Dziś czas na cienie do powiek.
Będę mówić o Makeup Revolution Pretty Incredible paleta cieni do powiek.
Słowo od producenta: "Makeup Revolution Pretty Incredible Paleta Cieni do Powiek
Paleta zawiera 11 cieni do powiek w bardzo modnej, ciepłej kolorystyce - 9 cieni o standardowej pojemności oraz 2 cienie o dużej gramaturze, które mogą być wykorzystane również w makijażu twarzy.
Cienie bardzo dobrze aplikują się na powiekę, nie tworzą plam i z łatwością rozcierają.
Zestawienie kolorystyczne zapewnia stworzenie każdego makijażu: zarówno dziennego, jak i wieczorowego."
Produkt w opakowaniu:
Od producenta:
Skład:
SHADES 1,2,3: MICA, TALC, PARAFFINUM LIQUIDUM/MINERAL OIL/HUILE MINERALE, MAGNESIUM STEARATE, ETHYLHEXYL PALMITATE, SILICA, POLYBUTENE, POLYETHYLENE, DIMETHICONE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, [+/- MAY CONTAIN/PEUT CONTENIR: TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), IRON OXIDES (CI 77491, 77492)]. SHADE 4: MICA, TALC, MAGNESIUM STEARATE, PARAFFINUM LIQUIDUM/MINERAL OIL/HUILE MINERALE, ETHYLHEXYL PALMITATE, POLYETHYLENE, POLYBUTENE, DIMETHICONE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, TITANIUM DIOXIDE (Cl 77891). IRON OXIDE (CI 77491)
W okazałości:
Na dłoni:
Makijaż z użyciem palety: Klik!
Szczegóły:
Cena i dostępność: produkty kupiłam na stronie Cocolita.pl i dałam zań ok. 50 zł.
Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: typowa dla cieni do powiek.
Opakowanie i pojemność: opakowanie w kształcie przezroczystego puzderka, ze złotymi napisami od producenta. Ilość cieni: 9 mniejszych po 1 g każdy i 2 większe po 2 g każdy.
Wydajność: bardzo dobre. Takie opakowanie starczy nam na ponad dwa lata malowania się.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że kocham cienie do powiek. Moja kolekcja na ten moment liczy coś ok. 15 paletek, to co kilka miesięcy dokupuję sobie nowy egzemplarz. Wiem, że to niezbyt normalne - przecie jedna max dwie paletki by mi spokojnie wystarczyły - ale co zrobić, jak uwielbiam się malować produktami różnych firm i eksperymentować z kolorami na powiekach. I uwierzcie mi lub nie, ale każda paletka cieni jest u mnie w użytku. Chyba jeszcze nie zdarzyło się tak, że jakieś mazidło kupiłam, odstawiłam w kąt i o nim zapomniałam. Nie ze mną takie numery! Paletę Pretty Incredible kupiłam w zeszłym roku w ramach tzw. szału zakupowego i muszę szczerze powiedzieć, że jest to najlepsza paleta cieni z Makeup Revolution, jaką do tej pory miałam przyjemność stosować. Te cienie są niesamowicie kremowe, świetnie napigmentowane i niezwykle komfortowe w aplikacji. Cienie nakładają, blendują i trwają na powiekach jak marzenie - oczywiście z bazą pod powieki: Klik! Myślę, że ten produkt MUR spokojnie może konkurować ze specyfikami z górnej półki. Jeśli chcecie zacząć swoją przygodę z makijażem to sięgnijcie po powyższego cudaka. Gwarantuję, że nie będziecie żałować!
Ocena: 5/5
Miałyście?
Kathy Leonia