23 stycznia 2019

UZDROWIENIE DUSZY





Może niektórych dziwić moja ostatnia tematyka postów, ale własnie w ten sposób próbuję sobie poradzić z przeżytą traumą. Kiedy napotykam artykuły dotyczące przemocy, sposoby radzenia sobie w takich sytuacjach - to wracają złe wspomnienia, które duszą jak zmora w środku nocy. Staram się  pomóc sobie, a moje pisanie jest jak wycieranie gumką zapisanych złych emocji. Może dojdę kiedyś do momentu, że kartka mojego życia będzie biała, lub radośnie kolorowa.


9 złodziei energii według Dalajlamy – co pozbawia nas sił?!


Jeśli energię, siły, które mamy, porównać do dzbana pełnego wody, albo do szklanki, tej mitycznej już, co to albo do połowy pełna, albo pusta, to możemy obrazowo zwizualizować to ile mamy w środku.  Nasza energia nigdy nie jest niewyczerpanym oceanem i zdarza się, że jeśli dzbana nie zasilamy u źródła, pozwalamy z niego pić każdemu kto przechodzi obok, to któregoś dnia zobaczymy jak świeci dno. I wtedy żaden optymizm ani pesymizm nie pomoże. Trzeba będzie realistycznie stwierdzić, że z pustego i Salomon nie naleje. Jakich 9 złodziei energii powinniśmy unikać? Co na ten temat mówi np. Dalajlama? Co nas pozbawia sił?

Wyrzuć to, co nie działa. Wyrzuć wszystko, co nie działa. Teraz. Weź i wynieś na śmietnik.
Buty, dajmy na to, w których się potykasz, jest ci niewygodnie – na śmietnik. Talerz ze starego serwisu, na którym już nic nie podasz – wystaw przed drzwiami, może ktoś weźmie.
Karteczkę z dietą, przyczepiona na drzwiach lodówki (to już nawet nie jest śmieszne!!!)
Codzienne wieczorne rozmowy telefoniczne: „wyobrażasz sobie, co za koszmar!”, a ty: „Uhm! Koszmar!”, a sama przestępujesz z nogi na nogę, bo twój ulubiony serial zaraz się zacznie, kąpiel stygnie (pachnąca kąpiel po ciężkim dniu). Twoja znajoma (ta od telefonu) ma codziennie koszmar – po co ci to?(…)
Wyrzuty z powodu tego, czego dziś nie zdążyłaś zrobić – won. Nobody is perfect – powieś sobie na lodówce zamiast diety.
Wyrzuty z powodu przeszłych czynów, stosunków, znajomości, wyborów, które kiedyś zrobiłaś… Wyrzuty – won do diabła. Wszystko się zgadza. Co by się nie zdarzyło, to był jedyny prawidłowy wybór wtedy, w tamtej sytuacji. Żadnego żalu – tylko doświadczenie i wdzięczność. Żadnego rozmyślania „co by było, gdyby…” – albo rób, albo nie myśl. Spróbuj – jak się spodoba, to idź dalej. Lodowisko, nauka japońskiego, poznać kogoś, nowa praca, nowa fryzura, teatr… Jutro, dobrze? Choć jedną rzecz, ok? Zamiast rozmyślania, które trzeba wyrzucić.
Wyrzuć zwyczaj przepraszania po kilka razy. Wystarczy jedno szczere „przepraszam”, jeśli jest powód. Reszta to śmieci, balast.
Swetry, sukienki, dżinsy i inne badziewie, które ci nie pasuje, pogrubia, postarza – won! Żadnych „na działkę”, żadnego „do lasu”! Na przemiał! Przecież nie znalazłaś siebie na śmietniku – masz być zawsze piękna!
Wyrzuć „walizkowe relacje”, które są jak walizka bez rączki, co to i nieść ciężko i wyrzucić szkoda. Ręce ci jeszcze nie odpadły? Zdecyduj się i zamień je na eleganckie, z kółeczkami, takie, co same jadą ku radości wszystkich. Zrozumiałaś metaforę? Pięknie, lekko, komfortowo, pewnie.
Resztki kosmetyków, zbędne lekarstwa, przeterminowane kremy – won! Zasługujesz na świeże, dobre, najlepsze.
Obietnice, że „kiedyś” napiszesz, zadzwonisz, zrobisz, zaniesiesz, kupisz – jeśli wiszą ponad tydzień (no dobrze – dwa!) i nikt nie umarł, to znaczy, że są zbędne. Wykreśl.
Słowa „nie umiem”, „nie znam się” – nie działają. Dowiedz się, naucz, poznaj albo zapłać temu, co umie. Przecież nie prowadzisz hodowli kompleksów, tylko chcesz żyć wygodnie, prawda?
Wspomnienia, z powodu których trzęsą ci się ręce i masz łzy w oczach – won! Jak wrócą – ponownie delete. Nie zatruwaj sobie życia. Było – minęło.
Zwyczaj ciągłego ustępowania, bycia „grzeczną dziewczynką”, przemilczania, nawet gdy czegoś bardzo potrzebujesz, ale „co ludzie powiedzą” – wyrwij z korzeniami! Mów, proś, komentuj, wypowiadaj się – grzecznie i taktownie, ale zgodnie z własną wolą i o swoich potrzebach.
Strach przed starością, chorobą, przed nowym, wątpliwości co do swojej urody i wdzięku, brak wiary we własne szczęście – spakuj i spal, a popiół – na wiatr. To nie działa, nie pomaga. Przeszkadza żyć po ludzku.
Zepsute zapalniczki, długopisy, czajnik, kuchenkę – won. Kupisz nowe.
Zwyczaj przepieprzania czasu w internecie – wywal już teraz, zaraz, natychmiast!
Skończysz czytać – idź na spacer. Tam jest dobrze, jest świeży podmuch powietrza, słońce albo deszcz, zieleń albo śnieg. Przejdź się, pooddychaj, popatrz, posłuchaj, powąchaj.
To żyje.
To działa.

