GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Annayake. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Annayake. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 grudnia 2019

2289. Annayake Radiance Exfoliator rozświetlający peeling

Witajcie!

Dziś czas na peeling.

Będę mówić o Annayake Radiance Exfoliator rozświetlający peeling.

Słowo od producenta: "Zdrowy wygląd skóry i perfekcyjne odżywienie zapewnia Exfoliant lumière od Annayake. Drobne cząsteczki usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki skóry, które uniemożliwiają oddychanie. Skuteczny krok w stronę idealnie gładkiej i odżywionej skóry."

Produkt w okazałości:







Od producenta: 




Skład:

AQUA (WATER), DIATOMACEOUS EARTH, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, GLYCERYL STEARATE, CETEARYL ALCOHOL, CYCLOPENTASILOXANE, CETEARETH-20, NYLON-11, PROPYLENE GLYCOL, CETEARETH-12, PHENOXYETHANOL, DIMETHICONE, POLYACRYLATE-13, CAPRYLYL GLYCOL, POLYISOBUTENE, CHLORPHENESIN, PARFUM (FRAGRANCE), POLYSORBATE 20, SORBITAN ISOSTEARATE, LAMINARIA DIGITATA EXTRACT, TOCOPHEROL, ALCOHOL DENAT., LACTIC ACID, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE POWDER, CI 19140 (YELLOW 5), CI 14700 (RED 4), CI 17200 (RED 33).

Otworek:





Na dłoni:





Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt znalazłam w kalendarzu adwentowym z Douglas. Normalnie można ów produkt ucapić na stronie Douglasa, gdzie pełen wymiar mazidła (100 ml) kosztuje ok. 200 zł.
Zapach: delikatny.
Konsystencja: kremowa
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, białe, z czarnymi napisami od producenta. Pojemność miniaturki: 15 ml. 
Wydajność: kiepska. Taka miniaturka starczy nam li na kilka zabiegów peelingowania się.

Działanie: średnie. Zacznę od tego, że rzadko używam peelingów z tak drogiej półki cenowej, bo uważam, że do oczyszczania buzi wystarczy mi zdzierak za max 20 zł. Peeling bowiem, to tylko taki płyn z drobinkami, których zadaniem jest usunięcie martwego naskórka z buzi. Nie oczekuję od tego typu gagatka innych, nie wiadomo jakich, cudownych właściwości... Czy zatem produkt, który w oryginalnej pojemności ceni się na prawie 200 zł jest jakoś specjalnie wybitny w działaniu? Ano niekoniecznie... Specyfik z Annayake to po prostu typowy peeling, który delikatnie złuszcza martwy naskórek. Produkt stosowałam dwa razy w tygodniu, podczas wieczornej pielęgnacji - nabierałam trochę mazidła na palce, zwilżałam twarz wodą, po czym wykonywałam łagodny masaż po całej buzi. Na koniec, myłam dokładnie buzię letnią wodą, aby usunąć resztki mazidła. Pozytywne rezultaty działania specyfiku można było zauważyć już po pierwszym użyciu; brak suchych skórek, zaskórniki zmniejszone. Cera prezentowała się zdrowo i świeżo. Niestety, obiecanego przez producenta rozświetlenia karnacji nie zauważyłam. Niemniej jednak, specyfik nie podrażnił ani nie uczulił mnie. Podsumowując: peeling jest całkiem w porządku, jeśli chodzi o złuszczanie i oczyszczanie twarzy, ale zdecydowanie, nie jest wart 200 zł. Spokojnie możecie więc egzystować bez powyższego produktu w swojej kosmetyczce.

Ocena: 3/5

Miałyście?


Kathy Leonia

PS. Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa i wsparcie pod wczorajszym postem.
Dzięki Wam aż miło się robi na serduszku!

środa, 27 listopada 2019

2278. Moja pielęgnacja skóry twarzy

Witajcie!

W zeszłym tygodniu miałam z Wami pogawędkę na temat tego, jak wygląda obecnie moja skóra na buzi: Klik!

Dostałam sporo próśb o ukazanie mojej arsenału kosmetycznego, jakiego używam do pielęgnacji skóry twarzy.

Zatem nie przedłużając, zaczynamy.

Najpierw oczywiście demakijaż:

od lewej: Eveline hialuronowy płyn micelarny; Perfecta AZJAtica ryżowe mleczko-lotion do demakijażu oczu i twarzy.

Kremy na dzień i na noc:

od lewej: Eveline New Aqua Hybrid Gel Formula bogate regenerujące serum-żel na dobranoc; Perfecta AZJAtica Azjatycki rytuał młodości esencja na dzień i na noc; Yoskine Young Kao Skin Lifehack krem do twarzy z kwasem migdałowymFarmona Herbal Care Irys Syberyjski przeciwzmarszczkowy krem roll-on pod oczy Dermedic Angio Preventi przeciwzmarszczkowy krem na noc.
Maski, peelingi, złuszczacze:

od lewej: Vianek rewitalizująca maseczka peeling do twarzy; Tołpa Dermo Face peeling 3 enzymy; Annayake Radiance Exfoliator peeling rozświetlający; Lirene LAB Honey-Linoleique Exclusive Mask miodowa maska do  masażu twarzy.


Maseczki w płachcie:

od lewej: Mediheal Pink Calamine Meshpeel Mask  maska oczyszczająca z pudrem kalaminowym; Pure Heals Centella Green Tea Callus Mask odżywczo-energetyzująca maska do twarzy z wąkrotą azjatycką i zieloną herbatą;  Pure Heals Propolis Rose Callus Mask nawilżająco-rozświetlająca maska do twarzy z propolisem i różą

Jak to wygląda teraz w praktyce.

Demakijaż:

- najpierw oczyszczam buzię płynem micelarnym z Eveline nałożonym na płatek kosmetyczny, a potem myję twarz mleczkiem z Perfecty.

Kremy:

- na dzień używam kremu od Eveline oraz żelu chłodzącego pod oczy z Farmony.
- na noc stosuję zamiennie (co drugi dzień) krem z Dermedic na całą buzię wraz z serum z Perfecty, które nakładam na całą twarz, również pod oczy.
- co trzeci dzień, aby zapobiec wypryskom, stosuję krem z Yoskine, który zawiera kwas migdałowy.

Maski i peelingi:

- maskę Lirene nakładam raz w tygodniu, zwykle w sobotę wieczorem, tak, aby mieć czas na trzy minutowy masaż buzi,
- peelieng z kwasami od Tołpy stosuję dwa razy w tygodniu, podczas kąpieli w wannie; po nim stosuję od razu produkt z Vianka, który używam tu jako maseczkę odżywczą,
- peeling z Annayake stosuję czasem podczas demakijażu, zamiast mleczka od Perfecty.

Maski w płachcie:

- maski MediHeal i Pure Heals stosuję na zmianę, zwykle raz w tygodniu. Raz idzie na tapetę oczyszczająca, a raz odżywcza.

Tak właśnie prezentuje się moja pielęgnacja skóry twarzy.
Czy to dużo czy mało, to kwestia gustu i indywidualnych potrzeb organizmu, więc bardzo proszę nie wdawajmy się w dyskusję, że mam tyle otwartych specyfików jednocześnie i co ja z tym robię.

Spokojnie
Wszystko jest pod kontrolą i wszystkie używam.
Nic się nie marnuje.

Wiadomo, że czasem zmieniam kroki i używam mazideł na przemiennie, ale zwykle staram się postępować tak, jak podałam wyżej w rozpisce.

A jak wygląda Wasza rutyna pielęgnacyjna?

Kathy Leonia


Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru