Dziś w końcu zdjęcia się zgrały z aparatu fochliwego, dzięki czemu mogę zaprezentować Wam łupy ze szmateksu.
Porcja zakupów z kolei ze sklepów tzw. normalnych, z kończących się wyprzedaży, będzie ukazana w weekend - mam nadzieję.
Tymczasem oto co wpadło mi w łapy:
| szara tuniko-sukienka, Rut m.A, stan bardzo dobry, rozmiar XS - 9 zł |
| pomarańczowa marynarka, no name, stan idealny, rozmiar S - 20 zł |
| szary kardigan, H and M, stan idealny, rozmiar S - 7 zł |
| czarna marynarka,id, rozmiar S - 8 zł |
Jak widać na powyższych zdjęciach, łupy były bardzo udane, a dostawa konkretna.
Z wszystkich rzeczy jestem zadowolona.
Tunika wygląda ślicznie, jest miękka i przyjemna; kusząco opina sylwetkę, podkreślając to i owo.
Sweterek z kolei zacnie ociepla zmarznięte członki ciała mego i - jak na sweter - prezentuje się elegancko.
Marynarki natomiast to rzecz niezbędna, która pasuje do wszystkiego.
Obie są świetnie skrojone, doskonale leżą.
Czarna nadaje stylizacjom stonowania, pomarańczowa - pazura.
Wy co ostatnio upolowałyście?
Kathy i Leon