Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 kwietnia 2015

Rozpinany sweter

Dziękuję wszystkim za rady w sprawie wyboru drutów , zamówienie złożone , czekam na dostawę .
Sweter , ostatni w tym sezonie z tych cieplejszych , skończyłam jeszcze przed Świętami . Dopiero teraz doczekał się zdjęć :



Fryzura czesana wiatrem , miny dziwne , bo raziło mnie słońce ,nic lepszego nie mogłam już wybrać z tej masy zdjęć , które zrobiliśmy ...

                                           
                                                        takie guziki wpadły mi w oko :



te zdjęcia zrobione przed praniem sweter , widać , że dół przy listwie nieco się kurczy , ale po praniu jest ok , co jest widoczne na zdjęciach u góry

 Włóczka z odzysku , kremowo-szara z czarnymi cętkami , wykończenia z podwójnej czarnej włóczki Star , to już z motków .
Nosi się dobrze , ale niedługo powędruje do szafy i wróci jesienią .
Pozdrawiam serdecznie , pa !

środa, 28 maja 2014

Ogoniasty - finał

Skończony jakiś czas temu , nie było jednak okazji zrobienia zdjęć .
Wreszcie się udało :

                         Pies potraktował  "sesje zdjęciową" jako formę zabawy

                                                   
                                                   widać co robi z piłkami...


można się na chwilę schować

albo rozwinąć skrzydła
Za jakiś czas , jak będzie więcej czasu napiszę coś więcej.

wtorek, 15 kwietnia 2014

Za dużo na raz !

Jak zwykle mam mnóstwo zaczętych rzeczy coś chcę dokończyć , a tu wpada jeszcze następne "na już". Ale po kolei :
Zdjęcia szala na ludziu , wreszcie mój osobisty fotograf , czyli córka miał czas :






Kilka różnych sposobów noszenia , a krótki rękawek , bo ciepło było , zdjęcia robione chyba tydzień temu , dziś pewnie założyłabym kurtkę, bo jest tylko 5 stopni !
Ogoniasty powstaje powoli, ale ciągle , raczej nie zdążę w wyznaczonym terminie , czyli do 27 kwietnia !



Jak widać zaczęłam ażurek , długość w tym momencie - około bioder, wiec jeszcze jakieś 30 cm do zrobienia !
A żeby nie było łatwo , znajoma poprosiła mnie o zrobienie kompletu koralikowego " na już" ,czyli na Święta . Kolczyki  kulki i bransoletka , ale bez metalu , bo ma uczulenie . Wymyśliłam  , że zrobię na gumce i dam tunelik z koralików, ale nie jestem pewna , czy tak będzie dobrze :



Kolor jest piękny , malinowy , choć na opakowaniu to czerwony transparentny matowy , koraliki Rokoko z Empiku . Mam jeszcze jedno zamówienie na 2 pary kolczyków , ale tu nie ma określonego terminu , jak skończę , to będzie ...
Tak wiec mam pełne ręce roboty , jak zwykle....
Pozdrawiam serdecznie z zimnego Śląska.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Mini robótka i coś większego

Dziękuję za miłe komentarze na temat zwyklaka i kompletu koralikowego . W międzyczasie powstała ekspresowa robótka :


to mini getry do butów,które niedawno kupiłam


zobaczyłam podobne na blogu Zdzichy tutaj , chyba zrobię jeszcze jedne - ciemne

A coś większego to sweter z warkoczem , zaczęty nie pamiętam kiedy  , wreszcie doczekał się rękawów:




Następnym razem zamieszczę zdjęcie oryginału z gazety - Swetry nr 1 2013. Zdjęcia robiłam wczoraj , dziś jest nieco ściągacza na dole . 
Pozdrawiam cieplutko w ten zimny wieczór , do następnego razu , pa !


piątek, 8 marca 2013

Już mam!

Skończyłam wczoraj turkusową bluzeczkę i jestem zadowolona . Obawiałam się trochę o rozmiar , bo użyłam zupełnie innej włóczki , ale wszystko jest ok! Poszły 2 motki Kotka po 100 g , i odrobina 3 na sznureczek , druty nr 3.
Zdobyłam nową umiejętność - robienie sznureczka laleczka dziewiarską . I spodobało mi się ! Pewnie niedługo będzie w użyciu...
Oto bluzeczka :




 Zrezygnowałam ze sznureczków przy rękawach , bo nie lubię jak mi się coś majta po ręce.