1. Osoby, które bez przerwy narzekają

 2.  Złodzieje energii: długi, które ograbiają nas ze spokoju

 3. Złodzieje energii wg. Dalajlamy. Obietnice, co do których nie mamy pewności, że je spełnimy

4. Brak asertywności i podejmowanie się rzeczy, zadań wbrew sobie

5. Złodzieje energii: Brak odpoczynku

6. Życie w bałaganie i chaosie zbędnych rzeczy

7. Co nas pozbawia sił: Nie stawianie czoła trudnym i toksycznym sytuacjom

8. Złodzieje energii: Wytrzymywanie na siłę

9. Złodzieje energii: Brak przebaczenia i chowanie urazy



6 stycznia 2019

JUBILEUSZ....10 LAT





W styczniu tego roku mija 10 lat od kiedy zaczęłam pisać, a właściwie 10 i 6 miesięcy, bo poprzedniego bloga skasowałam przez przypadek...

https://leptir-visanna7.blogspot.com/2009/01/

10 lat wzlotów i upadków, od depresji po euforię ...i stopniowo znów depresja....
To samo życie,które przecież nie składa się tylko z dobrych chwil.Tylko ja swoje upadki przeżywam bardzo uczuciowo, mocno, a powinnam dać sobie trochę luzu . Jednak patrząc z perspektywy tych lat  dużo się nauczyłam, dużo zrozumiałam, więc pewnie były po to aby mnie wzmocnić.
Mój wirtualny przyjaciel z 2009 roku L... to LOS....


Piękna piosenka urodzinowa

1 stycznia 2019

RETROSPEKCJA





Jaki był dla mnie rok 2018 ?..... zdecydowanie najgorszy w moim życiu. Nigdy nie sadziłam że będę musiała podejmować tak dramatyczne decyzje - a jednak - musiałam.
Już od kilku lat czułam że dojrzewam do zmian, myślałam jednak , że zmiany mimo wszystko będą pozytywne, niestety z roku na rok było coraz gorzej , aż nadszedł ten moment kiedy powiedziała dość... dosyć poniżania , wyzwisk, tłamszenia i poniewierania. Robiłam dobrą minę do złej gry, widziałam że przegrałam w tym momencie swoje małżeństwo ale jakoś nie miałam odwagi o tym pisać. Wybierałam te lepsze momenty, ale było ich zdecydowanie coraz mniej.

styczeń:
znaki czasu, nie jesteś sam, weź życie w swoje ręce, rozważania o śmierci
https://leptir-visanna7.blogspot.com/2018/01/

luty:
śmierć, zaświaty
https://leptir-visanna7.blogspot.com/2018/02/

marzec:
wspomnienia ...te bardzo miłe, bo tylko to mi pozostało
https://leptir-visanna7.blogspot.com/2018/03/

kwiecień:
klucz do prawdziwych i trwałych związków... szukam wyjaśnień rozwiązania, tylko dlaczego tylko ja ?
https://leptir-visanna7.blogspot.com/2018/04/

maj :
miłość matczyna, najsilniejsza na świecie....

https://leptir-visanna7.blogspot.com/2018/05/

czerwiec :
dramat, Niebieska Linia

lipiec:
przełomowa decyzja

sierpień:
nowe życie, sama ale nie samotna, Akord
https://leptir-visanna7.blogspot.com/2018/08/

wrzesień:
Niebieska Linia,

https://leptir-visanna7.blogspot.com/2018/09/

październik :
dziękuję Panie za wszystkie dary, którymi mnie obdarzasz, choroba
https://leptir-visanna7.blogspot.com/2018/10/

listopad:
choroba, socjopatia, druty i szydełko
https://leptir-visanna7.blogspot.com/2018/11/

grudzień:
książki, Nowe Boże Narodzenie.,
https://leptir-visanna7.blogspot.com/2018/12/




Wchodzę w nowy rok z postanowieniem, że będę dbała o swoje zdrowie, samopoczucie, będę się cieszyć życiem, małymi przyjemnościami z którego się składa, jak również przyjmę to co mi przyniesie LOS.
Dziecko mi podpowiada, abym zaczęła pisać książkę o swoim życiu, mówi : mamo zobacz Nosowska, Kora, Dudziak  nie boją się pisać , o porażkach w swoim życiu, o rozwodach, o mężach alkoholikach.... napisz , miałabyś dużo do przekazania innym, być może ktoś by skorzystał z twoich rad i przemyśleń aby nie popełniać błędów. Ale niestety każdy musi sam dojść do prawdy własnie poprzez swoje  błędy i złe decyzje.