Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mysłowska Olga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mysłowska Olga. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 września 2025

Olga Mysłowska, Michał Pepol, Patryk Zakrocki - "Leggerezza"

Olga Mysłowska, Michał Pepol, Patryk Zakrocki 

Olga Mysłowska – śpiew, Organelle, wybór tekstów
Michał Pepol – wiolonczela, looper, efekty, fortepian preparowany, głos
Patryk Zakrocki – gitara akustyczna preparowana, efekty, lap-steel, Moog

Tytuł: "Leggerezza"  

Wydawnictwo: Audio Cave (2023)

Tekst: Marcin Kaleta


Powinienem być usatysfakcjonowany. Nareszcie pozycja z udziałem wiolonczelisty, w tym przypadku: Michała Pepola, a to instrument obecnie najbardziej mnie fascynujący (po kontrabasie oczywiście). W polskim jazzie nadal pozostaje ewenementem. Lecz i tu szczególnie wyeksponowany nie został: snuje się w tle. Co zatem zostało? Nic. To w zasadzie bardzo dyskretna, stonowana, powściągliwa i uważna twórczość. Owszem, gitara bywa przenikliwa, lecz nie natarczywa ani wszechobecna: "o brzmieniu klawesynu i cytry", jak opisuje własne zabiegi Patryk Zakrocki. Natomiast głos Olgi Mysłowskiej, chociaż wyrazisty lub podniosły, bywa i rozleniwiony, stłumiony, zawodzący czy żałobliwy. Bądź oddalony. Lakoniczne to wszystko. Tajemnicze. Mistyczne. Eteryczne. Niedopowiedziane. Ulgoszące. Tak, ulgoszące.

niedziela, 21 lipca 2019

Bastarda - Ars Moriendi (2019)

Bastarda

Paweł Szamburski - clarinet
Michał Górczyński - contrabass clarinet
Tomasz Pokrzywiński - cello
Olga Mysłowska - vocal (10)

Ars Moriendi

LADO ABC C/31


By Piotr Wojdat

Dużo się pisze o triu Bastarda, że jest to jeden z najoryginalniejszych zespołów funkcjonujących obecnie na polskiej scenie muzycznej. Nikt nie gra tak jak oni, nikt w ten sposób nie interpretuje muzyki dawnej, jak artyści odpowiedzialni za zawartość "Ars Moriendi". Na pierwszy rzut oka takie stwierdzenia mogą budzić pewne wątpliwości. Bo czy można jeszcze być w dzisiejszych czasach oryginalnym? Przy tak powszechnym dostępie do muzyki poprzez serwisy streamingowe i w dobie stylistycznego recyklingu, gdzie prawie wszystko mamy podane jak na tacy i coraz mniej czasu poświęcamy na to, by wsłuchać się w przekaz artystów… Nawet jeśli ktoś wykaże się autorską wizją, czy będziemy to w stanie jednoznacznie stwierdzić i docenić?

Nic nie poradzę na to, że w przypadku Bastardy właśnie wspomniana oryginalność jest tym, co wyróżnia ten zespół z tłumu i żeby to dostrzec, trzeba poświęcić płycie absolutnie  całą uwagę. To, co grają, nie zaszufladkujemy ani jako muzyki współczesnej, ani dawnej, ani jako jazzu. Nie wiem zresztą, czy jest sens twierdzić, że ich muzyka jest wypadkową tych gatunków. Lepiej zwrócić uwagę na to, iż już sam zestaw instrumentów, z których korzysta trio, sprawia, że mamy do czynienia z projektem wyjątkowym co najmniej na skalę krajową. 

