Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

czwartek, 17 lutego 2011

Dzień kota ;)


Dzisiaj koty mają swoje święto! ;) Może jakiś bidulek głodny błąka się w Waszej okolicy to zaopiekujcie się nim z całego serca o to Was proszę. Niech nie będzie żadnego głodnego kotka na świecie!

To ja w wersji różanego kotka! ;)

"Nieprawda, że nie lubię domowników. Ja także potrafię kochać jak każde inne żywe stworzenie, ale nie bezkrytycznie. Kocham tylko tego, kto na to zasługuje. Uczuć swoich nie wyrażam w sposób głośny i teatralny. Kto nie rozumie cichego mruczenia, ten nie jest godny, by inteligentne, rozumne i obdarzone dobrym smakiem zwierzęta przywiązywały się do niego. Kto nie potrafi w milczeniu siedzieć długo w jednym miejscu, ten nie jest wart mojego towarzystwa. Kto zawsze potrzebuje brawurowych pokazów, kto nie zadowala się prostym pięknem naturalnych ruchów, ten nigdy nie może zdobyć sympatii kota. Kto żąda ciągle czegoś nowego, kto ugania się za zmiennością, za emocją, kto nie lubi spokoju, równowagi, stałości, komu wydaje się, że prawo egzystencji trzeba zawsze udokumentować czynami, kto nie widzi piękna w zadumie, ten nigdy nie będzie miał wiernego kota. Kto goni za pozornymi radościami życia do tego kot odwróci się plecami. Człowiek, którego kochają koty, nie może być człowiekiem bezwartościowym."
Gyorgy Balint











Ostatnio nawet mój ulubiony blogowy kocurek wylosował mnie w Candy u Bożenki ;)
W tej chwili nie jestem opiekunką kotka ale w moim życiu ważną rolę odgrywają, po prostu je uwielbiam. I zawsze są blisko mnie, w tej chwili to muszę się zadowalać cudzymi kotkami.
Właściwie sąsiada koty są chyba moimi bo i tak ciągle je karmię i z nimi rozmawiam ;)
A na pytanie sąsiadki czy nie chcę kota to odpowiadam a on nie jest mój ?;) Inne też do mnie przychodzą, bo wiedzą, że zawsze dostaną jedzonko. Kiedyś kiedy mój Ukochany zwrócił mi uwagę, że w naszym ogrodzie przebywa za dużo kotów. Oczywiście się zdziwiłam jak to dużo i tak głośno zaczęłam liczyć. Naliczyłam około 20 -tu, a faktycznie troszkę się ich namnożyło odpowiedziałam ;) Ale komu to przeszkadza no może moim pieskom. Ale one nic im nie zrobią, najwyżej pogonią kota...;)

Buziaki dla Waszych kotków! :)

P.s
Mam nadzieję, że Duszyczki, które nie przepadają za kocurkami nie wezmą sobie dosłownie słów Balinta ;)