Witajcie!
Jak Wam mija początek roku? Macie zryw z cyklu "Nowy Rok = Nowa(y) Ja" czy nie potrzebujecie tej konkretnej daty do większych zmian? Albo nie zbieracie się w sobie z większymi tylko dzielnie wprowadzacie na bieżąco te mniejsze?
Najpierw chciałam Wam bardzo podziękować za ciepłe wpisy pod poprzednim postem. Nawet jeśli nie odpisałam, to przeczytałam wszystkie komentarze (i maila :)) i myślę o tym. Dziękuję za czas i uwagę, które poświęciłyście i za Wasze dobre serducha :D
Internety zalewają właśnie wpisy z podsumowaniami minionego roku. Ja też zaczęłam pisać coś w tym stylu, ale wychodzi mi straszny gniot. Mam w głowie chaos i to widać ;P
Zapraszam Was za to do zeszłorocznych ulubieńców - poza włosowymi ulubieńcami wiele się nie zmieniło (właściwie nie mam żadnych).
| zdjęcie prowadzi do wpisu Kosmetyczni i urodowi ulubieńcy roku 2014 |
Bajdełej - przez cały styczeń kultowa oliwka Babydream fur Mama, nad którą się wtedy owzdychałam, jest w promocji KLIK.
Dzisiaj za to mam dla Was prasówkę :)
Zdarza mi się podczas lektury (książki, gazetki, czegokolwiek) pomyśleć, że chętnie podałabym informację dalej, ale nie zawsze jest jak. W aktualnym Skarbie (numer 01/2016) trafiłam na kilka takich artykułów albo informacji i te mogę podlinkować :)
Artykuły warte przeczytania
Przemoc domowa to temat trudny, ale niestety ciągle aktualny. Przemoc może mieć wiele twarzy. Im więcej się o tym mówi i pisze, tym więcej osób otrzyma pomoc. Pod artykułem podane są numery telefonów, pod którymi można uzyskać pierwszą pomoc i poradę, również jeśli jesteś świadkiem przemocy lub coś podejrzewasz. Działajmy!
Dziadek i babcia w sieci. Artykuł pokazuje wesołego emeryta, który odważył się i dzięki internetowi otworzył sobie okno na świat. Zabrakło tu drugiej części - o tych, którzy boją się, że nie podołają lub coś zepsują - albo uważają całą technologię za marnowanie czasu i narzędzie szatana (np moja babcia :P ).
Myślę, że warto podsunąć ten tekst komuś, kto byłby bohaterem tej drugiej części, a nuż się odważy albo dopuści myśl, że "ten cały internet" ma też dobre strony.
Naturalnie dla zdrowia i Maksi efekt w małej dawce czyli echo mody na superfoods. Coraz częściej nawet w osiedlowych sklepikach możemy trafić na egzotyczne składniki, przepełnione po brzegi witaminami i minerałami. Na pewno są dobrą alternatywą dla suplementów witaminowych, zwłaszcza w zimnych miesiącach.
Moje pytanie brzmi - czy na pewno są zdrowsze? Czy to, że świat się skurczył, jest dla nas korzystne i w tym przypadku?
A teraz coś dla smakoszy i srok :)
W artykule o ekologicznych środkach codziennego użytku (zwłaszcza dotyczących higieny) pojawiła się Antybutelka - wielorazowy pojemnik na wodę, który po opróżnieniu można zwinąć i schować nawet do kieszeni :) Jestem za!
Na "naturalne kosmetyki" drogeryjnych marek raczej patrzę z pobłażaniem, ale opakowanie rokitnikowej Schaumy wygląda tak apetycznie, że nie minęłabym go obojętnie! 100% sroka :P Cieszy mnie rosnąca popularność rokitnika, owoce tej rośliny kryją w sobie wielką moc ;) Miałam zarówno olej, jak i gotowe kosmetyki rokitnikowe i wspominam je bardzo dobrze :D
Ogłaszają, że już jest - silikonowa myjka do twarzy z wypustkami za jedyne pinć złotych. Na zdjęciu wygląda jak młodsza siostra Luny ;) Chcę :D Takim przyrządem można wykonać masaż twarzy bez ryzyka zadrapań i podrażnień, a sam silikon zapewnia higienę. Zazwyczaj nie ufam wielorazowym przyrządom, oczami duszy widzę na nich bujną florę i faunę, ale że łuszczę się teraz jak wariat - łagodne złuszczanko bardzo mi się widzi. U Was już jest? Używałyście czegoś podobnego?
Ściskam gorąco (na przekór pogodzie) w Nowym Roku!
Wiedźma