Brzmienie klarnetu kontrabasowego Michała Górczyńskiego zestawione z wiolonczelą Tomasza Pokrzywińskiego i klarnetem Pawła Szamburskiego doskonale sprawdziło się na "Promitat Eterno" sprzed dwóch lat. Wtedy jednak formacja podejmowała wątki muzyki średniowiecznej, a konkretnie brała na warsztat utwory Piotra Wilhelmiego z Grudziądza. Tym razem punktem zaczepienia jest repertuar zebrany przez muzykologa Antonio Chemottiego i nieco późniejszy od tego, którego mieliśmy okazję słuchać na poprzedniej płycie. Tematem przewodnim jest śmierć oraz związana z nią ceremonia pogrzebowa. Zestaw instrumentów identyczny jak na "Promitaat Eterno" ponownie okazuje się być znakomitym wyborem.

"Ars Moriendi" wychodzi od litanii, psalmów pokutnych czy śpiewów chorałowych po to, by nadać im współczesny sznyt. Bastarda stara się wyrazić ludzkie emocje związane ze śmiercią w przemyślany i dojrzały sposób, a jednocześnie zachowuje swój charakterystyczny styl. Sporo mamy tu momentów kontemplacyjnych, balansowania na granicy smutku i nadziei, a także operowania szeroką skalą dynamiki. Czasami słyszymy tylko oddech któregoś z muzyków albo niewyraźne szmery. Doskonale koresponduje to z melancholijną melodyką, a także z momentami, w których zespół wspólnie buduje wyraziste riffy. 

Mocne akcenty zdarzają się m.in. w otwierającym album “Vita In Ligno Moritur”. Potem jednak Bastarda płynnie przechodzi od liryzmu do rozsądnie dawkowanych sonorystycznych eksperymentów. W ostatecznym rozrachunku prezentuje muzykę, która działa na słuchacza niczym magnes. Jest światem samym w sobie i dłuższą chwilą oderwania od codzienności sprzyjającą przemyśleniom. A przy okazji to idealna odtrutka na taśmowe słuchanie muzyki i bycie na bieżąco ze wszystkim, co nowe. 

czwartek, 6 stycznia 2011

Cukunft - Itstikeyt / Fargangenheit (2010)



What is your first association with Poland? It may well be that it is where Holocaust took place. Although the end of story of Jews in Poland is well known: Nazi Germany, Final Solution, ghettos, concentration camps, Auschwitz, gas chambers, the beginning of this story is much less known. When did Jews settle in Poland? Why? What did make their incredible rise possible? The facts are that before II World War in Eastern Poland Jews made half of population of all cities! Even in Warsaw more than one third of citizens were Jews! 
It is often forgotten that such a long and numerous presence of Jewish culture in Poland means that part of our identity, of our culture is Jewish whether we like it or no. Sense of humour, type of feminine beauty, poetry and last but not least music are some of influences we cannot get rid of. Therefore it should not be surprise that Polish musicians were among first which embraced the idea of renewal of old klezmer music, thriving in Poland, before war, among flourishing Jewish community.
Speaking shortly, we have here 2 CD album comprising jazz version of klezmer music. Clearly influenced by most significant figure in this movement, John Zorn, and music of his Tzadik Records established in 1995 it has yet very original and unique identity. As far as sound of this band is concerned on CD1 which was recorded live it is created by two energetic clarinets of Paweł Szamburski and Michał Górczyński, drums of Paweł Szpura and guitar of Raphael Rogiński, the leader of the a band and composer of most of the music on CD2 (CD1 comprises all traditional tunes). CD2 consists of music recorded in studio between 2004 and 2006 in different line-ups with such musicians as above mentioned Rogiński and Szamburski and additionally Kuba Kossak on bassoon, Adam Różański and Piotr Kaliński on percussion, Tomasz Duda on sax, flutes, clarinet, appearing plus guest vocalists Olga Mysłowska and Ewa Żurakowska.
Energetic, swinging, improvising, full of life and yet somehow bluesy to the point of evocating feeling of tragic loss of so many millions Jewish co-citizens, this music is worthy homage to great Jewish culture and people who created it. I wholeheartedly recommend it to you!
Please, listen to a song from this album: http://www.youtube.com/watch?v=-qyuhgvNgW4

Zobacz też: