GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Real. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Real. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 czerwca 2013

168. Recenzja: Ziaja, odżywka intensywna odbudowa ceramidy do włosów zniszczonych

Witajcie!

Dziś się w końcu przemogłam i recenzję stworzyłam.
Myślę, że niemały wpływ na ten fakt ma to, że po nocnej burzy się nieco powietrze ochłodziło i mogę znów spokojnie oddychać.

Tak więc poopowiadam Wam trochę o pewnym produkcie Ziaji, znanym jako odżywka intensywna odbudowa ceramidy do włosów zniszczonych.

Słowo od producenta: "Aktywny preparat bez spłukiwania o niskim pH, który zamyka łuski i regeneruje włosy aż po same końce. Dostarcza niezbędnych składników odżywczych włosom zniszczonym zabiegami fryzjerskimi.
Działanie:
- uzupełnia niedobór składników budulcowych,
- skutecznie wzmacnia wewnętrzną strukturę włosów,
- zapewnia im natychmiastową regenerację,
- zwiększa wytrzymałość włosów na uszkodzenia.
Efekt: włosy mocne, odbudowane, gładkie.
Niewielką ilość odżywki nanieść równomiernie na świeżo umyte włosy. Nie spłukiwać. Przy włosach zbyt obciążonych równie dobre efekty można osiągnąć spłukując odżywkę po 3 - 5 minutach."


Bohater postu w butli:

można powiększyć poprzez "klik" na zdjęcie
 I na ręku moim zacnym:


 Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt ten kupiłam jakiś czas temu w hipermarkecie Real i dałam za niego jakieś 4 zł.
     Zapach: ohydny, chemiczny, trudny do zdefiniowana. Wyczuwam zarazem nutę cytrusów mocno przegniłych i obłędnie odrzucającą woń płynu do mycia toalet. Ble i fuj!
    Konsystencja:  kremowy specyfik do nakładania na włosy. Ot taki biały, lejący się glut.
 Opakowanie i pojemność: butelka plastikowa z jakimiś niebieskimi napisami. W sumie ów design ujdzie w tłoku. Pojemność - 200 ml.
      Wydajność: taka sobie. Preparat nakładany od ucha w dół i stosowany według zaleceń producenta szybko wnika we włosy, pozostawiając mylne wrażenie, że za mało go użyliśmy. Tak więc hojnie dodajemy więcej i w efekcie czego mamy "przyklapik"...
  Działanie: średnie. Tyłka mi nie urwało. Ot trochę wygładza, trochę nawilża, trochę ułatwia rozczesywanie kłaków. Spektakularnej odbudowy czy efektu lśniącej tafli kudłów nie zauważyłam. Uważać należy z dozowaniem produktu na włosy - jeśli użyjemy go za dużo, wówczas nie będziemy się cieszyć z wyglądu naszej fryzury, która się spuszy i przyliże. Oprócz potencjalności przyklapowej, odżywka ma większy stanowczo minus - zapach! Nienawidzę, jeśli jakiś produkt mi śmierdzi. Woń - na równi z działaniem - stanowi bowiem dla mnie punkt zaczepny programu użytkowania. Tak więc więcej owej odżywki nie kupię - szkoda nosa mojego.
Ocena: 3/5

A Wy mieliście powyższy specyfik?

Kathy Leonia

wtorek, 26 marca 2013

80. Recenzja: Mrs, Potter's, ekspresowa odżywka bez spłukiwania (aloes i jedwab)

Witajcie!

Powróciłam do żywych zza Wielkiej Śnieżycy i spieszę do Was z recenzyją.
Owa recenzyja dotyczyć będzie produktu Mrs. Potter's - ekspresowej odżywki bez spłukiwania (aloes i jedwab), przeznaczonej dla włosów suchych, zniszczonych.

Producent tak rzecze: "Odżywka do włosów suchych i zniszczonych zawiera ekstrakt z aloesu, znany z silnych właściwości regeneracyjnych i nawilżających oraz proteiny jedwabiu, które wygładzają włosy, nadają im elastyczności i połysk. Składniki pielęgnacyjne w odżywce ułatwiają rozczesywanie włosów i ich stylizacje, nie obciążając ich przy tym".

Bohater dnia:

kto nie widzi, może powiększyć sobie przez "klik" na zdjęcie

Na ręcu:



 Szczegóły:

Cena i dostępność: swój egzemplarz odżywki znalazłam w Realu. Kosztował ok. 7 zł, więc znośnie.
 Zapach: szczerze? Nieokreślony, ale zacny. Ni to słodki, ni świeży, ni jedwabny, ni aloesowy.
Konsystencja: seledynowy płyn do rozpylania na głowinę i włosiska. Ja jego konsystencję nieco ulepszyłam, dodając kilka kropelek olejku rycynowego do zawartości; dzięki temu mam odżywkę "prawie dwufazową".
Opakowanie i pojemność: psikacz z plastiku, 200 ml zabawy.
  Wydajność: wręcz idealna. Psikam i psikam i psikam od stycznia tego roku a dopiero jakaś 1/3 zużyta.
 Działanie: no takie sobie; tyłka mi nie urwało. Przede wszystkim ułatwia rozczesywanie włosów, delikatnie je nabłyszcza, pomaga w układaniu fryzury. Zmiękczenie? Może i coś tam się zmiękczyło, ale bez szału. Nie zauważyłam także poprawy stanu włosów czy też regeneracji końcówek; raczej mam wrażenie że włosy się trochę "nastroszyły" po tym produkcie. Decyzję kupna tej odżywki pozostawiam zatem Wam.
Ocena: 3/5

Tęskniłyście za mną?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru