Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jadzia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jadzia. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 kwietnia 2020

CZY DUŻA, CZY MAŁA, KURPIANECZKA ZGRABNA




           Przymusowy odpoczynek sprawił, że niektóre moje lalki doczekały się wreszcie swojej  kolejki. Niektóre po długich miesiącach, a może latach? Jak Jadzia. (2017) Przybyła do mnie w takim stanie.




           Bez koszuli i bez czółka, reszta stroju w dobrym stanie. Wymieniłam tylko cekiny, które ze starości straciły kolory. No i gumki w rączkach. Wyobraźcie sobie, że były na gumce z dętki od roweru :D.


       Bluzeczkę uszyłam z chusteczki, niech niebo wynagrodzi te panie, co tak pięknie obrębiły chusteczki niciana koronką.


              Zrobiłam też Jadzi nowe czółko i "bursztynowe" korale. 



                        Zgrabna Kurpianeczka mi wyszła. :)


         Tytuł zaczerpnęłam ze starej książeczki, którą mam o chyba czterdziestu lat.



           Jadzię oczywiście w nowym stroju poniosło na wieś, żeby się pochwalić.


                      A tak na prawdę to tylko na taras. ;)



        Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy fajnych pomysłów na siedzenie w domu.

 

niedziela, 17 września 2017

TO NIE PLUSZOWY MIŚ





      Choć takie na ogół mamy z tym słowem skojarzenie. Wywołana do tablicy przez Kasię przedstawiam swoje lalki ze Spółdzielni pracy Miś  w Siedlcach. Kasiu jeśli się nie mylę SP Miś w Łomży produkowała pluszaki, o lalkach nie słyszałam.



      A uzbierało misie osiem, oto całe Misiowe towarzystwo. Jak widzisz Kasiu, u mnie przeważają niebieskookie w stosunku 5:3

      Wszystkie, oprócz Jadzi były już prezentowane, choćby w migawce.
JADZIA
Specjalnie dla Ewy Jadzia w pełnym rynsztunku w ciut innej kolorystyce
 zdjęcie z olx



      Niektóre mają na częściach ciała literki PEW inne nie, i podejrzewam, że nie maja nic wspólnego z sygnaturą, tylko z materiałem z którego są wykonane czyli polietylenem.


ADAŚ


   
BEATKA
     
HELENKA

ISIA

 
MIRKA

 
STASIA I WŁADZIA


        Polskich lalek nigdy za dużo i mam nadzieję, że moje stadko jeszcze się kiedyś powiększy. I tu muszę się Wam wyżalić, wczoraj byłam na strychowych zakupach. Okazało się, że się spóźniłam, zabawki, które były w starym domu nie doczekały mojego przybycia. Na pociechę mam to,  że nie trafiły na śmietnik. Ze sterty śmieci wyłowili je członkowie stowarzyszenia zajmującego się propagowaniem kultury wsi naszego regionu. Dobre i to.