Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolinka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolinka. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 stycznia 2015

PADA ŚNIEG PUSZYSTY, BIAŁY MIĘKKI...






„Pada śnieg, mkną płatki jak motyle,
Ziemia jest jak biały nieba brzeg...”
                                               
         Śpiewała Irena Santor. I czasem jak pada przypominają mi się słowa piosenki, wielkiej damy naszej estrady. No to mamy znowu zasypane śniegiem pola, okryte gałęzie drzew  i czapy białego puchy na słupach i płotach. 

         Karolinka i Marina bardzo się cieszą, bo właśnie dostały zimowe kurteczki, w których mogą wyjść na sanki.

         Marina dostała kurteczkę białą z króliczkiem, pasującą do sukienki.

         Karolinka różową w serduszka.


         Dodatkowo różowe kozaczki i torebkę.

         Obydwie kurteczki maja kapturki.
         Dziewczyny, aż się rwą na sanki.  A tu problem, nasze stare sanki zmieniły dawno właściciela. Dlatego do zdjęcia sanki udaje moje stare krzesło.

         Jak się zrobi odpowiednie ujęcie to może nawet przypomina moje stare sanki z oparciem.

Sanki w lewym rogu, 1963 r.


Marina ma w kieszonce misia z Sylvanian Families.

         Trochę wyobraźni i „pędzą, pędzą sanie...”
                                          
                                       
           Popatrz Karolcia, a kto tam stoi?


           Chyba mały Eskimosek, ale skąd się tu wziął?


          Hej, mały! Kim ty jesteś?


          Kiedy sam nie wiem.

           Eskimosek jest jednym z gwiazdkowych prezentów. Uszyty jest cały ze sztucznego, pasiastego futerka, tylko twarz ma gumową. Niestety nie zachowała się żadna metka. Trochę podobny jest do kanadyjskich Eskimosków Regala.. Tak więc znowu prośba „Ktokolwiek wie.”

środa, 31 października 2012

UPIORNY TWIST




Nadszedł wreszcie oczekiwany dzień strachów.
Maggie zaprasza na  imprezkę.



STRASZENIE  czas zacząć!

Przybywajcie wiedźmy i upiory! Duchy i wampiry!

       

W roli duchów: Gonia i Upiorna Krysia


W roli kryształowej kuli Julka.



 Białe damy: Katherina

 
i Krysia

 
Czas zapalić dyniowe latarnie.

Cukierki – albo psikus!
 


Krysia straszy na schodach i na drodze



Czas zatańczyć UPIORNEGO TWISTA
Tańczą: Pawełek i Karolinka
„Rankami zrywam się śliczny,
Liryczny i apetyczny.”





„Lecz gdy spłynie mrok wieczorny
Typem staję się upiornym”










„Przez upiorność tę, niestety,
Zniechęcają się kobiety.


Dniem kochają mnie po wierzchu”


„A rzucają mnie po zmierzchu”



Mam nadzieję, że trochę Was postraszyliśmy.

wtorek, 21 sierpnia 2012

WITAJ KAROLCIU


KAROLINKA

         Na początku stycznia otworzono nowy lumpek. Koleżanka poinformowała mnie, że widziała tam zabawki. Było tuż przed 17.oo, kiedy weszłam do sklepu. W skrzyniach nie było już nic ciekawego, ale kiedy wychodziłam zobaczyłam w kąciku zabaw dla dzieci piękną lalkę siedzącą na krzesełku.

Była wielka. Zapytałam czy jest do sprzedania.
- Tak, oczywiście.
- A ile kosztuje?
- To na wagę, dziś jest po 15 zł – odpowiedziała sprzedawczyni.
Laka kosztowała 28 zł. Wzięłam bez wahania i dopiero jak zapłaciłam okazało się, że nie jest porcelanowa. Robiona jest jak porcelanki z materiałowym korpusem z twardego winylu.

 Błąd swój odkryłam przyglądając się włosom. Lalka pochodzi od  słynnej hiszpańskiej projektantki Carmen Gonzalez.  Wyprodukowano ją w Hiszpanii w 1993 r. Lalka miała różową sukienkę z białymi dodatkami, białe pantalony i róże we włosach. Była bosa.

Mój kot zaraz się w niej zakochał.

Ponieważ Karolinka ma 70 cm wzrostu, łatwo na nią kupić ubranka. Ma już trzy sukienki

 oraz wakacyjne ubranko spodenki+ bluzeczkę.