GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evree. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evree. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 grudnia 2025

3418. EVRÈE nawilżający balsam do ciała

 Witajcie!

Dziś czas na ciała nawilżenie.


Słowo od producenta: "Balsam do skóry suchej i odwodnionej, intensywnie nawilża, wygładza i wzmacnia barierę ochronną skóry."

Produkt w okazałości:





Od producenta i skład:



Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt ten znalazłam w pudełku Pure Beauty. Normalnie można go znaleźć na stronie producenta
Zapach: delikatny, lekko kremowy, z subtelną nutą świeżości. Bardzo przyjemny i nienachalny.
Konsystencja: kremowa, lekka, ale treściwa – idealna do codziennego stosowania. 
Opakowanie i pojemność: różowa, minimalistyczna butla z pompką. Pojemność: 400 ml.
Wydajność: bardzo dobra: już jedna do dwóch pompek wystarczy, by nawilżyć większą partię ciała. Balsam spokojnie wystarcza na kilka miesięcy regularnego stosowania.
Działanie: Zacznę od tego, że markę EVRÈE znam i lubię od kilku już dobrych lat, tak więc niejako wiedziałam, że powyższy balsam mnie nie zawiedzie. I oczywiście zostało to zweryfikowane już po pierwszym użyciu, kiedy to moja skóra staje się wyraźnie bardziej miękka, gładka i ukojona.
Formuła wzbogacona o olejek migdałowy, kwas hialuronowy i alantoinę działa nawilżająco, regenerująco i wzmacniająco. Balsam świetnie sprawdza się po kąpieli, po goleniu, a także w sezonie grzewczym, gdy skóra bywa przesuszona i spięta. Nie zapycha, nie powoduje uczuleń, jest wprost idealny nawet do wrażliwej skóry. Dla mnie to doskonały wybór na co dzień. To taki produkt, do którego z przyjemnością się wraca. Trwałość efektu? Skóra pozostaje nawilżona przez wiele godzin, a regularne stosowanie wyraźnie poprawia jej kondycję. Zero ściągnięcia, zero szorstkości – tylko miękka, zadbana skóra. Polecam!
Ocena: 5/5 

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 15 grudnia 2025

3416. Cuda z Pure Beauty box - Urodziny Piękna

 Witajcie!

Pięć lat to idealny moment, żeby świętować — z rozmachem, radością i… naprawdę piękną zawartością. Urodzinowy box Pure Beauty powstał właśnie z tej okazji i od pierwszej chwili czuć, że to edycja wyjątkowa. To nie tylko kosmetyczna paczka, ale prawdziwe „thank you” dla wszystkich, którzy od lat są częścią tej społeczności.

W środku czeka prawdziwa mieszanka pielęgnacyjnych i makijażowych hitów — zarówno od marek doskonale znanych, jak i takich, które pojawiają się w boxach rzadziej lub debiutują po raz pierwszy. To idealna okazja, by odkryć nowe perełki, wrócić do ulubieńców i dać się zaskoczyć.

Ta edycja to celebracja kobiecej codzienności, małych rytuałów i chwili tylko dla siebie. Jest różnorodnie, inspirująco i bardzo „Pure Beauty”. 

Zainteresowani? To zapraszam do zapoznania się:







> MISS SPORTY Perfect To Last 30H 5w1 podkład


"Trwały podkład matujący zapewniający satynowo-matowe wykończenie do 30 godzin. Wyrównuje koloryt, wygładza skórę i chroni ją dzięki SPF."


Podoba mi się połączenie trwałości z naturalnym wykończeniem. Jeśli faktycznie nie tworzy efektu maski, może być świetnym wyborem na długie dni.



> ALLMED PHARMA Repair Skin Effect krem regenerujący


"Specjalistyczny krem do skóry wrażliwej, podrażnionej i osłabionej, również po zabiegach estetycznych. Wspiera regenerację i odbudowę skóry."


To bardzo ciekawy dodatek do boxa — idealny w momentach, gdy skóra potrzebuje ukojenia i regeneracji.



> BIOKAP szampon do częstego stosowania


"Delikatny szampon oparty na składnikach roślinnych, przeznaczony do częstego mycia włosów suchych. Nie zawiera SLS, silikonów ani parabenów."


