Anioły są ludźmi niosącymi światło.
Tam, gdzie są, robi się jasno i przejrzyście.
Anioły są ludźmi, którym dano w raju
rodzaj pierwotnej radości. Anioły pomagają stanąć na nogi ludziom załamanym
i w niewidzialny sposób utrzymują równowagę świata. Czujesz w nich trochę tajemnicę niezgłębionej dobroci, która pragnie cię objąć. W ludziach tych czuję, jak przychodzi do mnie Bóg ze swoją czułością i rozważną troskliwością.
Masz problem. Utknąłeś w nim.
I gdzieś ktoś za pomocą niewidzialnej anteny otrzymuje sugestię, coś w rodzaju nakazu, by do ciebie przyjść i ci pomóc,
pchnąć cię naprzód lub cię pocieszyć.
"Jesteś aniołem"- mówisz do mężczyzny czy kobiety. Odetchnąłeś, znów widzisz światło, minęła udręka. Ale anioły nie zjawiają się na zawołanie czy za opłatą. Najczęściej przychodzą zupełnie nieoczekiwanie, wskazują drogę, rozwiązują problem i znikają, nie czekając na podziękowania.
Są jeszcze na świecie anioły, ale jest ich za mało. Dlatego panuje jeszcze tyle ciemności i niedoli. Bóg szuka aniołów pośród współczesnych ludzi. Ale wielu już go nie dostrzega, już nie słucha. Ich antena już nie odbiera i już nie nadaje.
Chodź, jesteś aniołem, a w twoim otoczeniu jest dosyć ludzi, dla których możesz być aniołem.
/Phil Bosmans/