Tak mnie kochane Duszyczki uskrzydliłyście opiniami na temat serducha w koronce to jeszcze jedno zrobiłam, te jest mniejsze. Jeśli o mnie chodzi to ja lubię takie grubaśne kształty, wiem, że tutaj królują te długaśne ale ja nie bardzo jestem ich fanką. Co malujecie jak macie kartkę papieru oczywiście jak jesteście zajęte innymi rzeczami tzw. na marginesie? Ja od dzieciństwa malowałam serca, domki i buty takie starodawne damskie jakby co! ;) Podobno z takich bazgrołów można wyczytać dużo o osobowości człowieka. Jeśli chodzi o serca i domki to jakoś mogę sobie to przeanalizować i przedłożyć na osobowość moją ale co z tymi butami? :) to nie mam pojęcia! ;)
Dlatego wprawiona serca od razu z materiału wycinałam nożyczkami bo tak mam ten kształt opanowany. Z długaśnym sercem hmm Petra pomyślę ale może tak dla eksperymentu! :) Falbaneczki przy serduszkach są równo przyszyte bo nie lubie jak coś nie gra...Na zdjęciach to wiadomo falbanka może różnie się ułożyć, w końcu to materiał... W środeczku przyszyłam taki koronkowy mały uchwycik.
Dziękuję z całego serducha za tyle pochwał, na prawdę się nie spodziewałam. Rzeczywiście te serducha są takie moje bo wszystko co tworzę, tworzę z miłości do dawnych klimatów! ;)
Mam nadzieję, że to również uzyska Waszą aprobatę bo jest bardzo romantyczne. Koronki dla mnie ogląda się najlepiej się własne oczka a na zdjęciu to wydaje mi się, że nie widać tej koronkowej magi ! :)
Romantycznego wieczoru!
Buziak!