Podoba mi się naturalny skład i łagodna formuła. Taki szampon świetnie sprawdzi się w codziennej pielęgnacji.



> PROSALON serum z olejkiem arganowym


"Serum do włosów suchych i zniszczonych, intensywnie regeneruje, wygładza i chroni końcówki przed rozdwajaniem."


Olejek arganowy to klasyk, który zawsze się sprawdza. Idealny produkt do zabezpieczania końcówek.



> ZIELKO płyn uniwersalny


"Uniwersalny płyn czyszczący do wielu powierzchni, skutecznie usuwa zabrudzenia i pozostawia świeży zapach."


Fajny, praktyczny dodatek do boxa — lubię, gdy pojawiają się też produkty „do domu”.



> EVRÈE nawilżający balsam do ciała


"Balsam do skóry suchej i odwodnionej, intensywnie nawilża, wygładza i wzmacnia barierę ochronną skóry."


Lubię balsamy, które szybko się wchłaniają, ale zostawiają uczucie komfortu. Ten wygląda na bardzo przyjemny w codziennym użyciu.



> HERBARIA odżywka do włosów ziołowa


"Odżywka oparta na mocy ziół, wzmacnia włosy, nadaje im objętość, blask i elastyczność."


Ziołowe kosmetyki do włosów zawsze mnie ciekawią. Liczę na widoczne wygładzenie i zdrowszy wygląd włosów.



> TEEKANNE kolekcja aromatyzowanych herbat „THANK YOU”


"Zestaw aromatyzowanych herbat zielonych, białych oraz owocowych, stworzony jako wyjątkowy gest wdzięczności. Różnorodne smaki zamknięte w eleganckim opakowaniu sprawiają, że kolekcja idealnie nadaje się na prezent lub chwilę relaksu tylko dla siebie."


Bardzo lubię, gdy w boxach pojawiają się produkty „niekosmetyczne”, które wprowadzają przyjemny rytuał do codzienności. Ten zestaw herbat od razu kojarzy mi się z chwilą spokoju, ciepłym kubkiem w dłoniach i momentem dla siebie.



> VIANEK przeciwzmarszczkowy krem do twarzy na dzień (cera tłusta)


"Krem rewitalizująco-ochronny do cery mieszanej i tłustej, zapobiega utracie jędrności i dobrze sprawdza się pod makijaż."


Bardzo lubię kremy Vianek — są lekkie, a jednocześnie skuteczne. Ten zapowiada się idealnie na dzień.



> CLARENA hydrożelowa maska nawilżająca


"Maska w płacie intensywnie nawilżająca, regenerująca i wzmacniająca barierę ochronną skóry. Zawiera m.in. betainę, trehalozę i kwas hialuronowy."


Maski hydrożelowe to mój must-have w momentach, gdy skóra potrzebuje szybkiego „resetu”. Idealna na wieczór SPA w domu.



> RIMMEL Multi Tasker Turbocharged Glow Liquid Blush


"Rozświetlający róż w płynie łączący makijaż z pielęgnacją. Nadaje cerze świeży, promienny wygląd i pozwala stopniować intensywność koloru."


Uwielbiam kremowe i płynne formuły — wyglądają bardzo naturalnie. Ten róż zapowiada się idealnie na co dzień, kiedy chcę efekt zdrowej, wypoczętej cery.



> ZIAJA Baltic Home Spa Wellness serum


"Serum wygładza, nawilża i poprawia elastyczność skóry, działając jak pielęgnacyjny booster."


Lubię tę linię Ziaji za przyjemne formuły i dobre ceny. Chętnie sprawdzę, jak to serum poradzi sobie w mojej rutynie.



> GOLDEN ROSE matowa pomadka do ust (wegańska formuła)


"Lekka, płynna pomadka zapewniająca intensywny kolor i ultramatowe wykończenie. Wegańska formuła nie wysusza ust."


Lubię matowe pomadki, ale tylko te komfortowe. Jeśli ta faktycznie jest lekka i nie obciąża ust — chętnie będę po nią sięgać.



> DERMEDIC emulsja micelarna rozjaśniająca koloryt skóry


"Delikatnie oczyszcza skórę wrażliwą i skłonną do przebarwień, wspiera procesy regeneracji i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia."


