| w oddali Izery |
Połoniny w Chrośnicy i okolicy już dawno nas zachwyciły swoim pięknem i kolorytem, jedziemy tam, kiedy chcemy nasycić oko pięknymi widokami, o każdej porze roku....
Teraz , latem kiedy złocą się łany zboża, pola brązowieją dojrzałym rzepakiem ,a polne dróżki mozolnie wspinaja się ku górze, otoczone polnymi drzewami..... to sielski widok....i taki nasz....POLSKI.....
Pomimo ogromnego skwaru zdążyliśmy odwiedzić kolegę Ludwika, ciekawego zbieracza...wszystkiego.... ha, ha
dom to takie małe prywatne muzeum.... gdzie tylko jest wolne miejsce tam wszędzie "coś " stoi, leży :)
a gospodarz sympatyczny, rozmowny.... świetnie nam się gawędziło....
A w upały siedzę w domu i bawię się drutami....
ciąg dalszy wkrótce , tylko muszę zrobić zdjęcia .