczący Marii, który jest nam naprawdę znany odnosi się do jej
pochodzenia. Wiadomo, że była córką królowej Katarzyny Parr i Tomasza Seymoura,
a 22 stycznia 1550 roku jeszcze żyła, gdyż ostatnia wzmianka na jej temat
widnieje w źródłach właśnie pod tą datą. Historyk Chris Skidmore w napisanej
przez siebie biografii Edwarda VI stwierdził, nie podając dowodów, że Tomasz
Seymour poprosił o spotkanie z córką tuż przed swoją śmiercią. Skidmore uważa
jednak, że nie wiadomo, czy do takiego spotkania w ogóle doszło. Inną kwestią,
którą należy wziąć pod uwagę jest to, że księżna Suffolk straciła obu synów na
skutek panującej w 1551 roku epidemii angielskich potów. Czy zatem możliwe
jest, że mała Maria Seymour podzieliła los młodych Suffolków?
Łatwo
jest dziś spekulować, że gdyby Katarzyna Parr była w stanie zapewnić jakąś przeciwwagę
dla chaotycznego wpływu Tomasza Seymoura, życie Marii mogłoby potoczyć się
zupełnie inaczej lub że gdyby pojawiła się jako nastolatka bądź już dorosła
kobieta na dworze Marii Tudor albo Elżbiety Tudor, to wówczas istniałoby
wielkie prawdopodobieństwo, że odegrałaby tam naprawdę znaczącą rolę, wziąwszy
pod uwagę to, co się potem działo. Jej zniknięcie z rejestrów tylko pogłębia
krążące wokół niej spekulacje i plotki. Maria Seymour urodziła się w pełnych
blasku realiach, ale niemal natychmiast pogrążyła się w cieniu. Jest prawdziwą
królewską tajemnicą, która zapewne nigdy nie zostanie odkryta.
Prawa autorskie do tekstu i tłumaczenia cytatów © Agnieszka Różycka
____________________________________
Bibliografia
- Fraser
A., The Wives of Henry VIII, First
Vintage Books, 1992.
- Goff
C., A Woman of the Tudor Age, J.
Murray, 1930.
- James
S., Catherine Parr – Henry VIII’s Last
Love, The History Press, 2009.
- Nichols
J., The Progresses and Public Processions
of Queen Elizabeth, London: Printed by and for John Nichols and Son, 1823.
- Norton
E., Catherine Parr: Wife, Widow, Mother,
Survivor, The Story of the Last Queen of Henry VIII, Amberley Publishing,
2011.
- Parr
K. and Editor Janel Mueller, Katherine
Parr: Complete Works and Correspondence, University of Chicago Press;
Reprint edition, 2014.
- Porter
L., Katherine the Queen, St. Martin’s
Press, 2011.
- Skidmore
Ch., Edward VI – The Lost King of England,
St. Martin’s Press, 2007.
- Strickland
A., Lives of the Queens of England: From
the Norman Conquest, Volumes 1-3. Blanchard and Lea, 1852.
- Strype J. Ecclesiastical
Memorials, Relating Chiefly to Religion, and Its Reformation, Under the Reigns
of King Henry VIII. King Edward VI. And Queen Mary the First: with the
Appendixes Containing the Original Papers, Records, London: Bagster S.,
1816.
- Wilson D., The
Queen and the Heretic: How Two Women Changed the Religion of England, Lion
Books, 2018.
- Withrow B. G., Katherine Parr: A Guided Tour of the Life and Thought of a Reformation Queen, P
& R Publishing, 2009.