Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy
Posiadanie podręcznego ogródka dostępnego wprost z mieszkania i dwie suki jako lokatorki owocuje pod koniec zimy koniecznością sprzątnięcia ogródka nim ustąpią mrozy, bo jak to wszystko rozmarznie, to... błeee...
Włożyłam gumofilce, okręciłam się chustą i zebrałam ze trzy kilo bezwonnych na razie kup. Pewnie trzeba będzie jeszcze ten manewr powtórzyć, ale można wyjść bez lęku do ogródka.
wtorek, 8 marca 2011
środa, 2 marca 2011
Kankanka zawitała
Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy
Przybyła! Jest! A z nią Bajtek, który bardzo zakochał się w Kretce. Muszka kłapie i nie daje się nawet przywitać, nie mówiąc o kochaniu.
Przybyła! Jest! A z nią Bajtek, który bardzo zakochał się w Kretce. Muszka kłapie i nie daje się nawet przywitać, nie mówiąc o kochaniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)