                                        Dla przypomnienia oryginał :


Sądzę , że długość jest inna , bo może modelka niższa, ja mam 170 , a ta pani może  mniej?
                                            Mam już coś nowego na drutach :



Kolory są żywe ,a tu wyszły kiepsko , ale przy takiej pogodzie nic dziwnego...
Zobaczyłam  piękny sweterek  tutaj , i mnie olśniło , co zrobić z 3 motkami tej włóczki .
Przeraża mnie tylko przewidywana liczba oczek jednorazowo do przerobienia w rzędzie , jakieś 300 ,jeszcze nie zdecydowałam , ile dokładnie dodam na przód i tył .
To co jest , to początek rękawa .
Ale się dziś rozpisałam !
Kończę więc , pozdrawiam serdecznie przy tym Naszym święcie!!!

czwartek, 20 września 2012

Otulacz-komin i ...

 Z prawie całego motka Kocurka powstał taki otulacz:







Pod spodem jest mój "pasiasty" , który przeszedł dość istotną przeróbkę. Sprułam całą górę , aż do łączenia rękawów i zrobiłam jeszcze raz, tworząc typowy raglan od dołu:
tak było


                                                                              tak jest

Teraz jest luźniej pod szyją , nie mam problemów z przełożeniem przez głowę , szczególnie jak mam włosy spięte jakąś spinką.

Dziękuję , że mnie odwiedzacie i zostawiacie miłe komentarze, pozdrawiam serdecznie , pa.


środa, 12 października 2011

Jestem znowu



Sporo czasu mnie tu nie było,ale ogólnie byłam na blogerze,przeglądałam Wasze blogi,czasem zostawiałam komentarze.A najwięcej czasu zajmowało mi oglądanie wspaniałości na ravely. Miałyście rację,to wciąga!Aby zrobić choć część tego co mi się podoba,musiałabym mieć ze cztery pary rąk i żyć bardzo długo.
Na drutach też coś się działo,choć niezbyt dużo.Mając na uwadze spadającą temperaturę,zrobiłam sobie ciepły sweter,akrylowy,ale grzeje.Miałam go wczoraj na sobie,a że temperatura około 15 stopni,to nieco się zgrzałam.Za to dzisiaj,przy 11 stopniach było akurat

mój pies też chciał  być na zdjęciu,ale usiadł nie w tą  stronę


na plaskacza,pod spodem patchworkowa narzuta,pierwsza jaką uszyłam

Na sweter poszły 4 motki po 100 g włóczki Rosa OPUS ,190 m w 100 gramach,została odrobina.
Udało się też zrobić zdjęcie chusty na ludziu:

I jeszcze moje pelargonie,które dziwnie odżyły i kwitną z całych sił:
to tylko część,inne może jutro uwiecznię na zdjęciach,na dziś wystarczy

wtorek, 13 września 2011

Nareszcie!

Udało mi się wreszcie dokończyć sweter dla teściowej.Rękawy były gotowe już w sobotę,ale po pierwsze nie lubię zszywać,po drugie nie bardzo miałam czas.Dziś się zmobilizowałam i jest gotowy,przymierzony,ale nie mam  zdjęcia na właścicielce,może niedługo.

Teraz jeszcze wrócę do chusty:wymiary po zblokowaniu 180 cm na 80 cm ,wzdłóż środkowego oczka,chyba tak się to liczy,zużyłam dokładnie 100 g włóczki "z odzysku", nawet nie wiem co to,ale przyjemne,lekko grzeje,będzie w sam raz.
tu podczas blokowania


Zdjęcia na ludziu będą,jak uda mi się kogoś złapać na" sesję zdjęciową",bo jest jeszcze niebieski w kolejce do zdjęć.A swoją drogą,miałyście rację-robienie chust wciąga i to bardzo.Poza tym mam już zamówienia na kolejne,więc działam.