Lubię dermokosmetyki Dermedic za ich skuteczność i delikatność. Ta emulsja wygląda na świetny produkt do codziennego demakijażu.



> BOURJOIS Twist, Lift & Freeze Mascara


"Maskara inspirowana laminacją rzęs, zapewnia natychmiastowy lifting, wydłużenie i ultratrwały efekt nawet do 36 godzin. Nie rozmazuje się i jest odporna na wilgoć oraz wysokie temperatury."

Już samo opakowanie robi efekt „wow”. Lubię tusze, które mocno unoszą rzęsy i dają wyrazisty efekt bez grudek — ten zapowiada się bardzo obiecująco, szczególnie na długie dni.

Co Was zaciekawiło najbardziej?

Kathy Leonia

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

2109. Evree Face Care Pure Neroli tonik normalizujący do twarzy

Witajcie!

Dziś czas na tonizację twarzy.

Będę mówić o Evree Face Care Pure Neroli toniku normalizującym do twarzy.

Słowo od producenta: "Pure Neroli Normalizujący tonik do twarzy. Przeznaczony do skóry tłustej z niedoskonałościami. Idealny także jako mgiełka odświeżająca. Stosowany pod makijaż utrwali go i nada mu naturalne wykończenie.

- Ekstrakt z kwiatu Neroli działa antyseptycznie i oczyszczająco. Tonizuje i reguluje wydzielanie sebum. Ma właściwości przeciwobrzękowe i ściągające.
- Niacinamid wiąże wodę w naskórku, zapewniając odpowiedni poziom nawilżenia oraz wygładzenie.
- Affipore™ równoważy wydzielanie sebum. Zmniejsza liczbę, rozmiar i objętość porów skóry. Wygładza i matowi, poprawia ogólny wygląd cery.


Testowany dermatologicznie."


Produkt w okazałości:





Od producenta:




Skład:




Otworek:




Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt kupiłam na ezebra.pl za ok. 12 zł.
Zapach: orzeźwiający, pomarańczowy.
Konsystencja: płynna.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe z atomizerem, z elementami bieli, szarości, srebra i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 200 ml.
Wydajność: bardzo dobre. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesięcy tonikowania się.

Działanie: zacne. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z produktami Evree. Słyszałam o tej marce co prawda już dużo, dużo wcześniej na blogach i Youtubach, ale jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tychże mazideł. Dopiero, gdy skończyły mi się wszystkie hydrolaty, jakie miałam, stwierdziłam, że czas najwyższy na przetestowanie czegoś nowego. Tak oto podczas buszowania na ezebra.pl wpadł mi w oko tonik pomarańczowy od Evree. I jak tylko zaczęłam używać tegoż gagatka, tak z miejsca się w nim zakochałam. To najlepszy, drogeryjny tonik, jaki miałam! 
Produkt stosowałam rano lub wieczorem, przed użyciem kremu; czasem zdarzyło mi się psiknąć nim na buzię, przed wykonaniem makijażu. W każdej opcji ów gagatek spisywał się świetnie. Przede wszystkim wielbię go za unormowanie ilości sebum na mojej skórze, która przestała świecić się jak olej kujawski. Mogę spokojnie wyjść "na miasto" bez makijażu twarzy i nie błyszczę się prawie w ogóle. Poza tym, tonik ten świetnie zmniejszył widoczność porów na buzi, iście je "ściskając" w sobie, dzięki czemu - po ok. miesiącu stosowania produktu - z daleka moje wągry są w ogóle nie widoczne. Co jeszcze mogę dodać? Ano ten piękny, zapach pomarańczy, który przywołuje mi na myśl soczyste, sycylijskie sady pełne dojrzałych cytrusów... Nie mogę zapomnieć o taniości, wydajności i dobrym, odpowiednio dozującym ilość mgiełki atomizerze. Polecam Wam gorąco tego przyjemniaczka!
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy z Leonem


PS. Wybaczcie moją nieobecność u Was na blogach oraz brak postów przez ostatnie dwa dni.
Zaczął mi się bardzo wymagający uwagi plan serialu, który pochłania cały mój wolny czas i praktycznie jestem 24 godziny na dobę przy telefonie...
Liczę, że wszystko wróci do normy po 06.04.

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru