GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek eteryczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek eteryczny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 sierpnia 2024

3342. Pachnąca szafa olejek zapachowy "Pomarańcza"

 Witajcie!

Dziś czas na piękne aromaty.

Będę mówić o Pachnąca szafa olejek zapachowy "Pomarańcza".

Słowo od producenta: "Olejek zapachowy Pomarańcza nada wybranemu pomieszczeniu wyjątkowy aromat. Kilka kropel olejku dodanych do napełnionego wodą dyfuzora elektrycznego, ceramicznego kominka, kaloryferowego nawilżacza lub na kwiatowy susz wypełni wybrane pomieszczenie wspaniałym zapachem."

Produkt w okazałości:









Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam w pudełku Pure Beauty. Normalnie można go kupić na stronie producenta.
Zapach: słodki, pomarańczowy
Konsystencja: olejkowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie szklane w pomarańczowej kolorystyce z czernią napisów od producenta. Pojemność: 10 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Taki specyfik starczy na rok użytkowania.
DziałanieZacznę od tego, że uwielbiam piękne zapachy - nie tylko na samej sobie, ale także w swoim otoczeniu. Uważam bowiem, że wizytówką przytulności i dobrej atmosfery w domu jest miły dla nosa aromat, który jest wyczuwalny w całym mieszkaniu. Dlatego też tak bardzo polubiłam się z powyższym pachnącym olejekiem zapachowym "Pomarańcza". Ten aromatyczny cudak to prawdziwa uczta dla zmysłów! Jego świeży, soczysty zapach natychmiast wprowadza do wnętrza energię i radość, przypominając letnie dni pełne słońca. Ja osobiście uwielbiam używać go w sypialni i salonie. Wystarczy kilka kropli naniesionych na kominek zapachowy lub dyfuzor i już po chwili całe pomieszczenie wypełnia się cudowną wonią. Aromat ten jest niezwykle naturalny i soczysty, ot jakbyśmy właśnie zrobili świeży, pomarańczowy sok. Warto też zaznaczyć, że sam olejek jest bardzo wydajny i wystarcza na długo, co jest dodatkowym plusem. Jeśli zatem szukacie sposobu na szybkie i efektywne odświeżenie Waszego domu, olejek "Pomarańcza" od Pachnącej Szafy to strzał w dziesiątkę. Gorąco polecam!
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

2890. Wielkie Zakupiska!

 Witajcie!

Dziś czas na zakupiska.

Oto co do mnie przybyło w ostatnim czasie:





I w szczególe.

Zapas ulubionych dezodorantów:



Olejek zapachowy do kominka:



Czarne mydełko do mycia buzi:



Perfumy:



Krem na zmarszczki:



Maszynka do paszek:


Wszystkie powyższe cuda zakupiłam w większości przez aplikację Shopee.pl

Były tam akurat dobre promocje oraz jakieś tam kupony zniżkowe, więc pod względem cenowym udało mi się sporo zaoszczędzić.

Dezodoranty, wiadomo, rzecz codziennego użytku. Zawsze kupuję je w zapasie, coby mieć potem spokój z brzydkim zapachem na kilkanaście miesięcy. To samo tyczy się maszynki do golenia, której używam do depilacji paszek.

Krem na zmarszczki, mydełko do mycia buzi to moje nowości pielęgnacyjne. Jestem ciekawa jak mi się sprawdzą, bo jeszcze nigdy ich nie użytkowałam.

I na koniec typowe zachcianki czyli olejek zapachowy oraz perfumy. Tu się wstrzymam od komentarza, bo tylko winny się tłumaczy.

A Wy co ostatnio kupiliście?

Kathy Leonia

środa, 17 marca 2021

2660. Aromaterapia w domowym zaciszu z Notino.pl!

 Witajcie!

Jak już wiecie, jestem perfumoholiczką.
Nieuleczalną, pełnowymiarową i nieustępującą w poszukiwaniach coraz to nowych woni.

Zapach to dla mnie najważniejsze dopełnienie całej stylizacji, które wyraża i reprezentuje moją osobę.
W zależności od tego, jaki mam humor, takie wybieram perfumy na dany dzień.

Będąc zatem wypachnioną od stóp do głów, nie mogę zapomnieć też o pomieszczeniu, w którym przebywam.

Dlatego też aromaterapia nie jest mi obca, gdyż od kilku już lat stosuję taką formę uprzyjemniania wolnych chwil, jakie spędzam w domu.

Oto moje top produkty z tej kategorii:


1. Millefiori Natural Almond Blush olejek zapachowy
2. Millefiori Natural White Mint & Tonka dyfuzor zapachowy z napełnieniem
3. Yankee Candle Dried Lavender & Oak wosk zapachowy
4. Yankee Candle Pebble ceramiczna lampa aromatyczna (Blue)
5. EP Line Rainbow musująca kula do kąpieli

Po ciężkim dniu, gdy wracam z pracy i głowę mam pełną różnych, cudnych pomysłów szanownej władzy, potrzebuję zdecydowanie choćby przysłowiowych minut spokoju sama ze sobą. 
Na pomoc mi wtedy spieszą ulubione woski lub olejki zapachowe, które niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, niwelują natłok myśli w łepetynie i spięcie mięśni.

Czasem jednak, gdy nie mam siły ani mocy sprawczej aby rozpalać kominek z woskiem lub olejkiem, stosuję  metodę nieco szybszą i sięgam po błyskawiczne w działaniu aromatyzującym dyfuzory zapachowe w patyczkach.

A na koniec takiego wyczerpującego dnia miło jest się zrelaksować w ciepłej, gorącej kąpieli, gdzie cudnie pachnące kule do kąpieli umilają mi czas.

A Wy korzystacie z aromaterapii w swoim domu?

Kathy Leonia

sobota, 30 stycznia 2016

973. Zrób sobie: krem-żel z aloesem o zapachu owocu granatu

Witajcie!

Dziś będziemy bawić się w alchemika.

Zapodam Was prosty przepis na cudnie pachnący i nawilżający krem-żel, składający się z żelu aloesowego i olejku eterycznego o zapachu owocu granatu.

Oto co będziemy potrzebować:


Dodajemy ok. 3 łyżki żelu z aloesu i 3 krople olejku eterycznego.
Tak wygląda całość przed zmieszaniem:


 A tak po wymieszaniu:


Na dłoni:


Powyższe mazidło najlepiej przechowywać w lodówce.
Dzięki temu nie dość, że będzie nam cuchnie pachniało, to jeszcze w pełni zrealizuje swoje właściwości nawilżające i łągodzące.

Osobiście, najczęściej stosuję go na dłonie i stopy oraz na nogi po depilacji.

Nic tak nie koi i nic tak nie uspokaja skóry jak żel z aloesu.
A jeśli przy okazji jeszcze pachnie nieziemsko...
Przyznacie - sama rozkosz stosowania!

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

wtorek, 19 stycznia 2016

962. Recenzja: Naturalne Aromaty Owoc granatu naturalny olejek zapachowy

Witajcie!

Dziś będzie zapachowo i słodko.

Będę mówić o naturalnym olejku zapachowym z granatu z firmy Naturalne Aromaty.

Słowo od producenta: "Olejki zapachowe to mieszanki naturalnych wyciągów połączonych z syntetycznie pozyskiwanymi nutami zapachowymi .W odróżnieniu od naturalnych olejków zapachowych nie są czystymi wyciągami z jednej rośliny, o konkretnych właściwościach ,a połączeniem natury z nowoczesną technologią chemiczną, co  praktycznie stwarza olbrzymie możliwości w tworzeniu nowych trendów zapachowych. Są mieszankami wielu odpowiednio dobranych składników tworzących zapach, zamkniętych  i przenoszonych w oleistym nośniku, zapewniającym długotrwałe właściwości aromatyczne olejku zapachowego.

Dzięki tym nowoczesnym połączeniom możemy tworzyć nieograniczone ilości pojedynczych lub połączonych nut zapachowych. Można wśród nich tworzyć  również serie zapachowe np.: kwiatowa, orientalna, owocowa, leśna, korzenna i dobrać zapach do indywidualnych potrzeb i nastroju. Olejki zapachowe używamy jako aromatyzery powietrza, rozprzestrzeniane np. przy użyciu kominków zapachowych, gdzie parująca woda wraz olejkiem nasyca powietrze wybranym przez nas zapachem. 


Dodajemy do nawilżaczy powietrza ,suszonych kwiatów ,odkurzaczy tak ,aby ulubiony zapach towarzyszył nam wszędzie tam gdzie przebywamy."


Skład: nie podano.


Mazidło w okazałości:






Od producenta:




Otworek:


Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępność
swój egzemplarz ucapiłam w sklepie indyjskim Lokaah, gdzie dałam zań ok. 8 zł.
   Zapachsłodki, cudowny, jedyny, owocowy.
 Konsystencjaoleisty olejek do aromaterapii.
  Opakowanie i pojemność: przezroczysta buteleczka z zieloną etykietą i białymi napisami od producenta. Pojemność: 12 ml.
  Wydajność: bardzo dobra; produkt codziennie użytkowany - objętość równa kilku kropel - będzie nam służył przez rok.
  Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że jak każdy łasuch, mam słabość zarówno do słodkości dozowanych wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Olejek z owocu granatu odkryłam przez przypadek, gdy jakiś czas temu buszowałam w sklepie indyjskim szukając apaszki. Tak stał niepozorny na półce sklepowej i mrugał do mnie tym swoim zielonym opakowaniem. Wiedziałam, że to przeznaczenie. Gdy tylko capnęłam więc w garść olejkowego zioma i powąchałam go, tak przepadłam. Ów permanentny stan zachwytu trwa do dziś. Apaszki oczywista  nie kupiłam. Przede wszystkim, owe mazidło to coś lepszego niż apaszka. To bowiem produkt uniwersalny. Używam go dosłownie od stóp do głów. Jeśli jest mi smutno na duszy, gdy mam doła, czy doskwiera mi PMS - wystarczy kilka kropli produktu naniesionych na szyję czy na nadgarstki i roztartych palcami, by poczuć się znów dziarsko. To samo tyczy się kąpieli - olejek dodany do parującej wody, w towarzystwie piany, działa dosłownie cuda. Otula mianowicie człeka słodkim, kuszących zapachem niebiańskiej ambrozji owocowej, dając kopa do działania i pieszcząc zmysły... Mazidło to idealnie nadaje się również na perfumy. Ot już kropelka na szyi wystarczy, by kilka godzin pachnieć wykwintną słodyczą niewieściej łamaczki serc. Olejek można także wykorzystać do produkcji kremów - niedługo receptura - świec, czy mydeł. Olejek nie uczula, nie podrażnia, jest wydajny i tani. I ten zapach! Iście owocowy, słodko pachnący ogród. Jeśli jeszcze nie kosztowałyście tej cudnej, owocowej woni to musicie capnąć zioma czym prędzej!
Ocena: 5/5 

Miałyście?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru