3 maja 2024

ŚWIĘTA

 

Nienawidzę świąt, takich kilku wolnych dni , kiedy przypomina się ludziom, że mają rodziny, są patriotami, kochają polska flagę, ojczyznę... wszystko na pokaz.  a w rzeczywistości  zależy im tylko na pieniądzach, pełnej misce.. pozorach że się kochają. Fałsz i obłuda wszędzie panująca.  Nie umiem się w tym znaleźć, jest mi źle z tym wszystkim. Na dodtek nie jestem w pełni zadowolona z naszego związku, rozmijają się nasze potrzeby. Rozumiem A , że pracuje, jest w trakcie remontu domu , a ja chciałabym aby poświęcał mi więcej czasu zwłaszcza, że mieszkamy osobno. Trudno to pogodzić...On ma pracę wokół domu więc nie ma kiedy rozmyślać , natomiast ja siedzę sama w domu i rozkminiam....może niepotrzebnie ?

Zespół przy KGW zaczyna kuleć... przed wyborami były obietnice o nowej świetlicy, o pieniądzach na stroje ...teraz okazuje się,  że pieniędzy brak i nie wiadomo kiedy będą...ot obietnice wyborcze..

Życie zaczyna drożeć w szybkim tempie....coraz gorzej ...i ze zdrowiem też. Ostatnio było u mnie pogotowie, bo myślałam , że to stan przedzawałowy a to była ostra jelitówka. Mam leki , które biorę ale zdaje sobie sprawę że zaczynam być coraz bardziej podatna na choroby. Czas się chyba przyzwyczaić do takiego stanu rzeczy.

Brakuje mi dalszych wyjazdów, bo tu wkoło komina jest mi wszystko znane, ale jak to zrobić ? Chyba powinnam zacząć więcej pisać tutaj aby się odstresować bo to było moje lekarstwo na wszystkie bolączki. Tablet używam bardzo mało , jakoś te nowinki nie są mi przyjazne.




 






12 kwietnia 2024

CHANDRA

 Dzisiaj mam chandrę  pomimo ładnej słonecznej pogody.Czego mi brakuje? Chyba stabilizacji bo nadal pewne sprawy pozostają niewyjaśnione. Chciałabym moc wypić kawę przed domem bez wścibskich osób.  Mieć trochę intymności  a tego nie ma. Chyba najlepiej czuje się w lesie gdzie jestem sama z przyrodą. 

Może  dzisiaj wybiorę się na Borową?

24 marca 2024

9 MIESIĘCY..NARODZINY MIŁOŚCI

 Czas płynie nieubłaganie...wczoraj minęło 9 miesięcy naszej znajomości. Jest uczucie, jest miłość  pomimo drobnych zawirowań wokół. Wspieramy się, wędrujemy.  Zdjęć jna tablecie jeszcze nie mam  bo jest nowy  i dopiero się uczę. Jak go opanuje to będą na pewno. 

 

11 grudnia 2023

BIAŁA LOKOMOTYWA






Nadal choruję, to już trzeci miesiąc, martwi mnie to bo do tej pory nigdy tak długo nie bylam chora. W wzwiązku z tym że mam problem z chodzeniem, szlaki górskie poszły w odstawkę, ale ruszac się jednak trzeba. Tym razem padlo na pobliską miejscowość, ponieważ,    w mieście są czyste chodniki i moę w miarę spokojnie chodzić . A. nigdy tutaj nie był w celach turystycznych wie pokazałam mu swoje ulubione miejsca...








Miasto jest ciekawe, położone w pięknej kotlinie ,otoczone lasami , dawniej działała tu wielka kopalnia węgla, teraz nie ma nic...
Po małym spacerku poszliśmy do słynnej Białej Lokomotywy na cos słodkiego. Kawiarnia słynie ze wspaniałych lodów i czesto latem tu bywałam.






wokół koscioła pw. Sw Mikołaja sa umieszczone tabłice...tutaj błosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko

30 listopada 2023

RWA KULSZOWA





 Od miesiąca choruję na rwę kulszową, nie pomagały tabletki, teraz biorę zastrzyki. Miałam pierwszy atak pięć lat temu, po drodze były małe dolegliwości , ale teraz powaliła mnie na kolana. Dawno tak żle się nie czułam. Nie mogę chodzić a bardzo mi brak moich wycieczek, teraz spadło dużo śniegu wię byłoby super pospacerować po tym białym puchu. Ale trudno, koty mi grzeją kręgosłup ha ha.


24 listopada 2023

GOMÓLNIK...




Nasza pierwsza wyprawa na wybudowany punkt widokowy na Gomólniku... dawno chciałam tam pójść ale nie miałam z kim...A.  zaproponował, że pójdzie ze mną ..droga ciekawa a z góry pięknie widać Głuszycę...na górze poznaliśmy grupę młodych mężczyzn z Gubina, zachwycali sie tymi naszymi górkami.
Ale najciekawszy był powrót, nie dość , że było już ciemno to na dodatek od strony Czech dało sie słyszeć pomruki burzy, no i w połowie naszego zejścia lunęło jak z cebra. Mieliśmy do pokonania jeszcze spory kawałek drogi więc przemoczyło nas do suchej nitki, błyskawice i grzmoty towarzyszyły nam przez całą drogę ...tak nas przywitała przyroda, niesamowite przeżycie takiej burzy ha ha...
Dotarliśmy do samochodu jak zmokłe kury ale szczęśliwi swoją obecnością.
W domu suszenie, gorąca herbatka... i planowanie kolejnej przygody.








 

22 listopada 2023

5



 


22 czerwca zaczęła sie nasza historia... pierwsze spotkanie... 

...ponieważ miały nas połączyć wędrówki  wybraliśmy okolice Andrzejówki, ścieżki spacerowe wokół Waligóry, poźniej kawa w schronisku, rozmowa o wszystkim , a co będzie dalej to zobaczymy, daliśmy sobie czas na poznanie . To zdjęcie jest pierwsze, które zrobił mi A.

później były spotkania, wyjazdy w plener a dzis mija 5 miesięcy od naszego spotkania. Jest dobrze choć zdarzaj sie małe nieporozumienia. To ja mu czasami w nocy jak nie mogę spać wysyłam wiadomości , które nie są zbyt miłe, ale po spotkaniu przytula mnie i mówi, że potrafi rozeznać moje rozterki ale jest obok i będzie mnie wspierał w każdej sytuacji.