Oj ciężki dzień nadchodzi dla mnie! Nie lubię Sylwestra a bo pieski cierpią a bo nie lubię być starsza o rok a bo nie lubię się cieszyć, że stare się kończy a nowe zaczyna a bo nie robię sobie żadnych postanowień noworocznych a bo nie lubię brokatu we włosach a bo ....!;)
Lubię ciągłość bez przerywników ale tak te nasze życie jest skonstruowane, że są różne etapy i jesteśmy podporządkowani kalendarzowi życia. Odliczamy godziny, minuty, kolejne lata no i co zrobić...Nie przeskoczę tego odliczania. Muszę w końcu uświadomić sobie, że czas płynie a ja nie mam na niego żadnego wpływu! Wszyscy wokół mnie pędzą i pędzą a ja ledwo co nadążam za nimi! Właściwie wydaje mi się, że nie nadążam! I myślę dokąd tak pędzę, dokąd wszyscy pędzą! Czy nie powinniśmy zwolnić..Coraz częściej na chwilę zatrzymuję się i pomyślę o tej naszej wędrówce ziemskiej! Ale wtedy to od tego myślenia to mózg mnie aż boli więc zaczynam dalej pędzić...Ale to nie znaczy, że sentencja łacińska festina lente/śpiesz się powoli/ nie brzmi mi w głowie!
Ale ja jak zwykle jakieś dziwaczne swoje wywody muszę wypisywać a miałam tylko życzenia napisać! ;) Życzę Wam moje Duszyczki dobrego roku, żeby zdrowie Was nie opuszczało i żebyście były szczęśliwe! Spokoju ducha i umysłu! ;) A 13-tka była tylko wymówką, że coś akurat nam nie wyszło! ;)
Dziękuję za kolejny wspólny rok. Za to, że mogłam podziwiać Wasze prace i nimi się zachwycać!
Za wzruszenie, radość, uśmiech! Za Wasze ciepłe słowa, które w moim
świecie zostawiacie i za to, że jesteśmy dla siebie ważne!Dziękuję za to, że mogę się dzielić z Wami moją ogromną miłością do przeszłości! I
najważniejsze dziękuję, że wytrzymujecie z taką dziwaczką jak ja i akceptujecie mnie taką jaką jestem!
Szczęśliwej trzynastki! ;)
Dominika
niedziela, 30 grudnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)