Czas biegnie nieubłaganie, już prawie połowa maja.....a tu cisza na blogu..... ale żyjemy, wszystko w porządku, pracujemy i odpoczywamy.
Pracy nie pokażę, bo nie ma jak..... ale wypoczynek i owszem....z małymi komentarzami....
a więc zaczynamy....
i widok na farmę wiatrową, niestety wszechobecną....
do Soboty przyleciały już dawno bociany, ale zajęte poszukiwaniem jadła rzadko siedziały na gnieździe...
no i nie zawsze my tamtędy przejeżdżamy.... ale są i mają się dobrze....po drodze były i kamieniołomy....
a to już wiosenna, przepiękna łąka...
tu w oddali widać Wilczą Górę w Złotoryi
a tu na pierwszym planie Ostrzyca, w oddali Grodziec, można dopatrzeć się nawet dachów zamku
wiatraki z farm wiatrowych psują każdy krajobraz, widoczne są prawie na wszystkich ujęciach, z każdej strony świata...
....Pośród wyniosłych szczytów Wiosna mnie nawiedziła
Otwarte przede mną szlaki blaskiem słońca wyzłociła
Zaprasza na nową wędrówkę, wytchnienie dla duszy daje
Pięknem syci moje myśli, a to piękno we mnie pozostaje ...
autor HERMES...napisany Warszawa, dnia 13.05.2007r.